piątek, 6 marca, 2026
  • Redakcja
  • Newsletter
  • Kontakt
  • Gazetki promocyjne
  • Regulamin
  • Ochrona danych
Opolska360
  • Najważniejsze
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Dobra Energia
  • Razem dla Środowiska
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Opolska360
  • Najważniejsze
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Dobra Energia
  • Razem dla Środowiska
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Opolska360
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
REKLAMA
Home Tylko u nas

Prokuratura umorzyła śledztwo ws. mobbingu w WiK Opole. „Ludzie w szoku”

Prokuratura Okręgowa w Świdnicy umorzyła śledztwo w sprawie mobbingu w spółce Wodociągi i Kanalizacja w Opolu. – W firmie aż huczy. Ludzie nie mogą uwierzyć – komentują pracownicy.

Piotr Guzik Piotr Guzik
2025-01-10
w Najważniejsze, Opole, Region, Tylko u nas
umorzenie śledztwa mobbing wik Opole

Po ponad dwóch latach od zawiadomienia Prokuratura Okręgowa w Świdnicy zdecydowała o umorzeniu śledztwa w sprawie mobbingu w WiK Opole - fot. PIG

REKLAMA

Zawiadomienie o podejrzeniu mobbingu w WiK Opole wpłynęło do prokuratury na początku maja 2022 roku. Działo się to krótko po tym, gdy pod adresem Ireneusza Jakiego, ówczesnego prezesa spółki, zaczęły pojawiać się zarzuty o złe traktowanie pracowników. On z kolei przekonywał, że zarzuty są wyssane z palca, a celem jest odwrócenie od nieprawidłowości, jakich mieli dopuścić jego zastępcy przy przetargu na dostawę energii elektrycznej do firmy.

Sprawa trafiła do Prokuratury Okręgowej w Świdnicy. Tej samej, do której powędrowały inne sprawy związane z WiK Opole. Zawiadomienie złożyła spółka, natomiast status pokrzywdzonych otrzymało 29 jej pracowników.

– Natomiast badanych czynów mieliśmy 32 – mówi Mariusz Pindera, rzecznik świdnickiej prokuratury. – Dwa z nich dotyczyły naruszenia nietykalności cielesnej bądź usiłowania naruszenia nietykalności cielesnej. Trzy czyny dotyczyły znęcania się przy stosunku zależności służbowej. Pozostałych 27 dotyczyło złośliwego i uporczywego naruszenia praw pracowniczych – wylicza.

– W kwestii podejrzenia naruszenia nietykalności prokurator stwierdził, że nie ma podstaw, by zajmować się tymi sprawami z urzędu. Pokrzywdzeni mają jednak możliwość powództwa na drodze cywilnej – wskazuje Mariusz Pindera.

– W przypadku pozostałych czynów prokurator ocenił, że nie wyczerpywały one znamion czynów zabronionych. Stąd decyzja o umorzeniu śledztwa – informuje rzecznik Prokuratury Okręgowej w Świdnicy.

Umorzenie śledztwa w sprawie mobbingu w WiK Opole. „W firmie aż huczy”

Prokuratura umorzyła śledztwo ws. mobbingu 31 grudnia 2024 roku. Od niedawna pokrzywdzeni otrzymują pisma w tej sprawie wraz z uzasadnieniem.

– Ludzie są w szoku. W firmie aż huczy – komentuje nieoficjalnie jeden z pracowników WiK Opole. – Raport PIP w sprawie Ireneusza Jakiego nie pozostawiał wątpliwości. Badania wyraźnie pokazywały, że ludziom współpracowało się z nim najgorzej. Były opisane konkretne przypadki i negatywne sytuacje. A tu okazuje się, że zdaniem śledczych nie ma tematu.

– Zapanowało poczucie braku sprawiedliwości – zauważa nasz rozmówca. – Ale chyba nie to jest najgorsze. W liczącym 80 stron uzasadnieniu są podane imiona i nazwiska wszystkich, którzy zeznawali. Oraz co zeznawali, czego doświadczali w relacjach z byłym prezesem. Są też opinie psychologów. Każdy może przeczytać o każdym.

Prokuratura: Ireneusz Jaki nie jest pokrzywdzonym

Wśród pracowników pojawiły się wątpliwości, czy uzasadnienie nie narusza rozporządzenia o ochronie danych osobowych. Mają to konsultować z osobą odpowiedzialną za RODO w WiK.

Rzecznik świdnickiej prokuratury zaznacza, że obecność imion i nazwisk świadków wraz z ich relacjami w uzasadnieniu jest zgodna ze sztuką.

– Przygotowując ten dokument prokurator opisuje stan faktyczny. Ma obowiązek wskazać co powiedziała dana osoba – argumentuje Mariusz Pindera.

W spółce to rodzi kolejną obawę. – Część osób boi się, że uzasadnienie trafi do Ireneusza Jakiego – słyszymy.

Mariusz Pindera zapewnia, że byłego prezesa WiK Opole nie ma na liście osób, do których trafiają uzasadnienia tłumaczące umorzenie śledztwa w sprawie mobbingu.

– Ireneusz Jaki był przesłuchany jako świadek, nie ma natomiast statusu osoby pokrzywdzonej. Może natomiast wystąpić o udostępnienie uzasadnienia, ale to od oceny prokuratora będzie zależało, czy jest to zasadne – mówi.

– Bądźmy realistami. Tylko kwestią czasu jest, aż były prezes dotrze do tego dokumentu – komentują w WiK Opole.

Ireneusz Jaki: To ja byłem mobbingowany

– To kolejne potwierdzenie moich racji – mówi były prezes WiK Opole, komentując umorzenie śledztwa w sprawie mobbingu. – Mówić można wszystko. Jednak jeśli chodzi o fakty: zarówno miałem rację jeśli chodzi o aferę przetargową – jest akt oskarżenia [sprawa toczy się już przed sądem w Opolu – dop. red.] – jak i miałem rację jeśli chodzi nieprawdziwe pomawianie mnie o mobbing przez ludzi wobec których odkryłem aferę.

– „Afera mobbingowa” od początku była pretekstem, żeby mnie bezprawnie wyeliminować ze spółki oraz by mnie zniesławić. Tak naprawdę ja byłem mobbingowany przez prezydenta i jego ludzi za to, że broniłem interesów spółki – uważa Ireneusz Jaki.

– Zresztą każdy może już dziś porównać w jakim stanie była za moich czasów i w jakim stanie teraz jest spółka. Opolanie płacą znacznie więcej za wodę i ścieki niż za moich czasów. I to jest koszt nagonki na mnie, który płacą mieszkańcy – przekonuje były prezes WiK Opole.

– Ponadto zaangażowano prokuraturę do sprawy która nigdy nie powinna mieć miejsca – uważa Ireneusz Jaki.

Arkadiusz Wiśniewski: Śledczy szli za głosem Jakiego

– Dręczenie pracowników WiK przez Ireneusza Jakiego zostało potwierdzone po wielomiesięcznej kontroli przez Państwową Inspekcję Pracy, która m. in. pisała o zwolnieniach i przesunięciach kadrowych, jakich „za karę” dokonywał Jaki wobec kobiet w ciąży, czy młodych mam – odpowiada Arkadiusz Wiśniewski.

Prezydent Opola wskazuje, że prokuratura w Świdnicy prowadziła śledztwo idąc „za głosem Jakiego”.

– Wszystkich nas – czyli nowy zarząd WiK, rade nadzorczą i mnie – śledczy traktowali niemal jak „zorganizowaną grupę przestępczą”, która chce usunąć wzorowego szefa Jakiego – argumentuje.

Jako przykład wskazuje przesłuchiwanie Anny Habzdy, byłej przewodniczącej rady nadzorczej WiK, pod kątem „bezprawnego usunięcia Jakiego ze spółki”.

– Pracownica ratusza została wezwana w charakterze świadka w sprawie przetargu na dostawę energii dla WiK, a przesłuchiwano już na miejscu w CBA w sprawie nękania Jakiego z zagrożeniem 3 lat więzienia. Przesłuchanie odbywało się w piwnicy CBA we Wrocławiu. W imieniu prokuratora brali w nim udział m. in. Ireneusz Jaki – jako oskarżyciel posiłkowy – wspólnie z obecnym dziekanem Adwokatury w Opolu mecenasem Łukaszem Wójcikiem. Prokuratura sprawę jednak umorzyła, choć mogła ona przez wiele miesięcy mieć mrożący wpływ na członków rady nadzorczej, którzy broniąc pracowników próbowali powstrzymać aktywność Jakiego w spółce – opisuje Arkadiusz Wiśniewski.

– Co do kondycji WiK warto przypomnieć, że jesienią spółka zakończyła wieloletnią inwestycję w modernizację oczyszczalni, czego Jaki nie potrafił, mimo tego, że kilka razy podnosił opłaty za wodę i ścieki opolanom – stwierdza prezydent Opola.

Umorzenie śledztwa w sprawie mobbingu w WiK Opole – będzie zażalenie?

Mariusz Pindera zaznacza, że decyzja o umorzeniu śledztwa nie jest prawomocna. Rzecznik świdnickiej prokuratury informuje, że pokrzywdzonym przysługuje prawo do złożenia zażalenia do siedmiu dni od doręczenia.

– Czy ludzie się na to zdecydują? Trudno powiedzieć. Dla części ludzi składanie zeznań było powrotem do trudnych chwil w ich życiu. Teraz ciężko przeżywają umorzenie sprawy – mówi pracownik WiK Opole.

Zażalenie oznacza, że o zasadności decyzji śledczych zdecyduje sąd. Okazuje się przy tym, że prawo do zażalenia przysługuje nie tylko pracownikom WiK. Z racji tego, że spółka zawiadomiła prokuraturę, także i ona może to zrobić.

Nie może natomiast tego zrobić miasto Opole, główny udziałowiec w spółce.

– Sprawa wyszła od pracowników, a o kontrolę PIP wnosili radni PO. Wbrew różnym ocenom to nie miasto wniosło sprawę do prokuratury, zatem teraz nie jest stroną postępowania i nie może się odwołać. Mogą to zrobić pracownicy – mówi Arkadiusz Wiśniewski.

Czytaj także: Ireneusz Jaki ma nową pracę. Został kierownikiem w urzędzie

***

Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania

Tags: Anna HabzdaArkadiusz WiśniewskiIreneusz JakiprokuraturaWiK Opole
REKLAMA

NAJPOPULARNIEJSZE

  • Igor Tuleya Jacek Dubois

    Igor Tuleya i Jacek Dubois w Opolu: Odebrano obywatelom prawo do sądu

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Morderstwo w Kadłubie. Nastolatek nagrał oświadczenie. „Miał listę ofiar”

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Internauci udostępniają filmy zbrodni. Psycholog: Morderstwo nie jest częścią życia

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Duża inwestycja spożywczego potentata w Opolu. Prace na terenie po innej fabryce

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Nowe osiedle w Opolu przy nowej ulicy. Ile wynosi czynsz?

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
REKLAMA

 

 

REKLAMA

 

REKLAMA
  • Redakcja
  • Newsletter
  • Kontakt
  • Gazetki promocyjne
  • Regulamin
  • Ochrona danych

© Wydawnictwo SIlesiana 2022-2025

Welcome Back!

Login to your account below

Forgotten Password?

Retrieve your password

Please enter your username or email address to reset your password.

Log In

Add New Playlist

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Strona główna
  • Najważniejsze
  • Newsletter
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Razem dla środowiska
  • Dobra Energia
  • Gazetki promocyjne
  • Redakcja
  • Kontakt

© Wydawnictwo SIlesiana 2022-2025