wtorek, 3 lutego, 2026
  • Redakcja
  • Newsletter
  • Kontakt
  • Gazetki promocyjne
  • Regulamin
  • Ochrona danych
Opolska360
  • Najważniejsze
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Dobra Energia
  • Razem dla Środowiska
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Opolska360
  • Najważniejsze
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Dobra Energia
  • Razem dla Środowiska
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Opolska360
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
REKLAMA
Home Tylko u nas

Artur Kamiński skreślony przez opolski PiS. Kamil Bortniczuk: „Zdrada elektoratu”

W opolskim PiS wybuchł otwarty konflikt. Z partii wyrzucono Artura Kamińskiego, wiceprzewodniczącego sejmiku i dyrektora szpitala w Nysie. Wersja oficjalna: za wspieranie planów konsolidacji szpitali w powiecie nyskim. Nieoficjalna: za polityczną nielojalność i narastające napięcia z posłem Kamilem Bortniczukiem. Wyrzucenie Kamińskiego może jeszcze bardziej podzielić lokalną prawicę, a na pewno osłabi ją w sejmiku.

Piotr Guzik Piotr Guzik
2026-02-02
w Najważniejsze, Opole, Region, Tylko u nas
Artur Kamiński PiS

Artur Kamiński został usunięty z PiS, poseł Kamil Bortniczuk zapewnia, że było ku temu sporo powodów - fot. FB

REKLAMA

 

Aby zrozumieć co jest zarzewiem konfliktu, trzeba cofnąć się o ponad dwa lata. Do czasu, gdy późną jesienią 2023 roku okazało się, że po wyborach PiS nie uda się znaleźć partnera do utrzymania władzy, a rządy w kraju przejmie koalicja Platformy, PSL, Polski 2050 i Lewicy. Wtedy Artur Kamiński, ówczesny wiceprezes Zakładów Azotowych Kędzierzyn, wygrał konkurs na stanowisko dyrektora szpitala powiatowego w Nysie. Nie było to wielkie zaskoczenie. W starostwie – któremu podlega szpital – karty rozdawał PiS, a on Artur Kamiński liderem partii w powiecie nyskim.

Potem przyszły wybory samorządowe z 2024 roku. Artur Kamiński zdobył mandat radnego wojewódzkiego, a z rekomendacji klubu PiS dołączył do prezydium sejmiku jako przedstawiciel opozycji.

W powiecie nyskim natomiast powtórzył się „scenariusz sejmowy”: PiS wygrał, choć przegrał. Zdobył najwięcej, bo 10 z 25 mandatów w radzie powiatu, ale władzę przejęła koalicja radnych innych partii pod wodzą Platformy. Kluczowe było tu wsparcie radnych z komitetu burmistrza Nysy Kordiana Kolbiarza. Ten w poprzedniej kadencji trzymał z PiS, ale po tym, jak zmieniły się władze w kraju, zawarł sojusz z Platformą. Nie tylko w powiecie, ale i w samej Nysie.

Starostą nyskim został Daniel Palimąka, lider PO w powiecie. Spodziewano się, że w tej sytuacji Artur Kamiński wcześniej czy później straci stanowisko dyrektora szpitala w Nysie. Tak się jednak nie stało.

Artur Kamiński usunięty z PiS. „Zdrada”

Niedawno starostwo w Nysie poinformowało o zamiarze wprowadzenia zmian w sieci szpitali na terenie powiatu. Plan zakłada połączenie trzech placówek: szpitala w Nysie oraz dwóch lecznic w Głuchołazach, w tym tej podlegającej Ministerstwu Spraw Wewnętrznych i Administracji. Władze powiatu argumentują, że ta konsolidacja przyniesie korzyści, m.in. mocniejszą pozycję szpitala i zwiększenie jego konkurencyjności.

Innego zdania są przedstawiciele PiS. Alarmują, że pod hasłem „konsolidacja” w istocie kryje się likwidacja szpitala w Głuchołazach. I właśnie sytuacją wokół szpitali poseł Kamil Bortniczuk – pochodzący z Głuchołaz lider opolskiego PiS – uzasadnia to, że 30 stycznia Artur Kamiński został usunięty z partii.

– Najpierw w ramach działającego przy staroście zespole zagłosował za takim rozwiązaniem [konsolidacją – dop. red.], wówczas zakładającym jeszcze przejęcie przez powiat prowadzenia szpitala MSWiA, a następnie w dziesiątkach wystąpień medialnych i wpisów w mediach społecznościowych uwiarygadniał to rozwiązanie, a wręcz zapewniał lokalną społeczność o jego walorach – argumentuje w rozmowie z „O!Polską”.

– Robił to nie tylko jako dyrektor ZOZ Nysa, ale z naszej perspektywy przede wszystkim jako rozpoznawalny lokalnie członek PiS. My programowo jednoznacznie negatywnie odnosimy się do takich planów i Artur Kamiński, jako wieloletni były członek PiS musiał to wiedzieć. Wiedział o tym doskonale, kiedy w poprzedniej kadencji rządziliśmy powiatem nyskim, a on sam był szefem powiatowych struktur PiS i nie przedstawialiśmy żadnych planów dotyczących zmian w strukturze ochrony zdrowia, a w rozwój szpitala w Głuchołazach inwestowaliśmy znaczne środki – opisuje Kamil Bortniczkuk.

– Taka postawa Artura Kamińskiego jest w ocenie Zarządu Okręgowego zdradą lokalnej społeczności oraz członków, sympatyków i wyborców PiS. Jako organizacja nie chcemy być w jakikolwiek sposób kojarzeni z realizacją programu KO w zakresie szpitalnictwa – stwierdza.

Artur Kamiński: Nie działam wbrew PiS

Zwróciliśmy się do Artura Kamińskiego z prośbą o odniesienie do kilku kwestii związanych z jego usunięciem z PiS. Zapowiedział, że szerzej skomentuje sytuację w poniedziałek 2 lutego.

Na gorąco, krótko o wykreśleniu z PiS, Artur Kamiński rozmawiał z „Nowinami Nyskimi”. Przekonywał, że nieprawdą jest, iż popiera likwidację szpitali. Wskazał, że w tej sprawie prezentuje stanowisko zbieżne z tym, jakie było podjęte przez regionalne władze partii w piątek 30 stycznia – a więc tego samego dnia, gdy koleżanki i koledzy postanowili usunąć go ze swoich szeregów. Zapewnił też, że nie popierał likwidacji w ramach zespołu przy staroście.

– Nikt z zespołu tego nie poparł. Byłem za obroną naszego ZOZ-u Głuchołazy przed chęcią jego przejęcia przez Szpital MSWiA w Głuchołazach i byłem za dalszymi pracami nad ewentualną mądrą konsolidacją i współpracą pomiędzy ZOZ Nysa i ZOZ Głuchołazy – opisywał.

Artur Kamiński dodawał, że wcześniej podobną optykę prezentował Kamil Bortniczuk.

Do tego doszły wpisy w mediach społecznościowych. „Słabi liderzy zawsze stawiają na rywalizację, bo mocniejszych od siebie traktują z góry jako rywali! A ja zawsze stawiam na współzawodnictwo, bo każdego traktuję z szacunkiem (…)” – napisał na Facebooku przy okazji swojego udziału w niedzielnych zawodach biegowych w Jedlinie.

Co prawda żadne konkretne nazwisko tutaj nie pada, ale przekaz zawarty między wierszami jest oczywisty.

Kamil Bortniczuk: Nie tylko o szpitale chodzi

Tymczasem Kamil Bortniczuk wytacza kolejne działa. Twierdzi, że „Artur Kamiński nie wypełniał bardzo wielu obowiązków członka PiS”. Uważa, że od wyborów samorządowych z 2024 roku jego działalność polityczna była znikoma. Przekonuje, że wynika to z tego, że Artur Kamiński nawiązał współpracę zawodową i polityczną ze starostą Danielem Palimąką.

– Pan Kamiński nie angażował się publicznie w prezydencką kampanię wyborczą. Nie sposób znaleźć na jego profilach w mediach społecznościowych choćby ułamka takiej aktywności na rzecz kampanii Karola Nawrockiego, jaką w ostatnich dniach wykazuje na rzecz uwiarygadniania realizacji programu KO w zakresie odłożonej w czasie likwidacji szpitala w Głuchołazach – argumentuje Kamil Bortniczuk.

– O zaangażowaniu w wykonywanie powierzonych mu w PiS zadań – to także jedna ze statutowych przesłanek do wykreślenia z listy członków partii – niech świadczy fakt, że w 2025 roku kierowany przez niego Komitet PiS w Głuchołazach odbył jedno spotkanie. A mówimy o roku wyborczym – dodaje poseł.

Bortniczuk przekonuje, że „zarzutów mniejszej wagi jest znacznie więcej”. – Ale całość podsumowałbym stwierdzeniem, że nie da się do 15.00 być lojalnym pracownikiem starosty z KO i realizować programu KO w tak kluczowej kwestii jak ochrona zdrowia, a po 15.00 być lojalnym członkiem PiS i realizować sprzecznego z programem KO programu PiS.

Poseł PiS: Artur Kamiński dodaje sobie animuszu

Poseł zaznacza, że zarząd opolskiego PiS ogromną większością zdecydował o tym, że Artur Kamiński został wykreślony z listy członków partii.

– Przeciwko zagłosowała jedna osoba, związana rodzinnie z podległym służbowo Arturowi Kamińskiemu pracownikiem ZOZ Nysa. Wstrzymały się dwie osoby – zaznaczając przy tym, że zgadzają się z argumentacją, ale wstrzymują się ze względu na osobistą wieloletnią znajomość z panem Kamińskim. 19 osób zagłosowało za – wylicza Bortniczuk.

Pytamy posła o sugestie, że Artur Kamiński został usunięty z PiS, bo stanowił dla niego konkurencję.

– Według mnie takimi sugestiami pan Kamiński dodaje sobie animuszu, a jednocześnie próbuje przykryć rzeczywiste powody wykluczenia. Czyli zdrady elektoratu i programu PiS. Współpracę polityczną ze starostą z KO. A wszystko to podyktowane niskimi pobudkami – chęcią utrzymania intratnego stanowiska w strukturach rządzonego przez KO powiatu nyskiego – odpowiada Kamil Bortniczuk.

Marcin Ociepa: To szkodzi prawicy

Odpowiedzi posła PiS sugerują, że to nie jego osobista vendetta. Tyle, ze nie jest tajemnicą, iż na linii Artur Kamiński – Kamil Bortniczuk iskrzy od dłuższego czasu. W wakacje 2025 roku poseł – z poparciem grupy opolskich działaczy partii – nie umieścił dyrektora szpitala w Nysie na liście osób rekomendowanych do nowej Rady Politycznej PiS.

Mimo tego Artur Kamiński znalazł się w tym gronie, jako jeden z kandydatów zgłoszonych przez prezesa Jarosława Kaczyńskiego. W istocie była to rekomendacja Mariusza Błaszczaka, byłego szefa Ministerstwa Obrony Narodowej. Owo polecenie było zaś owocem prośby Marcina Ociepy, byłego zastępcy Błaszczaka w MON, który wstawił się za Arturem Kamińskim. Nasze ustalenia potwierdził wtedy Kamil Bortniczuk.

Już wtedy politycy prawicy nieoficjalnie mówili, że Kamińskiemu blisko jest do Ociepy. I to formalnie potwierdziło się we wrześniu. Wtedy Artur Kamiński wstąpił do Stowarzyszenia OdNowa RP, którego liderem jest poseł Marcin Ociepa (jest w klubie PiS, ale do partii nie należy).

Czy wobec wyrzucenia Artura Kamińskiego z partii można się spodziewać usunięcia go z OdNowy? Marcin Ociepa zapewnia, że nie.

– Ja silne osobowości przyciągam, a nie się ich pozbywam – mówi.

A jak ocenia ostatnie wydarzenia w opolskim PiS?

– Nie komentuję rozgrywek personalnych pomiędzy panem Kamińskim a posłem Bortniczukiem, gdyż wynikają one z tego, że obaj pochodzą z jednej gminy [Głuchołazy – red.] i pan radny stanowi dla posła naturalną konkurencję. A po drugie, to nie służy sile opolskiej prawicy – uważa Marcin Ociepa.

Artur Kamiński usunięty z PiS. Kurczy się klub w sejmiku

Skutki usunięcia dyrektora szpitala w Nysie z partii mogą się jeszcze długo ciągnąć. Nie tylko dlatego, że Artur Kamiński ma  jeszcze prawo odwołać się od decyzji opolskich władz PiS do centrali partii. Może to również zaowocować zamieszaniem w sejmiku.

Artur Kamiński ma być usunięty z klubu PiS, który zamierza też cofnąć mu rekomendację do zasiadania w prezydium. Tyle, że odwołanie z funkcji wiceprzewodniczącego wymaga zgody ponad połowy radnych sejmiku. A więc i poparcia radnych rządzącej koalicji KO – Śląscy Samorządowcy – PSL.

Możliwa jest więc powtórka scenariusza z rady Opola w kadencji 2014-2018. Wtedy to wiceprzewodniczącym rady z ramienia Platformy został były wiceprezydent Opola Krzysztof Kawałko. Gdy opuścił partię, Platforma kilka razy składała wnioski o jego odwołanie, ale ówczesna miejska koalicja radnych prezydenta Arkadiusza Wiśniewskiego, PiS oraz klubu Razem dla Opola Marcina Ociepy broniła Krzysztofa Kawałkę przed odwołaniem. Ostatecznie on sam zrezygnował z funkcji.

– Jeśli Artur Kamiński sam nie zrezygnuje z roli wiceprzewodniczącego sejmiku, to przy braku poparcia radnych koalicji może nas czekać długi spektakl upokorzeń – słyszymy od doświadczonego polityka opolskiego PiS.

– To będzie się negatywnie odbijać na klubie. I będzie sposobem na granie na nosie Bortniczukowi przez Kamińskiego z Ociepą – uważa nasz rozmówca.

Jakby tego było mało, klub PiS w opolskim sejmiku liczyć będzie osiem osób. Oprócz Artura Kamińskiego z tego grona usunięty został Andrzej Mrowiec, który mandat radnego objął jesienią 2024 roku w miejsce zmarłego Jerzego Czerwińskiego.

Jako powód w PiS wskazują, że Andrzej Mrowiec wstrzymał się w głosowaniu nad budżetem województwa na 2026 rok, podczas gdy reszta radnych PiS – w tym Artur Kamiński – głosowało przeciw. W partii podejrzewają też, że zarówno on, jak i Artur Kamiński nie poparli w tajnym głosowaniu wniosku o odwołanie Szymona Ogłazy z funkcji marszałka.

– Klub nam się kurczy, a na dodatek mamy eskalację konfliktu pomiędzy znanymi działaczami. To się po kościach nie rozejdzie – uważa polityk PiS.

Czytaj także: Finansowy folwark w starostwie w Krapkowicach. Kontrola RIO wykryła poważne nieprawidłowości

***

Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania

Tags: Artur KamińskiDaniel PalimąkaGłuchołazyKamil BortniczukNysaPiSPiS OpoleSejmik Wojewódzki OpoleStarostwo Powiatowe Nysa
REKLAMA

NAJPOPULARNIEJSZE

  • sprzedaż Walcowni Rur Andrzej

    To była jedna z największych opolskich fabryk. Ma być sprzedana za 41 mln zł

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Finansowy folwark w starostwie w Krapkowicach. Kontrola RIO wykryła poważne nieprawidłowości

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Koniec boju o Turawa Park? Wieloletni najemca opuszcza galerię

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Pociąg Pendolino przestał kursować przez Opole. Choć dalej by mógł

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Nowe urządzenie w opolskiej galerii. Takiego automatu tam jeszcze nie było

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
REKLAMA

 

 

REKLAMA

 

REKLAMA
  • Redakcja
  • Newsletter
  • Kontakt
  • Gazetki promocyjne
  • Regulamin
  • Ochrona danych

© Wydawnictwo SIlesiana 2022-2025

Welcome Back!

Login to your account below

Forgotten Password?

Retrieve your password

Please enter your username or email address to reset your password.

Log In

Add New Playlist

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Strona główna
  • Najważniejsze
  • Newsletter
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Razem dla środowiska
  • Dobra Energia
  • Gazetki promocyjne
  • Redakcja
  • Kontakt

© Wydawnictwo SIlesiana 2022-2025