Aż do 19 grudnia 2023 roku poseł Katarzyna Czochara miała stuprocentową frekwencję w sejmowych głosowaniach. 20 grudnia wzięła udział już tylko w jednym z 13 głosowań. Od 21 grudnia aż do tej pory nie uczestniczyła już w żadnym głosowaniu. Jak wynika ze statystyk sejmowych, opuściła już ponad połowę głosowań w tej kadencji. Jej frekwencja to nieco ponad 42,5 proc.
Równolegle poseł Katarzyna Czochara prowadzi aktywną kampanię w wyborach samorządowych. Jest kandydatką PiS na burmistrza Prudnika. Na jej oficjalnym profilu niemalże codziennie można zobaczyć relacje ze spotkań oraz krótkie filmiki, na których prezentuje swoje postulaty. Zapytaliśmy więc panią poseł, czy postanowiła całkowicie poświęcić pracę Sejmową na rzecz kampanii.
Poseł Katarzyna Czochara: Przechodzę rehabilitację
W odpowiedzi parlamentarzystka PiS odesłała nas do oświadczenia, jakie w piątek 29 marca zamieściła w sieci. Poseł Katarzyna Czochara wskazała w nim, że zmaga się ze skutkami poważnego wypadku, w którym uczestniczyła przed laty. Było to czołowe zderzenie z samochodem ciężarowym, w którym winny był kierowca tira. Na liście obrażeń było uszkodzenie stawu biodrowego.
„Ze względu na pogarszający się stan biodra zmuszona byłam zoperować staw biodrowy (wymiana stawu). Operacja odbyła się w styczniu tego roku. W związku z tym mam bardzo duże ograniczenia jeśli chodzi o chodzenie, zbyt długie siedzenie czy też stanie. Ponadto mam duże dolegliwości bólowe. Jestem również w trakcie rehabilitacji i powoli wracam do zdrowia i sprawności fizycznej” – opisuje.
Poseł Katarzyna Czochara zaznacza, że jej kampania w dużej mierze opiera się na pracy kandydatów na radnych i wolontariuszy.
„Pragnę podkreślić, iż przez ponad osiem lat pracy w Sejmie moja frekwencja w głosowaniach oraz udziale w obradach była na poziomie około 98 proc. (…) Z mojego miejsca zamieszkania do Sejmu podróż trwa około 5 godzin, a takie podróże w moim stanie zdrowia są niewskazane. Dodatkowo posiedzenia Sejmu trwają bardzo długo co naraża mój staw biodrowy na ogromny ból” – opisuje, uzasadniając nieobecności w parlamencie przy jednoczesnym prowadzeniu kampanii o fotel burmistrza Prudnika.
Kto jeszcze opuszcza głosowania w Sejmie?
Poseł Katarzyna Czochara to jedyna przedstawicielka woj. opolskiego w Sejmie z frekwencją poniżej 50 proc. Statystycznie co trzecie głosowanie opuszczają Danuta Jazłowiecka z PO i Paweł Kukiz z koła Kukiz15.
Na poziomie nieco ponad 70 proc. frekwencję mają zmarły niedawno Rajmund Miller z PO i Janusz Kowalski z Suwerennej Polski.
Na przeciwnym biegunie są Tomasz Siemoniak i Witold Zembaczyński z klubu KO. Obaj w tej kadencji nie opuścili jeszcze żadnego głosowania.
Frekwencja opolskich posłów w Sejmie:
- Danuta Jazłowiecka – 65,5 proc.
- Paweł Kukiz – 65,5 proc.
- Rajmund Miller – 71 proc.
- Janusz Kowalski – 71,8 proc.
- Kamil Bortniczuk – 77 proc.
- Marcelina Zawisza – 82,9 proc.
- Marcin Ociepa – 95,4 proc.
- Adam Gomoła – 97,2 proc.
- Włodzimierz Skalik – 98,9 proc.
- Tomasz Kostuś – 99,6 proc.
- Tomasz Siemoniak – 100 proc.
- Witold Zembaczyński – 100 proc.
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania.





