– Bocian to jeden z najbardziej charyzmatycznych polskich gatunków. Myślę, że jeden z tych nielicznych, który każdy Polak potrafi wymienić. Jakbyśmy kogoś o to zapytali, to na pewno by wymienił bielika, który jest w godle Polski, a także bociana, no i może jeszcze wróbla – obrazuje prof. Piotr Tryjanowski z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu i członek Grupy Badawczej Bociana Białego.
To drugi zjazd tej grupy pod Opolem. Wcześniej jego uczestnicy gościli w tym miejscu w 2014 roku.
– Przyglądamy się temu wszystkiemu, co pomaga i przeszkadza w rozwoju populacji bocianów w naszym kraju i regionie – tłumaczy gospodarz imprezy Joachim Siekiera z Grupy Silesiana, który przoduje w zakładaniu specjalnych nadajników satelitarnych na bociany w Polsce.
– Zajmujemy się różnymi aspektami badań nad tymi ptakami. Choćby dlatego, że są one pewnego rodzaju wskaźnikiem ekologii w środowisku. Żywią się różnymi zwierzątkami żyjącymi na polach i łąkach. Wiadomo, że tam jest teraz dużo chemii, włącznie z pestycydami. A potem one karmią tym wszystkim młode, co się następnie odbija na ich kondycji – wyjaśnia.

– Ważna w tym wszystkim jest też struktura zasiewów, która się bardzo mocno zmieniła na przestrzeni lat. Dzisiaj mamy wielkoobszarowe gospodarstwa, bardzo duże pola zbóż i to wysokich, jak rzepak czy kukurydza. Niestety, te przeszkadzają rozwojowi bocianów – dodaje Joachim Siekiera.
I trudno się z tym nie zgodzić, bo jak wynika z fachowych badań, populacja bociana w Polsce spada. Nad tym problemem uczestnicy zjazdu również chcą się pochylić. Przedstawiciele grupy będą też zastanawiać się na tym, w jakim kierunku powinny zmierzać badania bociana białego.
– Na Opolszczyźnie bociany są badane od 100 lat, szczególnie w okolicach Krapkowic. I nasza obecność teraz tutaj, to też jest ukłon w stronę tego, co Joachim Siekiera z ekipą robią na miejscu. Z tego regionu mamy naprawdę świetne i miarodajne dane – nie kryje uznania prof. Piotr Tryjanowski.
Czytaj także: Szklana pułapka. Ptaki zabijają się o Centrum Usług Publicznych w Opolu