czwartek, 12 lutego, 2026
  • Redakcja
  • Newsletter
  • Kontakt
  • Gazetki promocyjne
  • Regulamin
  • Ochrona danych
Opolska360
  • Najważniejsze
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Dobra Energia
  • Razem dla Środowiska
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Opolska360
  • Najważniejsze
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Dobra Energia
  • Razem dla Środowiska
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Opolska360
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
REKLAMA
Home Najważniejsze

Europa porzuca rolę Jarząbka

Od roku Europa obchodziła się z Donaldem Trumpem jak z jajkiem. Mimo, że prezydent USA i czołowi przedstawiciele jego ekipy nie ustawali w besztaniu i poniżaniu Starego Kontynentu, Unii Europejskiej oraz poszczególnych przywódców.

Bogusław Mrukot Bogusław Mrukot
2026-02-12
w Najważniejsze, Tylko u nas
Europa a Donald Trump

Fot. FB Donald Trump

REKLAMA

 

Jak się słuchało słów płynących zza oceanu, odnosiło się wrażenie, że to nie Chiny, Rosja czy Korea Północna są największymi wrogami Ameryki. Ale właśnie kraje europejskie ze swoimi wartościami, demokracją i stylem życia.

Ich liderzy, mając świadomość wagi relacji transatlantyckich oraz geopolitycznej konieczności utrzymania jedności Zachodu – także w interesie Stanów Zjednoczonych – robili wszystko, żeby tylko nie urazić obecnego gospodarza Białego Domu. Zachowywali się jak Jarząbek z barejowskiego „Misia”. Podlizywali się Trumpowi, wychwalali jego nieistniejące w rzeczywistości cechy charakteru i znosili w milczeniu inwektywy. W praktyce ta strategia okazywała się generalnie słuszna, bo dzięki temu udawało się rozbroić większość niebezpiecznych lub szalonych pomysłów prezydenta USA.

Grenlandia jako punkt zwrotny

Jednak ta polityka płaszczenia się stała się tak żenująca, upodlająca, że wzbudziła niesmak i powszechne oburzenie europejskiej opinii publicznej oraz mediów. Nie wyłączając Polski, dotąd chyba najbardziej proamerykańskiego społeczeństwa na świecie. Od miesięcy rosła też presja na polityków, by zachowali godność i wreszcie pokazali Trumpowi symboliczny środkowy palec. Ale i sami politycy mieli świadomość, że tak bez końca nie można, że jest granica, której przekroczyć nie można. Tą granicą stała się Grenlandia oraz obraźliwe słowa Trumpa wobec europejskich żołnierzy walczących w Iraku i Afganistanie.

Zdecydowanie zareagowali wszyscy, nawet Wielka Brytania i Włochy, uchodzące za najbardziej bliskich, wiernych i spolegliwych sojuszników Ameryki. Tylko Polska schowała głowę w piasek. PiS i Karol Nawrocki usiłowali przekonywać wręcz, że Trump mówił coś innego niż wszyscy słyszeli.

Można zrozumieć delikatną sytuację polskich władz w sytuacji wojny za naszą wschodnią granicą i dającą poczucie bezpieczeństwa obecność amerykańskich żołnierzy, która zależy tylko od kaprysu Trumpa. Większość Polaków też ma tego świadomość, ale ich tolerancja dla chamstwa i arogancji Donalda Trumpa również się skończyła. Dlatego z dnia na dzień bohaterem został Włodzimierz Czarzasty, jako ten, który pierwszy powiedział „nie” prezydentowi USA i dosadnie to wyjaśnił. Marszałek Sejmu zrobił to, co zrobił najprawdopodobniej przy cichej zgodzie premiera Tuska. Obaj doskonale wiedzieli, że znajdzie to poklask większości społeczeństwa i nabije punktów poparcia w sondażach. I co najważniejsze – że nie wywoła to negatywnych konsekwencji dla Polski.

Bo zobaczmy, co się stało. Nic, oprócz nieprzemyślanych i głupich słów ambasadora USA, z których teraz dyplomatycznie się wycofuje. Tak, jak nic się nie stało po decyzji czołowych państw europejskich o odmowie przystąpienia do groteskowej Rady Pokoju wymyślonej przez Trumpa. Nic się też nie stało, jak kolejne państwa, w tym nawet Litwa, mogąca się czuć najbardziej zagrożona przez Rosję, odmówiły poparcia wniosku o przyznanie Trumpowi Pokojowej Nagrody Nobla.

Waszyngton wraca do Realpolitik

Nic się nie stało, bo zmieniło się coś w Waszyngtonie. Ameryka jest Europie niezbędna, ale to nieprawda, że Ameryka sobie bez Europy poradzi, zwłaszcza z Chinami. O ile na polu militarnym może tak, to na gospodarczym absolutnie nie. Zrobienie sobie wroga ze Starego Kontynentu nie ma sensu, a jest wręcz dla USA groźne. Dlatego establishment republikański wcisnął guzik z nazwą „Realpolitik”.

Czytaj też: Pomoc dla Ukrainy działa. Wierni zebrali miliony

***

Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydanie

Tags: Donald TrumpUSA
REKLAMA

NAJPOPULARNIEJSZE

  • IKEA w Opolu

    Koniec snu o sklepie IKEA. Nowa inwestycja na granicy miasta

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Radna Opola Małgorzata Wilkos z zarzutami za Fundację Ex Bono. Grozi jej do 10 lat więzienia

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Nowy rezerwat w województwie opolskim. „Unikat w skali kraju”

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Nowy market niemieckiej sieci w Opolu. Drugi przy tej samej ulicy

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Przedsiębiorcy pod lupą „skarbówki”. Nawet krzesła nikt już z firmy nie wyniesie

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
REKLAMA

 

 

REKLAMA

 

REKLAMA
  • Redakcja
  • Newsletter
  • Kontakt
  • Gazetki promocyjne
  • Regulamin
  • Ochrona danych

© Wydawnictwo SIlesiana 2022-2025

Welcome Back!

Login to your account below

Forgotten Password?

Retrieve your password

Please enter your username or email address to reset your password.

Log In

Add New Playlist

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Strona główna
  • Najważniejsze
  • Newsletter
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Razem dla środowiska
  • Dobra Energia
  • Gazetki promocyjne
  • Redakcja
  • Kontakt

© Wydawnictwo SIlesiana 2022-2025