Piotr Adamiec pierwszy wysięgnik do kamer zbudował na początku lat 80., długo przed założeniem marki MovieBird. W tamtym czasie sprzęt stworzył dla znajomego, który kręcił film w Niemczech.
Potem przyszedł moment na założenie własnej firmy w Wielkiej Brytanii, a później na dziesięć lat przeniósł się z nią za ocean. Po powrocie ze Stanów Zjednoczonych założył działalność – w Opolu. Firma MovieBird powstała w 2001 roku i już w pierwszych dwunastu miesiącach swojej działalności zbudowała cztery wysięgniki.
– Miałem już przetarte szlaki w USA i Korei, więc wszystko było prostsze – mówi prezes Piotr Adamiec. – Dziś nasz sprzęt pracuje na całym świecie: od Europy, przez Nową Zelandię, Filipiny, Tajlandię, Chiny, po obie Ameryki.
MovieBird – rozmach i nowoczesność
O spektakularnym sukcesie MovieBird przeważyło nie tylko zapotrzebowanie na wysięgniki. – Byliśmy niezwykle nowatorscy na tamte czasy – stwierdza Piotr Adamiec.
Dość powiedzieć, że na początku lat dwutysięcznych firma z Opola produkowała kamery zdalnie sterowane do 500 metrów. – I oczywiście wysięgniki teleskopowe, które dawały trzeci wymiar. Opcja teleskopowania, czyli wjeżdżania do środka i wyjeżdżanie na zewnątrz, dawała szereg możliwości. Urządzenie można było postawić w dowolnym miejscu czy pomieszczeniu – opowiada prezes Adamiec.
Plany filmów, sportu i koncertów…
W portfolio MovieBird jest cała masa projektów. – Jedno z ciekawszych zadań pochodziło z Indii. W 2008 zakupiono nasz sprzęt do realizacji filmu „Slumdog. Milioner z ulicy” – wspomina pan Piotr. – Nasze wysięgniki realizowały kilka części filmów o Jamesie Bondzie, ale też „Mission Impossible”, „Star Trek”, a dwa dźwigi z Opola przez dwa lata pracowały na planie serialu „Gry o Tron” czy „Wikingów”.
Supernowoczesne maszyny z Opola pracują nie tylko na najważniejszych dla branży planach filmowych. Wysięgniki MovieBird obsługują festiwale i rozmaite eventy rozrywkowe. To również plany wideoklipów i reklam topowych marek takich jak Mercedes czy Nike.
– Realizowaliśmy olimpiadę w Paryżu, Londynie czy wielkie koncerty. To cała masa produkcji: od Pavarottiego po AC/DC, przez Pet Shop Boys, Madonnę czy nieżyjącego Michaela Jacksona – wylicza prezes Adamiec.
Świat filmowy mierzy w stopach
Największy dźwig MovieBird ma 62 stopy (ok. 22 metry) wysięgu. – Cały świat filmowy używa stóp, więc my też posługujemy się tą miarą – uśmiecha się Piotr Adamiec. Ciekawostką jest fakt, że sprzęt z Opola od lat pracuje dla TVN24, ale też w Polsacie czy Telewizji Polskiej.
Zespół MovieBird liczy dziś ok. 30 osób. – Rozbudowaliśmy firmę, mamy nowe biura, a jedna trzecia kadry to inżynierowie. Choć formalnie jestem emerytem, to nie zamierzam odpoczywać. Cały czas pracuję, a na horyzoncie wciąż mamy nowe projekty – dodaje prezes Piotr Adamiec.
Najważniejsze osiągnięcia MovieBird:
- 2003 – opracowanie pierwszego na świecie w pełni cyfrowego sterowania wysuwem ramienia oraz w pełni cyfrowej głowicy samopoziomującej,
- 2014 – pierwsze wprowadzenie do seryjnej produkcji 62-stopowego ramienia na podwójnej hydraulicznej kolumnie,
- 2020 – zbudowanie MB12 Verticrane, pierwszego wysięgnika kamerowego zaprojektowanego do pracy w pionie,
- 2020 – wysięgnik MB50XL przekroczył prędkość wysuwu 3 m/s przy obciążeniu 80 kg, ustanawiając nowy poziom osiągów w tej klasie urządzeń.
















