czwartek, 11 czerwca, 2026
  • Redakcja
  • Newsletter
  • Kontakt
  • Gazetki promocyjne
  • Regulamin
  • Ochrona danych
Opolska360
  • Najważniejsze
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Dobra Energia
  • Razem dla Środowiska
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Opolska360
  • Najważniejsze
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Dobra Energia
  • Razem dla Środowiska
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Opolska360
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
REKLAMA
Home Biznes

Przyjeżdża inwestor z zagranicy, czyli jak różnice kulturowe mają się do negocjacji biznesowych

Jak się przygotować do wizyty inwestora? Ile osób zaprosić na spotkanie zapoznawcze, a ile na robocze? Co przesądzi, o tym, że niemiecki kontrahent zerwie z nami współpracę? Te i inne sekrety udanej współpracy z przedsiębiorcami i inwestorami zagranicznymi, zdradzał w poniedziałek studentom ekspert Opolskiego Centrum Rozwoju Gospodarki.

Anna Konopka Anna Konopka
2023-01-10
w Biznes, Opole
inwestor z zagranicy

Piotr Regeńczuk z OCRG opowiadał młodym, jak zachowuje się inwestor z zagranicy, w zależności tego, z jakiego pochodzi kraju. / Fot. Anna Konopka

REKLAMA
REKLAMA

Inwestor z zagranicy. Biznes wymaga poznania się

O tym, jak się zachować w trakcie współpracy biznesowej, której stroną jest inwestor z zagranicy, tłumaczył dziś przyszłym pracownikom specjalista Opolskiego Centrum Rozwoju Gospodarki w Opolu.

Spotkanie dla studentów Wydziału Ekonomii i Zarządzania Politechniki Opolskiej oraz Wydziału Ekonomicznego Uniwersytetu Opolskiego odbyło się w urzędzie marszałkowskim.

– Zaskoczyła mnie ciekawa prezentacja tematu. Dlatego, że to było całkiem młodzieżowe podejście – chwali Julia Mamczyńska z II roku zarządzania na politechnice.

– Usłyszałam dziś wiele przykładów z życia wziętych. Wniosek jest taki, że warto znać kulturę kraju, z którego przyjeżdża inwestor z zagranicy, by go przypadkiem nie urazić – dodaje Kinga Brząkała z tego samego kierunku, uczelni i roku.

OCRG: Zbierajcie doświadczenia

– Czasami dopiero z perspektywy lat dostrzegamy, że kontakt z kimś z innego kraju, pozwala nam się rozwinąć. Nie można patrzeć za wąsko. My już dziś żyjemy w środowisku międzynarodowym – zauważa Piotr Regeńczuk, zastępca kierownika z Działu Centrum Obsługi Inwestora i Eksportera w OCRG, który poprowadził zajęcia dla studentów.

Podkreśla, że otwarcie się na świat i inne kultury, ułatwi zarówno znalezienie pracy w przyszłości, jak i zdobycie nowego przyjaciela, czy w końcu – podpisanie dobrego kontraktu.

W negocjacjach znaczenie ma wiedza o danej nacji. W przypadku niektórych narodów, w relacjach biznesowych unika się dat czy numerów sali. Czwórka przynosi pecha np. w Japonii, Korei i Chinach. Dokumentów z kolei nie można podpisywać czerwonym kolorem – kraje Dalekiego Wschodu czerwonym tuszem podpisują… akty zgonu.

Inwestor z zagranicy. Co kraj, to obyczaj

Piotr Regeńczuk mówi, że specyficzną nacją w przypadku współpracy Opolszczyzny z zagranicznymi inwestorami są Koreańczycy.

– To nacja bardzo ekspansywna, wie czego chce, zna swoją siłę – tłumaczy w rozmowie z „Opolską”. – Czasami nie mamy zbyt wielu argumentów, które możemy zaproponować. W związku z tym musimy uzbroić się w wiedzę i cierpliwość, by utrzymać swoje stanowisko.

Wniosek jest taki, że Koreańczycy to partner wymagający.

– Oczekują przygotowania o każdej porze. Natomiast druga strona ma być do ich dyspozycji. I zwykle to działanie jednostronne. Dlatego to tak ważne, by różnice dostrzegać. Wtedy przed niektórymi zagraniami można się bronić – radzi. – Taką postawę doceni również nasz partner.

– Na co dzień szukamy takich inwestorów, którzy rozwiną region naukowo. Chcemy doganiać te nacje pod względem jakości zarządzania i życia – tłumaczy ekspert OCRG.

Przeciwieństwem w relacjach biznesowych jest Turcja. – W minionych latach mieliśmy wiele projektów z Turkami. Oni często chcą robić interesy w Polsce, m.in. przez polską żonę. Znają więc Polaków, łączy nas historia a relacje są raczej długotrwałe, rodzinne i partnerskie.

Niemcy: Fakty i ani minuty spóźnienia

– Opolszczyzna najwięcej spotkań handlowych i projektów inwestycyjnych prowadzi z Niemcami i Austriakami. Wymagają konkretów i faktów. Tu nie można się opierać na powiązaniach rodzinnych. I oczywiście nie uznają ani minuty spóźnienia. Taki incydent może przekreślić nawet całe negocjacje – opowiada Piotr Regeńczuk.

Dobre biznesy Opolszczyzna prowadzi także z krajami Beneluksu czy Danią. – To konkretni i życiowi ludzie. Nie chodzi im tylko o taniego pracownika – zauważa. – Ciekawie współpracuje się z Włochami. W biznesie z nimi zmyłką jest jednak to, że uznaje się ich za naród chaotyczny. Często tylko sprawiają takie wrażenie, żeby nas wyprowadzić w pole.

Tags: OCRG OpolePolitechnika OpolskaUniwersytet Opolski
REKLAMA

NAJPOPULARNIEJSZE

  • Policyjny pościg w Opolu

    Policyjny pościg w Opolu. 57-latek długo uciekał przez miasto

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Nowa hala sportowa zamieni się w wielki bazar odzieży

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Opolskie świętuje z przytupem. Moc wydarzeń w Mosznej

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Przytulone szkielety z Opola to nie kochankowie! Badania DNA przyniosły zaskakujące odkrycie

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Ruch wahadłowy na DK46. Powodem budowa trasy rowerowej

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
REKLAMA

 

 

REKLAMA

 

REKLAMA
  • Redakcja
  • Newsletter
  • Kontakt
  • Gazetki promocyjne
  • Regulamin
  • Ochrona danych

© Wydawnictwo SIlesiana 2022-2025

Welcome Back!

Login to your account below

Forgotten Password?

Retrieve your password

Please enter your username or email address to reset your password.

Log In

Add New Playlist

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Strona główna
  • Najważniejsze
  • Newsletter
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Razem dla środowiska
  • Dobra Energia
  • Gazetki promocyjne
  • Redakcja
  • Kontakt

© Wydawnictwo SIlesiana 2022-2025