sobota, 1 sierpnia, 2026
  • Redakcja
  • Newsletter
  • Kontakt
  • Gazetki promocyjne
  • Regulamin
  • Ochrona danych
Opolska360
  • Najważniejsze
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Dobra Energia
  • Razem dla Środowiska
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Opolska360
  • Najważniejsze
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Dobra Energia
  • Razem dla Środowiska
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Opolska360
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
REKLAMA
Home Najważniejsze

Trzy tysiące kilometrów dla życia Laury Piechoty. Trwa zbiórka na leczenie małej Opolanki

Maria Koschny 19 lipca wyruszyła w drogę z Kup do Santiago de Compostela. Jedzie, żeby pomóc chorej na zespół Retta Laurze Piechocie ze Starych Siołkowic. Opolanka jest już blisko niemiecko-francuskiej granicy.

Krzysztof Ogiolda Krzysztof Ogiolda
2026-08-01
w Najważniejsze
zbiórka dla Laury Piechoty

Na Siepomaga.p. trwa zbiórka dla Laury Piechoty. Promuje ją Maria Koschny z Kup w swojej wielkiej rowerowej wyprawie. / Fot. arch. prywatne, KOG

REKLAMA

 

„Wyruszam samotnie na rowerze z Kup do Santiago de Compostela” – napisała Maria Koschny na Siepomaga.pl, zakładając skarbonkę Kilometry Nadziei dla Laury.

„To będzie dla mnie ogromne wyzwanie –  trzy tysiące kilometrów, wiele dni w drodze, zmęczenie, deszcz, upał i chwile zwątpienia. Jednak każdy kilometr, który pokonam, będzie miał jeden cel – pomoc dla Laury Piechoty. Założyłam tę skarbonkę, aby każdy, kto będzie śledził moją podróż, mógł dołożyć swoją cegiełkę do wsparcia Laury. Nie liczy się kwota – liczy się każde okazane serce. (…) Dziękuję za każde wsparcie, dobre słowo i modlitwę. To właśnie dzięki Wam będę miała motywację, by każdego dnia wsiadać na rower i jechać dalej – dla Laury”.

Zbiórka dla Laury Piechoty. Opolanka jedzie rowerem sto kilometrów każdego dnia

W ostatnim dniu lipca wieczorem panią Marię zastaliśmy na noclegu niedaleko niemiecko-francuskiej granicy.

– Myślę, że zostanę tu przez weekend, żeby trochę odpocząć. Za mną już ponad tysiąc kilometrów – powiedziała „O!Polskiej” Maria Koschny.

– W sobotę zrobię jakieś pranie, w niedzielę pojadę na luzie, bez tobołów w okolicy na mszę św. W poniedziałek ruszę dalej. Na zdrowie nie narzekam. Jestem z 1964 roku, więc czasem serce wali mocno, ale potem się uspokaja i jadę dalej – dodaje.

I jak relacjonuje trudnym dniem był czwartek. – Było bardzo dużo podjazdów. W restauracji, gdzie ładowałam telefony i rower (na dojazdach wieczorami trochę się wspomagam elektrykiem), kelner mi powiedział, że wjechałam na najwyższe wzniesienie w okolicy.

Czasem pani Maria nocuje w namiocie, czasem korzysta z życzliwości ludzi. W Erfurcie nocowała u syna koleżanki. W jednym z kolejnych dni zatrzymała się u dawnego sąsiada, który wyjechał do Niemiec.

– Na moim profilu na FB piszę o mojej pielgrzymce. To dlatego pojawiają się tam także zaproszenia na nocleg. Niestety, nie wszystkie są po drodze – opowiada. – Najtrudniej przejechać duże miasta, więc je omijam. Przez Paryż nie pojadę na pewno. Staram się każdego dnia przybyć około 100 kilometrów. Ale dokładnej daty dotarcia do św. Jakuba sobie nie wyznaczam.

Laura potrzebuje wsparcia. Leczenie kosztuje 2 mln zł rocznie 

Laura Piechota z Siołkowic, dla której jedzie pani Maria, choruje na zespół Retta. To choroba genetyczna. Brakuje jej białka MECP2, które odpowiada za komunikację neuronów. Do piątego roku życia Laura rozwijała się normalnie.

Po piątych urodzinach przestała mówić. Dzieci w jej wieku cierpiące na tę chorobę często także nie chodzą, nie poruszają rękami itd. Potrzebne są pieniądze na bardzo kosztowny lek hamujący rozwój choroby. Ten lek kosztuje ponad 2 mln rocznie. A w przyszłości czeka ją terapia genowa. Jej koszt to 3 mln dolarów.

– Gdzie tylko mogę, opowiadam o zbiórce dla Laury Piechoty. Zależy mi, żeby jak najwięcej osób dołączyło się do zbiórki w mojej skarbonce w ramach siepomaga.pl. Dlatego na profilu na FB co dzień piszę o mojej wyprawie, dołączam krótkie filmiki. Bardzo zachęcam młodych, biegłych w internecie, żeby mobilizowali i wspomagali seniorów, którzy pomagać często chcą, ale w sieci gorzej sobie radzą. Nad popularyzacją tej podróży pracują też moje córki. A pielgrzymka jest w intencji Laury, ale własne intencje też dołączam.

Czytaj też: Zbieracz z Dambonia trafił pod opiekę. Mieszkańcy od miesięcy alarmowali o agresji i zagrożeniu

***

Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania

Tags: akcja charytatywna
REKLAMA

NAJPOPULARNIEJSZE

  • Peweks w Opolu

    Raj dla miłośników staroci. Niewiele osób o nim wie, a jest w centrum miasta

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Powstaje magazyn Allegro pod Opolem. Są już oferty pracy

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Koncert Padre Guilherme przeniesiony? Trwają rozmowy

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Czterolatka z Gogolina nie żyje. Matka usłyszała zarzuty

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Potańcówki latino na mieście. Wieczorne zabawy robią wrażenie

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
REKLAMA

 

 

REKLAMA

 

REKLAMA
  • Redakcja
  • Newsletter
  • Kontakt
  • Gazetki promocyjne
  • Regulamin
  • Ochrona danych

© Wydawnictwo SIlesiana 2022-2025

Welcome Back!

Login to your account below

Forgotten Password?

Retrieve your password

Please enter your username or email address to reset your password.

Log In

Add New Playlist

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Strona główna
  • Najważniejsze
  • Newsletter
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Razem dla środowiska
  • Dobra Energia
  • Gazetki promocyjne
  • Redakcja
  • Kontakt

© Wydawnictwo SIlesiana 2022-2025