– Będzie więcej czasu na zbudowanie czegoś większego na ekstraklasę – nie krył w maju Patryk Kawala prezes klubu, a w podobnym tonie wypowiadał się ówczesny kapitan zespołu Marek Bugański. – Czasem trzeba zrobić krok do tyłu, żeby potem zrobić dwa do przodu.
Niemniej już wtedy wokół klubu zbierały się czarne chmury, wszak na początku marca zakończono współpracę z gminą Komprachcice i z nazwy drużyny zniknęła nazwa tej miejscowości. W klubie pracowali jednak dzielnie nad poszerzeniem działalności o kolejną. I po jakimś czasie poinformowano, że udało się nawiązać współpracę z Krapkowicami. Niestety, nawet i ta koncepcja ostatecznie upadła.
Dreman Opole wycofuje się z ligi
Na brak happy endu zanosiło się zresztą od pewnego czasu. Z różnych ekip z całej Polski dochodziły informacje, że liderzy naszego zespołu zasilają ich szeregi. Jak choćby Dawid Lach trafił do Leszna, a wspomniany Bugański do AZS-u UŚ Katowice. „Przysłowiową kropką nad i” w tym temacie było odejście Siergieja Burdui, który z klubem był związany jeszcze od czasów gdy ten grał pod szyldem Berlandu.
Jak się dowiadujemy nieoficjalnie władze klubu w związku z kłopotami organizacyjnymi postanowiły zawiesić działalność. Ostatecznie Tygrysy na drugim szczeblu zastąpi zdegradowany wcześniej Futsal Team Tarnów.
Czytaj także: Piłka ręczna mężczyzn. Będzie komu kibicować w niższych ligach
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydanie




