– 35 lat temu istniał jeszcze Uniwersytet Ludowy w Błotnicy Strzeleckiej, który prowadził dwuletnie kursy teatralne. I ja sam taki ukończyłem. Byłem nowy w Ozimku, dopiero miałem tu zamieszkać. Naturalnie szukałem możliwości gry. I tak się zaczęło… – wspomina początki Robert Konowalik, twórca Teatru Fieter, który również reżyseruje spektakle, przygotowuje scenografie i kostiumy do przestawień.
Teatr Fieter zaczynał po partyzancku w 1991 roku
Pierwszy spektakl – „Pupere” – wystawili 15 maja 1991 roku.
– Pierwsze przedstawienia były w znacznej części improwizowane, robiliśmy je nawet w jakimś wymyślonym języku. Były to wyłącznie komedie z elementami teatru lalek. Potem to się mocno zmieniło. Z nowymi ludźmi, spektakle stawały się coraz większe. Zmieniały się także zapatrywania. A teraz jest tak, że od kilku lat widać mocny powrót do teatru lalek. Ale już nie takiego wariackiego, tylko bardziej przemyślanego. Inne przedstawienia też oczywiście robimy – śmieje się Konowalik.
Początki „Fietera” były partyzanckie. – W trzy osoby zaczynaliśmy w klubie osiedlowym „Gelender„. Do domu kultury przenieśliśmy się po jakiś czterech latach – wspomina.
Autorsko bez banału
– Dziś staramy się robić przedstawienia zarówno dla publiczności, która oczekuje rozrywki i komedii, jak i spektakle poważne. W ostatnich kilku latach z większych to były np. „Biesy„, a tuż po tym była komedia szpiegowska o Ozimku. Ostatnio zrobiliśmy duży spektakl lalkowy dla dzieci. Zawsze jest więc różnorodnie i bez nudy. Tacy jesteśmy – zapewnia szef Teatru Fieter.
Jak mówi Robert Konowalik najwięcej tworzą autorskiego teatru.
– Odchodzimy od adaptacji, chcemy być mocno niezależni – podkreśla – W tym kierunku idziemy, bo przez ostatnie lata się dobrze sprawdza.
Reżyser mówi, że w zespole – liczącym ok. 15 osób – każdy jest mile widziany.
– Choć to raczej teatr osób dorosłych. – stwierdza. – Od kilku lat skład osobowy zespołu wciąż się wymienia. Są i studenci, i nieco starsi aktorzy. Natomiast jeśli chodzi o widownię, to dawniej wśród publiczności było więcej młodzieży. Obecnie to się w miarę rozmieszało, ale z przewagą jednak dorosłych. Cały czas ludzie przychodzą na spektakle – a to mnie najbardziej cieszy.
Teatr Fieter i zasłużone laury na Radzie Miasta
Z końcem maja teatr otrzymał dyplom uznania w dziedzinie kultury podczas sesji Rady Miasta. A dokładnie „za działalność na rzecz upowszechniania kultury oraz promocję Ozimka na scenach teatralnych w całej Polsce.
– Teatr Fieter to nie tylko scena i spektakle. To przede wszystkim ludzie, członkowie rodzin, przyjaciele, sąsiedzi i znajomi, którzy od lat z ogromnym zaangażowaniem tworzą lokalny teatr i rozwijają życie kulturalne gminy – przyznaje Marcin Widera, wiceburmistrz Ozimka.

Czytaj też: Lody „Hyćka” z Baborowa jednymi z najlepszych na świecie. Opolanin na podium!
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania




