Temat domEXPO w Opolu pojawił się z początkiem roku. To wtedy gruchnęła wieść o tym, że właściciele odrestaurowanego kompleksu po zabytkowej cementowni Silesia, planują jego wyburzenie. Do ratusza trafił nawet wniosek w tej sprawie.
Sprawa wywołała prawdziwe emocje i oburzenie wielu opolan – nie tylko z branży architektonicznej i kulturalnej. Oczywiście swój sprzeciw w sprawie wyrazili muzealnicy. Do opolskiej konserwator zabytków dr hab. Moniki Ożóg wysłali list otwarty.
Interweniowała także sama opolska konserwator. Finalnie udało się podjąć dialog z właścicielami ponad stuletniej nieruchomości przy ulicy Kępskiej i odstąpili oni od pierwotnych planów. Zadeklarowali chęć współpracy i doprowadzenia do wpisu do rejestru zabytków tego cennego historycznie dla miasta i regionu kompleksu.
Sprawa domEXPO w Opolu. Co z wpisem do rejestru zabytków?
Jak informuje „O!Polską” dr hab. Monika Ożóg, w maju odbyły się już oględziny budynków przez przedstawicieli Narodowego Instytutu Dziedzictwa.
– Teraz czekamy na sporządzenie opinii na temat Silesii. Jest ona konieczna do przeprowadzenia wpisu do rejestru zabytków. Właścicielowi zależało na czasie – tłumaczy.
– W międzyczasie, jako strona do postępowania dołączył opolski oddział Stowarzyszenia Konserwatorów Zabytków. W związku z tym, to postępowanie będzie nieco przedłużone. Dlatego, że musieliśmy udostępnić m.in. różne materiały. Ale takie są przepisy, więc je respektujemy i spokojnie czekamy na dalszy rozwój sytuacji – dodała.
Szefowa stowarzyszenia, Iwona Solisz, na co dzień dyrektorka Muzeum Śląska Opolskiego, mówi, że reprezentowana przez nią instytucja faktycznie intensywnie współpracuje w ramach całego procesu.
– Obecnie współpracujemy przede wszystkim poprzez stowarzyszenia, które mają siedzibę w muzeum. To zarówno Stowarzyszenie Konserwatorów Zabytków, jak też Stowarzyszenie Muzealników Polskich – mówi Iwona Solisz.
– Tak jak zgłaszaliśmy, taki wniosek złożyliśmy do pani konserwator, by te obiekty podlegały ochronie. Pani konserwator wszczęła procedurę wpisu do rejestru zabytków, więc bardzo się z tego cieszymy – dodaje.
Szefowa Muzeum Śląska Opolskiego zdradziła również, że kontaktował się z nią zarządzający obiektem przy Kępskiej w Opolu.
– Zadeklarował on, że właściciel domEXPO w Opolu faktycznie nie ma już zamiarów rozbiórki obiektu. Zastanawia się za to, w jaki sposób go zaadaptować do nowych funkcji. Zaproponował nam również współpracę. Dlatego, jeśli tylko taka możliwość będzie, to muzeum jest na te działania gotowe – opowiada.
Jednocześnie Iwona Solisz przypomina, że była cementownia przy Kępskiej, to jeden z obiektów dawnego dziedzictwa przemysłowego Opola.
– Miasto na przełomie XIX i XX wieku rozwinęło się właśnie dzięki temu przemysłowi. I był to rozwój m.in. społeczny, gospodarczy. W zasadzie wszyscy ważni przedsiębiorcy, którzy inwestowali później w Opolu, czerpali zyski właśnie z tego przemysłu. Dlatego też moim zdaniem Opole nie może zapominać o tej historii. Do tej pory ten element jest nieco zapomniany. I też mało eksponowany – tłumaczy.
Jakie funkcje „nowego” domEXPO?
To jaką funkcję będzie pełnić kompleks po Silesii jest wciąż sprawą otwartą. Dyrektorka MŚO podkreśla, że z pewnością powinny to być funkcje użytkowe i publiczne, ze względu na duże przestrzenie. Mimo to pod rozwagę można wziąć również funkcje handlowe, kulturalne, edukacyjne czy magazynowe.
– Dlatego też wydaje mi się, że warto szukać zróżnicowanych opcji. Po to, żeby nawet w trudnym przejściowym okresie – jakim była np. pandemia – ten obiekt mógł sprawnie funkcjonować – podsumowuje.
Czytaj też: domEXPO zostaje w Opolu. Jest kompromis ws. dawnej cementowni Silesia
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania.





