Po dwóch atakach w szkołach na Mazowszu zapanowała atmosfera strachu. W środę w Ostrołęce 19-latek ranił ostrym narzędziem dziewięć osób i wniósł do szkoły ładunek wybuchowy domowej roboty. Czwartek przyniósł atak 15-letniego absolwenta podstawówki w miejscowości Leszczydół-Nowiny koło Wyszkowa. Chłopak śmiertelnie ugodził nożem 37-letnią woźną oraz ranił dyrektora i nauczycielkę. W szkołach zapanował strach.
W czwartkowy wieczór poprzez komunikatory uczniowie szkół zaczęli sobie przekazywać informację, że to, co wydarzyło się w środę i czwartek było ledwie przygrywką do „rzezi”, jaka ma się rozegrać w szkołach w piątek.
– Córka znajomych ubłagała ich, by nie puszczać jej do szkoły – mówi pan Michał, ojciec ucznia jednej z podstawówek w Opolu. – Mnie córka też o to prosiła. Wahałem się, ale uznałem, że nie można dawać się panice. Bo właśnie o to chodzi, by młodych ludzi zastraszyć, by siać panikę. Przekonałem córkę, że taki jest cel rozsyłania tych pogłosek, że przy szkołach ma być policja.
Strach w szkołach. Część uczniów została w domach
Pan Michał przyznaje, że córka poszła do szkoły, ale po zajęciach przyznała, że cały czas była podenerwowana.
– Nie zjadła w szkole drugiego śniadania i nie potrafiła się skoncentrować na zajęciach. Mówiła, że uważnie przyglądała się problemowym koleżankom i kolegom z klasy. Tym co przyszli. Bo połowa klasy nie pojawiła się w szkole – mówi Opolanin.
Podobne sygnały o pustkach w szkołach spowodowanych przez strach dzieci i ich rodziców napłynęły do nas z kilku placówek na terenie Opola, a także z innych części regionu. Policja informowała, że jej funkcjonariusze są obecni w okolicach szkół. W powiatach odbywały się posiedzenia sztabów kryzysowych.
Polska policja w piątek wieczorem poinformowała, że skontrolowała blisko 50 tysięcy placówek na terenie kraju. Do godz. 6.00 w sobotę 10 października mundurowi odnotowali 231 zdarzeń, w których funkcjonariusze realizowali czynności w związku z uzasadnionym podejrzeniem popełnienia czynu zabronionego. Zatrzymali 76 osób.
Wśród nich był 16-letni uczeń szkoły w Nysie. Chłopak zamieścił w mediach społecznościowych zdjęcie swojej szkoły z bombą. Koledzy poinformowali wychowawcę, a ten policję. Chłopak musiał się tłumaczyć.
Będą szkolenia dla dyrekcji
W piątek Kuratorium Oświaty w Opolu zaleciło 600 szkołom w regionie przegląd procedur bezpieczeństwa. Zobowiązało ich do sprawdzenia dróg ewakuacyjnych w ich placówkach.
Szkoły mają też pilniej kontrolować kto do nich wchodzi i z nicy wychodzi. Dostęp dla osób nieuprawnionych ma być ograniczony.
W planach są też szkolenia i ćwiczenia z reagowania na zagrożenia. Nieoficjalnie od przedstawicieli jednostek oświatowych usłyszeliśmy bowiem, że dyrektorzy mają opanowane zachowania na wypadek ewakuacji w związku z pożarem szkoły. Ale w przypadku napaści o charakterze terrorystycznym nie każdy wie jak się zachować.
Czytaj także: Nowe przerażające zjawisko. „Dzieci wciągają rówieśników w spiralę radykalizmu”
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania




