Walentynki nie dla wszystkich były dniem miłości. 14 lutego około godziny 14.30 w Kędzierzynie-Koźlu miała miejsce walentynkowa kradzież. Wtedy to do salonu jubilerskiego wszedł mężczyzna, który, odwracając uwagę sprzedawcy, ukradł paterę ze złotą biżuterią wartą ponad 16 tysięcy złotych. Po tym zbiegł z miejsca zdarzenia.
Sprawą zajęli się kryminalni z Kędzierzyna-Koźla. Ustalili, że sprawcą może być 29-letni mieszkaniec województwa śląskiego. Okazało się przy tym, że walentynkowa kradzież to nie jedyne, co ma na sumieniu. Był podejrzewany o cztery inne kradzieże biżuterii w salonach jubilerskich na terenie województw śląskiego, małopolskiego i łódzkiego. Łączne spowodowane przez niego straty to blisko 70 tysięcy złotych.
Dochodzenie prowadziła również policja z Oświęcimia, która badała dwie kradzieże na swoim terenie. Funkcjonariusze połączyli siły i 19 lutego udali się do Wodzisławia Śląskiego, gdzie na parkingu sklepowym zatrzymali podejrzanego.
Podczas interwencji 29-latek próbował staranować nieoznakowany radiowóz. Okazało się, że kierował samochodem pomimo sądowego zakazu prowadzenia pojazdów. Dodatkowo miał przy sobie narkotyki.
Część skradzionego mienia udało się odzyskać. Mężczyźni trafili do Prokuratury Rejonowej w Kędzierzynie-Koźlu, gdzie usłyszeli zarzuty. Sąd zdecydował o ich tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące. Za swoje czyny mogą trafić do więzienia na nawet 8 lat.
Czytaj też: Fałszywa prokurator oszukiwała opolskich seniorów. Zatrzymano ją w Krakowie
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania



