W sobotę w Warszawie odbyła się konwencja, podczas której oficjalnie nastąpiło to, o czym mówiło się już od jakiegoś czasu: z politycznej mapy kraju po blisko 25 latach znika Platforma Obywatelska. Formacja będzie się teraz nazywać Koalicja Obywatelska. Po tym szyldem działał w ostatnich latach sojusz PO z Nowoczesną oraz Inicjatywą Polską Barbary Nowackiej.
– Łączymy nasze siły, bo podobnie jak w październiku 2023 roku nie wszystko jest rozstrzygnięte – mówił Donald Tusk. – Jednoczymy się, bo rozumiemy, że nie chodzi tylko o walkę o władzę, o przyszłe wybory. Tu chodzi o absolutnie fundamentalne rzeczy: czy Polska będzie państwem suwerennym? Czy Polacy utrzymają wolność wywalczoną w 1989 roku? – stwierdził.
Koalicja Obywatelska zamiast Platformy. Nie wszyscy z woj. opolskiego dołączą?
Działacze Nowoczesnej są już gotowi, by dołączyć do Koalicji Obywatelskiej. Rozwiązanie partii miało miejsce w piątek 24 października. Jej wiceprezesem był poseł Witold Zembaczyński z Opola. Nic nie wskazuje na to, aby nie miał dołączyć do nowej formacji.
– Jestem zwolennikiem takiej idei, żeby jednoczyć siły prodemokratyczne pod wspólnym sztandarem Koalicji Obywatelskiej. To mogłoby z jednej strony wzmocnić naszą tożsamość, z drugiej umocnić tę liberalno-demokratyczną stronę w stosunku do populistycznej prawicy – mówił Witold Zembaczyński jeszcze w wakacje.
Wśród bardziej rozpoznawalnych postaci opolskiej Nowoczesnej zalicza się jeszcze Szymon Godyla. To wiceprzewodniczący sejmiku oraz syn senatora KO Beniamina Godyli.
– Łącznie w opolskiej Nowoczesnej na papierze było jakieś 30 osób. W najbliższym czasie przekonamy się ile z nich faktycznie jest zaangażowanych – słyszymy od wieloletniego polityka Platformy.
Bo konwencja, po której zamiast Platformy powstaje Koalicja Obywatelska nie oznacza, że każdy, kto był w Nowoczesnej czy Inicjatywie Polskiej z automatu trafia do nowej partii.
– To są indywidualne decyzje – zaznacza Robert Węgrzyn, sekretarz opolskich struktur KO.
Radny prezydenta Opola do klubu KO?
Wśród największych znaków zapytania w woj. opolskim jest to, co zrobi Piotr Mielec. To radny klubu prezydenta Arkadiusza Wiśniewskiego. Przed laty należał do SLD, a od kilku lat należy do Inicjatywy Polskiej Barbary Nowackiej.
Gdyby Piotr Mielec zdecydował się na wstąpienie do Koalicji Obywatelskiej, to oznaczałoby konieczność opuszczenia klubu prezydenta i wstąpienia do klubu radnych KO.
– Takie są zapisy naszego statutu. Nie ma od tego wyjątków – mówi Robert Węgrzyn.
Ale na razie nie wiadomo co zrobi Piotr Mielec. Gdy go o to zapytaliśmy zaznaczył, że decyzji jeszcze nie podjął. I okazuje się, że ma na nią jeszcze trochę czasu. O ile bowiem Nowoczesna już się rozwiązała, to Inicjatywa Polska ma o tym zdecydować na kongresie w połowie listopada.
Robert Węgrzyn przyznaje, że trwają rozmowy, podczas których działacze KO zachęcają Piotra Mielca by do nich dołączył.
– Ale też nikt nikogo uszczęśliwiać na siłę nie zamierza – stwierdza.
Gdyby jednak Piotr Mielec zasilił szeregi KO, to wtedy doszłoby do zachwiania równowagi w radzie Opola. Obecnie kluby KO i prezydenta Arkadiusza Wiśniewskiego mają po 10 radnych. Po tym ruchu stosunek zmieniłby się na 11:9.
Smaczku całej sytuacji dodaje fakt, że Arkadiusz Wiśniewski od niedawna nie jest już politykiem bezpartyjnym. Jest w zarządzie krajowym partii Nowa Polska.
Koalicja Obywatelska zamiast Platformy. Kiedy wybory w partii?
W najbliższych tygodniach okaże się ile osób zasili szeregi Koalicji Obywatelskiej. Osoby te będą mogły wziąć udział w partyjnych wyborach. Przy czym ich termin nie jest jeszcze ściśle określony.
– Kalendarz wyborczy będziemy mogli ustalić w momencie, gdy w Krajowym Rejestrze Sądowym nastąpią stosowne zmiany związane z rejestracją Koalicji Obywatelskiej – tłumaczy Robert Węgrzyn.
Zaznacza, że nowi członkowie będą mogli wziąć udział w wyborach pod warunkiem, że spełnią statutowe wymogi. Na tej liście jest m.in. obecność w partii od co najmniej sześciu miesięcy oraz brak zaległości w opłacaniu składek członkowskich.
Wybory w Koalicji Obywatelskiej odbędą się na czterech szczeblach:
- partyjnych kół,
- struktur powiatowych,
- struktur regionalnych,
- struktur krajowych.
– Zakładamy, że wybory na trzech pierwszych szczeblach uda nam się przeprowadzić do 20 grudnia – mówi Robert Węgrzyn.
To by oznaczało, że jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia możemy poznać nowego lidera opolskiej KO. Od 12 lat jej szefem jest Andrzej Buła, były poseł i wieloletni marszałek, a obecnie eurodeputowany. W kuluarach słychać, że dalej zabiega w centrali o możliwość dalszego kierowania partią.
Ale od dłuższego czasu mówi się o dwóch innych konkurujących ze sobą politykach. Jednym jest właśnie Robert Węgrzyn, sekretarz partii i członek zarządu województwa. Do rzucenia mu rękawicy szykuje się poseł Tomasz Kostuś.
Formalnie jednak żaden z nich swojego startu na lidera nie potwierdza. Przynajmniej na tym etapie. Sytuacja powinna się wyklarować w najbliższych tygodniach.
Czytaj także: Janusz Kowalski nie jest już opolskim posłem. Zamknął biuro w Opolu
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania




