Dwa dni przyniosły dwa ataki w szkołach na Mazowszu. Pierwszy miał miejsce w środę 7 października w Ostrołęce. 19-letni Jakub Z., uczeń klasy maturalnej Zespołu Szkół Zawodowych nr 4, wszedł do budynku z niebezpiecznymi narzędziami oraz ładunkiem wybuchowym domowej roboty. Ranił dziewięć osób, w tym pięcioro uczniów, dwoje nauczycieli i dwie osoby postronne.
Do ataku w miejscowości Leszczydół-Nowiny koło Wyszkowa doszło w czwartek 8 października. 15-letni absolwent tamtejszej podstawówki ranił nożem 37-letnią woźną. Kobieta zmarła, osieracając dwoje dzieci. Ranni zostali także dyrektor i nauczycielka placówki. Premier Donald Tusk ujawnił, że napastnik miał kask z kamerką, która miała rejestrować atak.
Ataki w szkołach. Policja wzmocni patrole, pedagodzy obawiają się efektu fali
Marcin Kierwiński, szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, zapowiedział, że przy szkołach w całym kraju będzie więcej patroli mundurowych.
„Patrole policji w okolicach szkół zostaną wzmocnione. Stosowne polecenia zostały przekazane do komend powiatowych. Zgodnie z dyspozycją premiera Donalda Tuska policjanci będą wchodzić bezpośrednio do szkół po ustaleniach z dyrektorem placówki” – zapowiedział na platformie X (dawny Twitter).
Patrole Policji w okolicach szkół zostaną wzmocnione. Stosowne polecenia zostały przekazane do Komend Powiatowych. Zgodnie z dyspozycją premiera @donaldtusk Policjanci będą wchodzić bezpośrednio do szkół po ustaleniach z dyrektorem placówki.
— Marcin Kierwiński (@MKierwinski) October 8, 2026
Należy pamiętać, że ataki w szkołach z ostatnich dwóch dni to najbardziej dramatyczne wydarzenia. Ale nie pierwsze w ostatnich tygodniach. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego informowała bowiem o udaremnionych próbach organizacji zamachów, które przygotowywali młodzi ludzie w wieku od 13 do 17 lat.
Czy wobec tego w szkołach organizowane są szkolenia na wypadek podobnych sytuacji? Kuratorium Oświaty w Opolu na tym etapie tego nie komentuje.
Z rozmów z opolskimi pedagogami (proszą o zachowanie anonimowości) wynika, że środowisko obawia się efektu fali.
– To trochę jak z efektem Wertera, kiedy doniesienia o próbach samobójczych mogą skłonić osoby w kryzysie do odebrania sobie życia. Tu może być tak, że osoby z problemami emocjonalnymi, które do tej pory jakoś tłamsiły w sobie negatywne emocje, postanowią dać im upust – słyszymy od nauczyciela liceum z kilkunastoletnim stażem.
Tomasz Terlikowski: To będzie się kumulować
Obawy przed tym, że w szkołach będą kolejne ataki, podziela publicysta Tomasz Terlikowski. Nie tylko ze względu na „prawo serii”.
„Dotyka nas prawdziwa pandemia przemocy rówieśniczej, i to w różnych formach: werbalnej, seksualnej, fizycznej, tej w realu i w wirtualu. To ma swoje skutki i będzie kulminować. A my dorośli, także rodzice, niekiedy to ignorujemy” – napisał.
Tomasz Terlikowski zauważa, że dzieci uczą się nienawiści od dorosłych. „A w nas jest wiele nienawiści (obudowanej oczywiście usprawiedliwieniami politycznym, religijnymi, społecznymi i innymi). To my – po wszystkich stronach – uczymy ich nienawiści, niechęci do innych, usprawiedliwiamy słowa, których usprawiedliwiać nie wolno. Oni nie mają wypracowanych narzędzi radzenia sobie z tym, agresja jest dla nich agresja i reagują zgodnie z wzorami jakie im przekazujemy” – zauważa.
Publicysta dodaje, że dzieci i młodzież są też oswojone z przemocą. „To, co pojawia się w sieciach anty-społecznościowych stawia włosy na głowie. Przemoc jest tam znormalizowana w stopniu ogromnym. I to także będzie kumulować” – argumentuje.
Młodzież radykalizuje się w zastraszającym tempie.
Ataki w szkołach można też wiązać z radykalizacją młodzieży. A ta postępuje w zastraszającym tempie.
– Instytucje europejskie alarmują, że czas od momentu wejścia młodego człowieka w sieć radykałów do podjęcia działań operacyjnych – takich jak planowanie zamachów – skrócił się z ponad półtora roku do zaledwie kilku tygodni – powiedział dr Konrad Ciesiołkiewicz, kierownik Centrum Analiz Społeczeństwa Informacyjnego Uczelni Korczaka, w rozmowie z „O!Polską” pod koniec września.
Przestrzegał przed zjawiskiem „The Com”, które spędza służbom sen z powiek. Bo okazuje się, że młodzież w spiralę przemocy i radykalizmu potrafią wpychać rówieśnicy sprawców. Na dodatek jest to przemoc dla samej przemocy, niekoniecznie motywowana ideologicznie. Korzystają z tego też obce wywiady – na przykład rosyjski – by siać chaos w państwach Zachodu w ramach wojny hybrydowej.
Dr Konrad Ciesiołkiewicz wskazywał, że służby rekrutują do tego dzieci z kilku powodów. – Są tanie, ponieważ często wykonują zadania za mikropłatności. Łatwo nimi manipulować, bo często znajdują się w kryzysie, funkcjonują w spektrum autyzmu albo na forach samopomocowych dla osób odrzuconych. Są bezpieczne dla zleceniodawców, bo bardzo trudno ich powiązać z prawdziwym źródłem zlecenia. Co więcej, w przypadku wpadki nie łapią się zazwyczaj pod surowe paragrafy kodeksu karnego – opisywał.
Ataki w szkołach. Policja: Monitorujemy
Mundurowi pytani o monitoring sieci pod kątem wychwytywania zapowiedzi dramatycznych wydarzeń, takich jak ataki w szkołach, zapewniają, że komórki Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości przeczesują sieć pod tym kątem przez całą dobę.
Nieoficjalnie od pedagogów usłyszeliśmy, że dyrektorzy szkół co prawda wiedzą jak się zachować w przypadku ewakuacji w związku z pożarem, to często nie mają wiedzy co robić w sytuacji zagrożenia atakiem z powietrza czy aktem terroryzmu. Policja informuje, że takie szkolenia prowadzi, nie tylko z kadrą pedagogiczną, ale i z uczniami, w ramach cyklicznych lekcji obywatelskich.
– Pedagodzy w szkołach wiedzą, którzy uczniowie są problemowi i którzy mogą stwarzać ryzyko. Ale zdarzają się przypadki, których system nie wychwyci. Szczególnie, gdy mówimy o młodym człowieku, który jest uczniem danej placówki i ma prawo w niej przebywać – mówi Agnieszka Żyłka, oficer prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu.
– Dlatego konieczna jest czujność nauczycieli i rodziców. Nagła zmiana zachowań to jeden z dzwonków ostrzegawczych – stwierdza policjantka.
Czytaj także: Rosyjska propaganda zatruwa umysły. Czy milcząca większość się nie da?
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania




