sobota, 7 lutego, 2026
  • Redakcja
  • Newsletter
  • Kontakt
  • Gazetki promocyjne
  • Regulamin
  • Ochrona danych
Opolska360
  • Najważniejsze
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Dobra Energia
  • Razem dla Środowiska
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Opolska360
  • Najważniejsze
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Dobra Energia
  • Razem dla Środowiska
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Opolska360
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
REKLAMA
Home Najważniejsze

Od tych wydarzeń minęło 80 lat. Nadal trudno o nich mówić

Historiom kobiet, które doświadczyły Tragedii Górnośląskiej, poświęcone było ostatnie spotkanie w Opolu. W relacjach historyków ożywały trudne wspomnienia z 1945 roku. Przede wszystkim te związane z przemocą seksualną, psychiczną i innymi formami cierpienia.

Krzysztof Ogiolda Krzysztof Ogiolda
2025-04-11
w Najważniejsze, Opole, Region
Wymazane wspomnienia

Uczestnicy dyskusji panelowej. Fot CDWNwP

REKLAMA

„Wymazane wspomnienia. Dlaczego trudno mówić o roku 1945?” – pod takim hasłem odbyły się w Centrum Dokumentacyjno-Wystawienniczym Niemców w Polsce dyskusja panelowa i warsztaty o Tragedii Górnośląskiej.

W dyskusji moderowanej przez Beatę Dżon-Ozimek uczestniczyli:

  • dr Katherine Stone z Uniwersytetu w Warwick,
  • dr Joanna Hytrek-Hryciuk, historyczka, autorka książki „Rosjanie nadchodzą. Ludność niemiecka a żołnierze Armii Radzieckiej (Czerwonej) na Dolnym Śląsku w latach 1945-1948”,
  • dr Bogusław Tracz, pracownik Instytutu Pamięci Narodowej, autor książki „Rok ostatni, rok pierwszy, Gliwice 1945”.

Wymazane wspomnienia – to nie jest łatwy temat

– Spotykamy się, by upamiętnić 80. rocznicę Tragedii Górnośląskiej – przypomniała Weronika Wiese kierująca pracami Centrum Dokumentacyjno-Wystawienniczego Niemców w Polsce.

– Chcemy dziś spojrzeć na to, co działo się w 1945 na Górnym Śląsku, m.in. w Opolu i Gliwicach oraz na Dolnym Śląsku z perspektywy kobiet. To nie jest łatwy temat. To są bolesne wspomnienia. Dla tych, co w roku 1945 tutaj mieszkali i dla tych, którzy w 1945 tutaj przybywali. Ale trzeba o tym rozmawiać. Bo przez wiele lat o nich rozmawiać nie było można. Chcemy ten temat do publicznej debaty przywrócić – mówiła.

– Chciałabym, byśmy to spotkanie, tę dyskusję dedykowali kobietom – ofiarom wojennej przemocy, które nigdy nie zdołały się podzielić swoją historią. Nigdy nie miały szans na taką opowieść. Albo się na nią nie odważyły. Tym, które samotnie znosiły swój ból i odrzucenie. I te, których nikt nie chciał słuchać – podkreśliła Beata Dżon, prowadząca spotkanie „Wymazane wspomnienia”.

W relacjach historyków ożywały trudne wspomnienia sprzed 80 lat. Przede wszystkim te związane z przemocą seksualną, psychiczną i innymi formami cierpienia. Kobiety na Górnym i Dolnym Śląsku doświadczyły tego po wejściu Rosjan i w czasie przesuwania się frontu.

Wymazane wspomnienia i początek apokalipsy

– W połowie stycznia 1945 ruszyła wielka ofensywa od Wisły w stronę Odry. Po tygodniu dochodzi na obszar Górnego Śląska. W 1943 roku wydano w Związku Sowieckim nowe mapy sztabowe z zaznaczoną dawną granicą polsko-niemiecką na Śląsku z 1939 roku. Zachowanie żołnierzy na terytorium, które w 1939 roku należało do Niemiec, było szczególnie brutalne – mówił dr Bogusław Tracz.

– Zajmowane przez Rosjan miejscowości było początkiem apokalipsy. Nastąpiło masowe mordowanie mężczyzn. W tym wszystkich podejrzewanych o związki z jakimikolwiek służbami mundurowymi. Sowieci ciemny mundur kolejarski brali za mundur SS i strzelali do tych, co takie mundury nosili. Największe natężenie gwałtów na kobietach miało miejsce 3-4 dni po przejściu frontu. Ale trwały przez cały 1945, a nawet na początku 1946 roku – opisywał

– Na Dolnym Śląsku 1945 rok zaczął się jesienią 1944 – podkreśliła dr Joanna Hytrek-Hryciuk. – Napłynęła tam wtedy ogromna fala uchodźców, którzy już wiedzieli, co oznacza wejście jednostek Armii Czerwonej. W listopadzie 1944 liczba mieszkańców Wrocławia urosła z 650 tysięcy do miliona. Propaganda, która miała Niemców mobilizować do obrony, mówiła wprost: Przyjdą Rosjanie i mężczyzn wymordują, a kobiety zgwałcą i wywiozą na Syberię. Największe nasilenie przemocy wobec kobiet nastąpiło wówczas, gdy do miasteczek i wsi weszły sowieckie wojska tyłowe. Liczba ofiar morderstw, gwałtów i wywózek pozostaje praktycznie nieznana.

Jak było w Berlinie

Panelową dyskusję podczas spotkania „Wymazane wspomnienia” poprzedziły warsztaty. Poprowadziła je dr Katherine Stone z Uniwersytetu w Warwick.

– Jest germanistką i zajmuje się literaturą i kulturą pamięci. Doktorat napisałaś o roli kobiet w III Rzeszy. Prowadziła różne projekty badawcze, m. in. o macierzyństwie we współczesnej literaturze i kulturze niemieckiej. Obecnie zajmuje się przemocą wobec kobiet w literaturze i kulturze oraz sposobami jej przedstawiania w muzeach – mówi dr Iga Nowicz z CDWNwP.

Dr Katherina Stone warsztaty poprowadziła na podstawie książki „Kobieta w Berlinie”.

– Wydano ją anonimowo w latach 50. po angielsku. Wersja niemiecka nie odniosła wtedy sukcesu. Dopiero wydana ponownie – w roku 2003 – wywołała w Niemczech żywą dyskusję nt. losu kobiet. Ten tekst jest o tyle zaskakujący, że opowiada o losach osoby, która została zgwałcona, ale potem znalazła wśród rosyjskich oficerów opiekuna. On ją chronił przed innymi i jeszcze gorszym losem – powiedziała dr Iga Nowicz.

Kobiety w obiektywie

Wydarzeniu „Wymazane wspomnienia” w Opolu towarzyszyła wystawa „Walczą, leczą, ratują. Ukraińskie kobiety w obiektywie Oksany Czornej”.

– Pani Oksana jest porucznikiem, szefową wydziału komunikacji 23. Samodzielnej Brygady Zmechanizowanej – mówi Bogna Piter z CDWNwP. – Wystawa jej zdjęć jest u nas eksponowana od końcówki lutego i pozostanie do końca kwietnia. Fotografie pokazują sylwetki kilkunastu kobiet. Wszystkie w różny sposób zostały zaangażowane w wojnę. Nie tylko żołnierki, także wolontariuszki, sanitariuszki i zwyczajnie mieszkanki miast. (Jedną z nich widzimy na progu zbombardowanego domu). Zdjęciom towarzyszą teksty napisane przez bohaterki wystawy.

Czytaj także: Gesty w polityce mają wielką moc. Uczy tego nie tylko hołd pruski

Fot. KOG
Fot. KOG
Fot. KOG
Fot. KOG
Fot. KOG
Fot. KOG
Fot. KOG
Fot. CDWNwP
Fot. CDWNwP
Fot. CDWNwP
Fot. CDWNwP
Fot. CDWNwP

***

Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania

Tags: HistoriaNiemcyRosjaŚląskTragedia Górnośląska
REKLAMA

NAJPOPULARNIEJSZE

  • Lidl na Krapkowickiej w Opolu

    Nowy market niemieckiej sieci w Opolu. Drugi przy tej samej ulicy

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Radna Opola Małgorzata Wilkos z zarzutami za Fundację Ex Bono. Grozi jej do 10 lat więzienia

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Koniec boju o Turawa Park? Wieloletni najemca opuszcza galerię

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Takiego projektu w Opolu jeszcze nie było. Może odmienić największe osiedla

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Nowy sklep w galerii Solaris. „To element strategi biznesowej marki”

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
REKLAMA

 

 

REKLAMA

 

REKLAMA
  • Redakcja
  • Newsletter
  • Kontakt
  • Gazetki promocyjne
  • Regulamin
  • Ochrona danych

© Wydawnictwo SIlesiana 2022-2025

Welcome Back!

Login to your account below

Forgotten Password?

Retrieve your password

Please enter your username or email address to reset your password.

Log In

Add New Playlist

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Strona główna
  • Najważniejsze
  • Newsletter
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Razem dla środowiska
  • Dobra Energia
  • Gazetki promocyjne
  • Redakcja
  • Kontakt

© Wydawnictwo SIlesiana 2022-2025