środa, 4 lutego, 2026
  • Redakcja
  • Newsletter
  • Kontakt
  • Gazetki promocyjne
  • Regulamin
  • Ochrona danych
Opolska360
  • Najważniejsze
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Dobra Energia
  • Razem dla Środowiska
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Opolska360
  • Najważniejsze
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Dobra Energia
  • Razem dla Środowiska
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Opolska360
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
REKLAMA
Home Tylko u nas

Skandaliczny popis namysłowskiego starostwa we wrocławskim teatrze

Wychodzenie podczas trwania spektaklu, rechot, dogadywanie aktorom, bekanie, gwizdy – tak zachowywała się podczas spektaklu w Teatrze Polskim we Wrocławiu kilkudziesięcioosobowa grupa osób ze starostwa powiatowego w Namysłowie ze starostą Konradem Gęsiarzem z PiS na czele. – To po prostu wstyd i żenada dla naszego samorządu – komentuje opozycyjny radny Marcin Biliński.

Piotr Guzik Piotr Guzik
2023-07-17
w Najważniejsze, Region, Tylko u nas
Skandaliczny popis namysłowskiego starostwa

Konrad Gęsiarz rozmawiał z nami, dopóki nie dowiedział się, że chcemy go zapytać o incydent w teatrze. Wtedy wymówił się urlopem.

REKLAMA

Pokaz braku kultury w wykonaniu kilkudziesięcioosobowej grupy widzów miał miejsce 14 kwietnia na spektaklu „Małe Zbrodnie Małżeńskie”. Granym na Scenie Kameralnej Teatru Polskiego we Wrocławiu. Zachowanie członków grupy było na tyle bulwersujące, że jedna z uczestniczek widowiska napisała w tej sprawie pismo do dyrekcji teatru.

Kobieta, która była na widowni, wskazała w wiadomości, iż w rzędach 5-7 siedziała około 50-osobowa grupa. Wszystko wskazywało na to, że są z jednego zakładu pracy.

„Ci państwo zachowywali się skandalicznie, być może byli pod wpływem alkoholu, albo po prostu nie potrafili zachować się w teatrze” – czytamy w piśmie.

Dalej kobieta podkreśla, że „wychodzenie po kilka razy z rzędów podczas sztuki to było najmniejsze przewinienie”.

„Oprócz tego rechot, niekontrolowany chichot, dogadywanie do aktorów, jakiś bełkot pod nosem, bekanie, gwizdy” – wylicza autorka skargi.

Kobieta wyraża nadzieję, że osoby, które przeszkadzały innym widzom w odbiorze spektaklu, będą upomniane. Liczy też, że obsługa teatru na przyszłość będzie bardziej zwracać uwagę na takie zachowania.

„Generalnie współczuję sytuacji i tego, że w dzisiejszych czasach nawet w teatrze spotykamy się z chamstwem i prostactwem” – stwierdza autorka pisma do dyrekcji teatru.

Teatr do starostwa: Prosimy na przyszłość przygotować widzów

Pracownicy Teatru Polskiego we Wrocławiu zweryfikowali treść skargi. Sprawdzili, kto miał zarezerwowane miejsca w rzędach 5-7. I okazało się, że było to Starostwo Powiatowe w Namysłowie.

W piśmie wysłanym do starostwa pracownicy teatru przytoczyli skargę od kobiety, która była na widowni. Podkreślili, że skonfrontowali treść skargi z aktorami, którzy grali wtedy na scenie, u pani inspicjent prowadzącej spektakl oraz u Inspektora Obsługi Widowni.

„Wszystkie te informacje, jest nam bardzo przykro o tym mówić, niestety pokrywają się z opinią Autorki wspomnianego powyżej e-maila. Wyżej wymienione osoby siedziały na miejscach zarezerwowanych przez Państwa” – stwierdza pracownik z działu marketingu w wiadomości wysłanej 20 kwietnia do Starostwa Powiatowego w Namysłowie.

„Mamy świadomość, że na spektaklu (z Państwa rezerwacji) byli ludzie dorośli i jako tacy odpowiadają sami za swoje zachowanie. Jednak nie mniej prosimy Państwa uprzejmie, aby w przyszłości chcieli Państwo przygotować swoich Klientów, a naszych potencjalnych Widzów, do odbioru spektakli w teatrze. Aby odium zachowania osób, dla których Państwo dokonują rezerwacji, nie spadało po trosze na Państwa” – czytamy w piśmie z teatru.

Do pisma z Teatru Polskiego we Wrocławiu do namysłowskiego starostwa dotarł Marcin Biliński, bezpartyjny radny Namysłowa z komitetu Przyjazdy Samorząd.

– Od kilku osób usłyszałem, że wycieczka starostwa do teatru skończyła się oborą i skargą – mówi. – Wystąpiłem więc do teatru o udostępnienie treści wiadomości przesłanej do starostwa w trybie dostępu do informacji publicznej.

Początkowo spotkał się z odmową. Marcin Biliński zgłosił więc sprawę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, a ten stwierdził, iż radny ma prawo otrzymać korespondencję. Dlatego Jacek Gawroński, dyrektor Teatru Polskiego we Wrocławiu, uchylił swoją decyzję odmowną i przekazał treść maila radnemu, po jego uprzednim zanonimizowaniu.

– W treści jest mowa ogólnie o pracownikach starostwa w Namysłowie. Ale z kilku źródeł słyszałem, że sam starosta Konrad Gęsiarz zachowywał się co najmniej wątpliwie – mówi Marcin Biliński.

Starosta Konrad Gęsiarz wymawia się urlopem

Konrad Gęsiarz należy do PiS. Funkcję starosty namysłowskiego piastuje od wyborów samorządowych z 2018 roku. Wcześniej, w latach 2017-2018, był wicestarostą. Obecnie jest też przewodniczącym rady programowej TVP3 Opole.

Zadzwoniliśmy do Konrada Gęsiarza, aby poprosić o komentarz do całej sytuacji. Odebrał szybko, po jednym sygnale. Przedstawiliśmy się i opisaliśmy, że dzwonimy w sprawie sytuacji z połowy kwietnia, kiedy to grupa osób ze starostwa zachowywała się nieodpowiednio w teatrze.

Konrad Gęsiarz nas wysłuchał, po czym powiedział, że przebywa na urlopie. I że będzie mógł rozmawiać dopiero, jak z niego wróci, czyli za tydzień (rozmowa odbyła się w piątek 7 lipca).

Krótko po tej rozmowie wysłaliśmy do Konrada Gęsiarza wiadomość sms. Wskazaliśmy, że z naszych ustaleń wynika, iż był w gronie osób, które zachowywały się nieodpowiednio w teatrze we Wrocławiu, co skończyło się pisemną skargą z teatru do starostwa. Zwróciliśmy się o wyjaśnienie w tej sprawie. Do czasu zamknięcia tego wydania nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

– Nie ma przepisów, by karać za chamstwo. Ale takie zachowania trzeba piętnować. I ja będę to robił – zapowiada Marcin Biliński. – Żal mi tych pracowników starostwa, którzy będąc na miejscu nie zachowywali się właściwie, a teraz przylgnie do nich łatka awanturników. Ta sytuacja wystawia naszemu samorządowi złe świadectwo. Po prostu wstyd i żenada.

Czytaj także: Komisja etyki TVP: Tomasz Gdula nie złamał zasad i może wrócić do pracy.

***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „Opolska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania.
Tags: Konrad GęsiarzNamysłówPiS OpoleStarostwo Powiatowe Namysłów
REKLAMA

NAJPOPULARNIEJSZE

  • Xtreme Fitness w Turawa Park w Opolu

    Koniec boju o Turawa Park? Wieloletni najemca opuszcza galerię

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Pociąg Pendolino przestał kursować przez Opole. Choć dalej by mógł

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • To była jedna z największych opolskich fabryk. Ma być sprzedana za 41 mln zł

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Finansowy folwark w starostwie w Krapkowicach. Kontrola RIO wykryła poważne nieprawidłowości

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Nowe urządzenie w opolskiej galerii. Takiego automatu tam jeszcze nie było

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
REKLAMA

 

 

REKLAMA

 

REKLAMA
  • Redakcja
  • Newsletter
  • Kontakt
  • Gazetki promocyjne
  • Regulamin
  • Ochrona danych

© Wydawnictwo SIlesiana 2022-2025

Welcome Back!

Login to your account below

Forgotten Password?

Retrieve your password

Please enter your username or email address to reset your password.

Log In

Add New Playlist

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Strona główna
  • Najważniejsze
  • Newsletter
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Razem dla środowiska
  • Dobra Energia
  • Gazetki promocyjne
  • Redakcja
  • Kontakt

© Wydawnictwo SIlesiana 2022-2025