piątek, 10 kwietnia, 2026
  • Redakcja
  • Newsletter
  • Kontakt
  • Gazetki promocyjne
  • Regulamin
  • Ochrona danych
Opolska360
  • Najważniejsze
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Dobra Energia
  • Razem dla Środowiska
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Opolska360
  • Najważniejsze
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Dobra Energia
  • Razem dla Środowiska
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Opolska360
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
REKLAMA
Home Opole

Tysiące mieszkańców regionu na marszu w Warszawie i wiecu w Opolu

Pół miliona obywateli maszerowało w stolicy Polski w obronie wolności. Opolanie, którzy nie mogli wyjechać, stawili się wyjątkowo tłumnie na Placu Wolności w stolicy regionu.

Anna Konopka Anna Konopka
2023-06-04
w Najważniejsze, Opole, Tylko u nas
marsz w obronie demokracji

Marsz w obronie demokracji zgromadził ponad pół miliona ludzi. Opolanie byli dobrze widoczni. / Fot. prywatne

REKLAMA

4 czerwca w Opolu. Przed Nike nawet tysiąc osób

Według szacunków policji na miejsce przyszło ponad 500 osób, ale w najliczniejszym momencie pod Nike mogło być nawet tysiąc Opolan.

Janusz Wójcik, działacz Solidarności, założyciel – przed 25 laty – Obywatelskiego Komitetu Obrony Opolszczyzny stwierdził, że tak liczna obecność pod pomnikiem była miłym zaskoczeniem.

– Wydawałoby się, że ci najbardziej zdeterminowani pojechali do stolicy. A tu się okazuje, że przyszedł cały plac mieszkańców. To pokazuje, że ludzie znakomicie wyczuwają to co się dzieje w kraju – powiedział „O!Polskiej” Janusz Wójcik. – Najistotniejsze, że ludzie w Opolu chcieli się spotkać i zamanifestować. Pojawił się taki tłum, ponieważ obawiamy się, że zdobycze demokracji maleją. Zobaczymy, ile z tych emocji zostanie nam do jesieni.

Chwalił postawę Opolan, którzy dopisali frekwencyjnie.

– To budujące, bowiem nie wszystkie miasta, w tym większe od Opola, wykazały jakąś aktywność. Tym bardziej się cieszę, że 2019 roku zaczęliśmy świętować rocznicę 4 czerwca 1989 roku. Choć to były częściowo wolne wybory, to właśnie ten Sejm doprowadził do zmiany konstytucji jeszcze w 1989 roku wykreślając wielką przyjaźń ze Związkiem Radzieckim i kierowniczą rolę PZPR. Nasi polscy komuniści trochę się odbarwili czynem – przypominał.

Janusz Wójcik wyraził nadzieję, by 35. rocznica 4 czerwca, czyli ta przypadająca za rok, była również faktycznym świętowaniem.

– Chciałbym żeby przypadkiem nie było tak, że gdy przyjdziemy na plac będą nas rozganiać czy wręcz pałować. . Z komuną walczę od 40 lat. Zawsze powtarzam, że za komuny zaczynałem i choć lat przybywa, cały czas się staram, by za komuny nie skończyć – mówił.

Na placu pod Nike nie zabrakło innych znanych opolan.

– Przy okazji rocznicy 4 czerwca przyszło mi do głowy, że zarówno jak wtedy, czyli w 1989 roku, odbyły się częściowo wolne wybory, tak dziś może być podobnie. Nie możemy tej szansy zmarnować, ponieważ kolejne wybory nie będą już częściowo wolne – powiedział mecenas Jacek Różycki z Opola.

Przypomniał postać Romana Kirsteina, legendarnego przywódcy Solidarności na Opolszczyźnie, którego poznał 4 czerwca 2016 roku.

– On na obchodach 4 czerwca był zawsze i robił swoje w 1989 roku. W ogóle w latach 80. W tamtym czasie sam byłem w piaskownicy i interesował mnie asortyment z Pewexu, ale nie wiedziałem, dlaczego te rzeczy mogę w tylko w Pewexie kupować. Ten rozdział zamykamy w tym roku swoistą klamrą. Dlatego od ośmiu lat chodzę na demonstracje i święta wolności. Ale chciałbym aby w przyszłym roku to już było tylko święto wolności. I nic poza tym. Życzyłbym sobie żeby wróciła normalność. Chciałbym z przyjemnością i uśmiechem na twarzy, datę 4 czerwca 2024 znów obchodzić – dodał.

Podczas opolskiej demonstracji nie brakowało osób z wymownymi transparentami. Na wielu z nich wybrzmiewało „Mamy dość”.

– Mam wrażenie, że faktycznie masa krytyczna została przekroczona. Ludzie mają dość. A jesienią będzie jeden dzień wiosny – podsumował Jacek Różycki.

Marsz w obronie demokracji w Warszawie. Opolanie domagali się wolności

Na marsz wolnościowy w Warszawie wedle wstępnych szacunków wybierało się nawet 2 tysiące mieszkańców Opolszczyzny. Ponad 100 osób na marsz pojechało z Kędzierzyna-Koźla. Najstarszy uczestnik, rocznik 1937, miał 86 lat.

– To już nie ma znaczenia, czy w stolicy było dziś pół miliona ludzi, czy 300 tysięcy. To był ogrom ludzi idących całą szerokością ulicy, od budynku do budynku, ale w bardzo spokojnej i pokojowej manifestacji – relacjonował „O!Polskiej” Michał Nowak, szef Platformy Obywatelskiej w Kędzierzynie-Koźlu. – Gdy czoło marszu było na placu Zamkowym, jego tył był grubo za połową. Mowa o nieporównywalnej ilości uczestników z ostatnimi takimi marszami. Powiedziałbym, że to był największy marsz polityczny w III RP.

Michał Nowak wskazał, że tak liczny udział Polaków wydarzeniu, jakim był marsz w obronie demokracji, stwarza szansę na realne odsunięcie PiS od władzy.

– Nastrój, jaki panował pokazywał, że jest wiara w narodzie. Nawet zryw z 2019 roku nie miał takiej skali. W stolicy czuć było dziś wielką energię i chęć zmian – mówił szef PO w Kędzierzynie-Koźlu.

– Nawet w Turcji, która jest o niebo większym reżimem niż Polska obecnie – choć my też już idziemy w tę stronę – niewiele brakowało, by wygrał kandydat opozycji. Wydaje mi się, że to cud, że dziś w Polsce jedna partia jeszcze utrzymuje się u władzy. Dlatego, że przeciw niej jest cała reszta.

Dodał, że nieprzekonanym mówi, że nawet dla higieny rządzenia jest dobre, by władza się zmieniła. – Na tym przecież polega demokracja. Mam nadzieję, że zaczynają to rozumieć także ludzie obojętni na politykę.

Zauważył, że opolanie byli niezwykle widoczni, m.in. przez flagi i transparenty.

Na marszu w obronie demokracji pojawili się również Jadwiga i Jarosław Gałęzowie z Opola.

– Biorąc pod uwagę nasze poglądy na temat demokracji i wolności, nie mogło nas dziś zabraknąć w stolicy. Myślę, że jako obywatele zdaliśmy ten egzamin. Marsz utrzymywał się bardzo pokojowej atmosferze, wszyscy sobie pomagali – relacjonuje Jadwiga Gałęza.

Hasła o równości, demokracji i… drożyźnie

Zwróciła uwagę, że w pochodzie pojawiło się dużo osób niepełnosprawnych, na wózkach.

– Zaskoczył mnie widok dzieci, 5-6-letnich, a nawet mam z niemowlakami. Widać było dla nich duże zrozumienie. Chodziło o to, by każdy mógł czuć się bezpiecznie i miał szansę zamanifestować swoje poglądy – dodała opolanka.

– To sytuacja w kraju zmusiła tylu ludzi do wyjścia na ulicę. Uważam, że wielu chciało pokazać swoją gorycz, ale udało się to zrobić z szacunkiem dla innych. Myślę też, że tak liczna obecność na marszu zmusi do refleksji tych, którzy zostali w domach. A jeszcze inni zrozumieją, że „nie wszystko złoto, co się świeci”.

Wśród kluczowych haseł, jakie było można usłyszeć dziś w Warszawie były: wolność, równość, demokracja i drożyzna.

Małgorzata Besz-Janicka, przewodnicząca opolskiego KOD-u, inicjatorka opolskiego wyjazdu do stolicy, podkreśla, że dawno nie widziała takich tłumów, choć jest stałą bywalczynią różnych manifestacji.

– Jesteśmy zmęczeni, ale szczęśliwi. Organizację marszu oceniam pozytywnie. Nawet policja bardzo pomagała, warszawiacy okazali mnóstwo sympatii. Wielu obserwowało to, co się dzieje z balkonów. Niektórzy też mieli transparenty – opowiadała.

Marsz w obronie demokracji to szansa na zjednoczenie i współpracę opozycji?

– Cieszę się, że było widać grupy z różnych partii, m.in. PSL, Polska 2050. Ludzie krzyczeli „jedna lista”. Ale to nie spotkało się do końca z dobrym przyjęciem. Niektórzy poczuli się wywołani do tablicy. Mimo to, myślę, że jest szansa na zjednoczenie i współpracę, choć partie mają różne cele – mówiła Besz-Janicka.

Do stolicy jednym z autokarów pojechał również Robert Ciemięga z Opola.

–  Dwie godziny minęły zanim doszliśmy do miejsca rozpoczęcia marszu. To była największa demonstracja, w jakiej miałem szansę wziąć udział – powiedział „O!Polskiej”. – Dlaczego pojechałem? Nie godzę się na zawłaszczenie Polski przez jedną opcję polityczną. Nie chciałbym aby moje dzieci, choć to dopiero nastolatki, już myślały o wyjeździe za granicę. Marzę, by każdy, niezależnie od poglądów, miał w Polsce swoje miejsce. Mimo, że ja z żoną wychowujemy dzieci w atmosferze tolerancji i szacunku do każdego człowieka, niezależnie od wyznania, narodowości czy koloru skóry, to niestety nasze obecne rządy to jest tego całkowite przeciwieństwo.

***

Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „Opolska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania.

Tags: KOD opolePlac Wolności OpolePlatforma Obywatelska Opole (PO)Polska 2050PSL Opole
REKLAMA

NAJPOPULARNIEJSZE

  • Energoaparatura SAG Ujazd

    Będą nowe miejsca pracy. Zakład wybuduje firma z branży energetycznej

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Jolanta Kwaśniewska otworzy Zaczytane Opolskie. Będą gwiazdy literatury

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Nowe osiedle w Opolu z pokaźną dotacją. Mieszkania nie dla każdego

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Złoty Kask 2026. Najlepsi żużlowcy ścigali się w Opolu

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Nowe autobusy w Opolu. Takich pojazdów jeszcze nie było w taborze MZK

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
REKLAMA

 

 

REKLAMA

 

REKLAMA
  • Redakcja
  • Newsletter
  • Kontakt
  • Gazetki promocyjne
  • Regulamin
  • Ochrona danych

© Wydawnictwo SIlesiana 2022-2025

Welcome Back!

Login to your account below

Forgotten Password?

Retrieve your password

Please enter your username or email address to reset your password.

Log In

Add New Playlist

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Strona główna
  • Najważniejsze
  • Newsletter
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Razem dla środowiska
  • Dobra Energia
  • Gazetki promocyjne
  • Redakcja
  • Kontakt

© Wydawnictwo SIlesiana 2022-2025