sobota, 18 kwietnia, 2026
  • Redakcja
  • Newsletter
  • Kontakt
  • Gazetki promocyjne
  • Regulamin
  • Ochrona danych
Opolska360
  • Najważniejsze
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Dobra Energia
  • Razem dla Środowiska
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Opolska360
  • Najważniejsze
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Dobra Energia
  • Razem dla Środowiska
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Opolska360
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
REKLAMA
Home Ekologia

Odra to osoba! Dlatego tysiące osób maszerują dla niej od źródła do ujścia

Przez Polskę przetacza się wielka społeczna manifestacja pod nazwą Marsz dla Odry. Również na Opolszczyźnie zaangażowało się w nią wielu mieszkańców. Idea marszu jest wielkiej wagi, a w ostatnich dniach pojawiły się kolejne doniesienia o skażeniu rzeki, więc tym bardziej zyskała na aktualności.

Beata Szczerbaniewicz Beata Szczerbaniewicz
2023-05-21
w Ekologia, Najważniejsze, Opole, Region
marsz dla Odry

Grupa obrońców Odry, która wędrowała pod wodzą dr Słodczyk, pojechała też na manifestację we Wrocławiu.

REKLAMA
REKLAMA

Na witrynie Nasza Demokracja trwa wielka akcja zbierania podpisów pod petycją do Rządu Rzeczypospolitej Polskiej, Prezydenta RP i Prezesa Rady Ministrów pod nazwą „Odra jako osoba prawna”. Kampanię zorganizował pisarz i reporter Robert Rient (a właściwie Łukasz Zamilski) . Dotyczy ona nadanie Odrze osobowości prawnej. Ma to pomóc w objęciu jej ochroną, uniknięciu kolejnych katastrof ekologicznej i zwróceniu uwagi na potrzeby rzeki. Marsz dla Odry jest ściśle powiązany z petycją: ma ją nagłośnić.

Marsz dla Odry. Chcą, by rzeka była osobą prawną

Po co ta petycja?

Robert Rient tłumaczy to tak:

„Eksploatacja Odry trwa od dekad. Druga największa rzeka w Polsce jest systematycznie uśmiercana i traktowana przez zakłady przemysłowe, firmy i instytucje jak ściek, a nie żywy organizm, którym jest. Doprowadziło to do katastrofy ekologicznej. Do końca sierpnia 2022 roku z Odry wyłowiono martwe ciała ważące około 500 ton. Sens powyższego zdania jest nie tylko brutalną opowieścią o kondycji współczesnego świata naturalnego, ale również poszukiwaniem znaczenia pojedynczej istoty: suma, raka, żaby, ślimaka, ważki, tataraku, a w końcu człowieka, który ma zdolność zabieranie głosu w imieniu istot pozaludzkich (…) Nie podlega dyskusji, że Odra jest żywym organizmem zapewniającym przetrwanie tysiącom innych organizmów. Aby rzeka przeżyła, potrzebuje ochrony prawnej.

Marsz dla Odry
Marsz dla Odry – opolanie z transparentami

Osobowość prawną posiada Magpie w Kanadzie, dorzecze rzeki Atrato w Kolumbii, Whanganui w Nowej Zelandii. Nikogo nie dziwi, że korporacje i firmy mogą posiadać osobowość prawną, tym bardziej zasadne jest nadanie osobowości prawnej realnemu podmiotowi, żywemu organizmowi, jakim jest rzeka.

Nadanie Odrze osobowości prawnej oznacza, że zyskałaby zdolność sądową, a zatem mogłaby stać się stroną postępowania. Od dekad Odra nie posiada swojej reprezentacji. Nikt nie może zająć stanowiska w jej sprawie, i nikt nie może podjąć się jej obrony. A ona sama jest przedmiotem analiz, a nie podmiotem. Prowadzi to do wielu nadużyć, nadmiernej eksploatacji, przyzwolenia na wypuszczanie toksyn i ścieków, i dalsze uśmiercanie Odry, która należy do samej siebie i nas wszystkich, w równym stopniu.

Apel ten jest wyłącznie prośbą o uznanie rzeczywistości: rozpoznanie w Odrze żywej rzeki, której należy się prawo do życia.”

Marsz dla Odry. Szli opolskim odcinkiem rzeki

Marsz na opolskim odcinku Odry trwał przez cztery dni. Szło kilka grup: ze Starego Koźla do Mechnicy, z Odrowąża do Krapkowic, ze Straduni do Zimnic oraz z Wróblina do Popielowa. Jak wyjaśnia dr Krystyna Słodczyk, opolska biolog, ekolog i aktywistka społeczna, która przewodziła grupie Opolskiego Klubu Przyrodników Bolko, każdy dostosowywał trasę marszu do swoich możliwości.

Marsz dla Odry
Marsz dla Odry – opolscy uczestnicy akcji

– Ważne, że marsz był, jest i trwa, ważna jest jego idea. W opolskim etapie udział wzięło 200 osób – podkreśla dr Słodczyk.

– To byli ludzie wrażliwi na problemy ochrony przyrody, aktywiści na rzecz ekologii. Nie tylko młodzież, co bardzo cieszy, ale też osoby dojrzałe. Szły całe rodziny, nawet z malutkimi dziećmi. Nasza opolska grupa z OKP Bolko ponadto była też na dużej manifestacji we Wrocławiu, związanej z tą kampanią. Nasze hasło na transparentach brzmiało „Odra – osoba, nie choroba” – opowiada.

CBOS przeprowadził badania wśród Polaków na temat potrzeby ochrony Odry. 86 procent respondentów było „za” i chce, by zaprzestać zrzucania ścieków do rzeki.

– 10 procent nie miało zdania, a 4 procent stwierdziło, że nie należy nic robić – dodaje Krystyna Słodczyk. – I tu właśnie widać potrzebę i cel tego marszu. Uświadomienie społeczeństwu, że ochrona Odry jest ważna, ważne jest nadanie jej osobowości prawnej, by była lepiej chroniona.

Ekolożka: System zarządzania wodami nie zdał egzaminu

Impulsem do zorganizowania akcji była ubiegłoroczna katastrofa ekologiczna, która zatruła Odrę i żyjące w niej organizmy. Teraz znów wszczęto alarm, bo złote algi stwierdzono m.in. w Kanale Gliwickim, kanale Kędzierzyńskim, w Czernicy. A w starorzeczu Odry w Januszkowicach wykryto groźną dla ludzi bakteriię Aeromonas hydrophilia. Katastrofa trwa. Straty są ogromne.

Zapytaliśmy dr Słodczyk, co można zrobić, aby pomóc Odrze.

– Petycja to presja na władzę. Od roku urzędnicy siedzą z założonymi rękoma i nic znaczącego nie robią, by zmienić sytuację wód polskich – tłumaczy ekolożka.

– Trzeba przede wszystkim zastanowić się nad systemem zarządzania wodami, bo on nie zdał egzaminu. W zeszłym roku katastrofę mieliśmy od 14 lipca do końca września i sytuację poprawiło – nieznacznie – tylko to, że stan wody się podwyższył. Przez trzy miesiące nie zrobiono nic! I nie chodzi tylko o Odrę, bo Wisła jest zagrożona jeszcze bardziej – przekonuje.

– Zmiany wymaga monitoring rzek. On musi odbywać się w sposób ciągły, a nie punktowo i w odstępach czasowych. Są takie możliwości. Wtedy będzie można reagować na bieżąco i skutecznie. Trzeba zmienić bardzo wiele, konieczne jest współdziałanie służb. Konieczne są procedury, a ich nie ma, zmiany prawne. System zarządzania wodami jest dziś kompletnie niewydolny, nie wiadomo, kto za co odpowiada. Ale to jest temat rzeka… – kwituje dr Krystyna Słodczyk.

Pod petycją, którą promuje Marsz dla Odry, zebrano już około 13 tys. podpisów.

***

Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „Opolska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania.

Tags: ekolodzy opoleekologiaekologia opolerzeka Odra
REKLAMA

NAJPOPULARNIEJSZE

  • Ozimska Point w Opolu

    Nowy budynek rośnie przy kompleksie Ozimska Park. Wiemy, co tam będzie

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Marianna Schreiber będzie walczyć w Nysie? Gala MMA może się odbyć mimo braku zgody

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Prezes Stali Nysa: To wstyd, zarówno dla mnie jak i dla wszystkich w klubie

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Śmierć na imprezie pracowników elektrowni. Oskarżony w sądzie: Ty diable

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Zwrot w sprawie zbiórki na Jacka Kasprzyka! Pieniądze wróciły, ale są problemy

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
REKLAMA

 

 

REKLAMA

 

REKLAMA
  • Redakcja
  • Newsletter
  • Kontakt
  • Gazetki promocyjne
  • Regulamin
  • Ochrona danych

© Wydawnictwo SIlesiana 2022-2025

Welcome Back!

Login to your account below

Forgotten Password?

Retrieve your password

Please enter your username or email address to reset your password.

Log In

Add New Playlist

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Strona główna
  • Najważniejsze
  • Newsletter
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Razem dla środowiska
  • Dobra Energia
  • Gazetki promocyjne
  • Redakcja
  • Kontakt

© Wydawnictwo SIlesiana 2022-2025