Jakby tego było mało goście wyrównali z rzutu karnego, gdy to Piotra Kowalczyka za faul Kacpra Grądowskiego pokonał Dawid Weis. Tuż przed tym było 2-1. A szczególnie dużo działo się na przełomie pierwszej i drugiej odsłony.
LZS Starowice zremisował z Pniówkiem
Najpierw „golem do szatni” miejscowym prowadzenie dał Adam Setla. Swoją drogą również była to „jedenastka”. W tym wypadku za przewinienie na Bartłomieju Rakowskim. Tuz po zmianie stron wyrównał jednak Dawid Morcinek uderzeniem w długi róg. Miejscowi jednak nie załamali się i parli do przodu, aż wreszcie na półmetku drugiej odsłony znowu zdobyli gola. Tym razem piłkę od siatki posłał Michał Skowron, a asystował mu przy tym Setla. Zwyciężyć już jednak, o czym wspominaliśmy na wstępnie, się nie udało.
Tak czy inaczej beniaminek spod Grodkowa wciąż jest ostatni w tabeli. Tracąc punkty w końcówce jednak do utrzymania się nie przybliży, a wręcz przeciwnie (pełna tabela TUTAJ).
LZS Starowice Dolne – Pniówek Pawłowice Śląskie 1-0 (0-0)
Bramki: 1-0 Setla – 45. (karny), 1-1 Morcinek – 47., 2-1 Skowron – 68., 2-2 Weis – 90+2. (karny).
LZS (wyjściowy skład): P. Kowalczyk – K. Kowalczyk, Grądowski, Kozłowski, Rakowski, Czajkowski, Trochanowski, Nowosielski, Rudnik, Roguła, Setla.
Czytaj także: Stal Nysa ograła wicelidera z Warszawy i przybliżyła się do play off