Mistrzostwa Europy 2026 Polki siatkarki zakończyły na czwartym miejscu, a w ich składzie były Klaudia Łyduch i Justyna Łysiak. Co ciekawe obie to libero. Pierwsza na co dzień gra w UNI Opole, druga w Budowlanych Łódź, ale wywodzi się z Kluczborka i w tamtejszej Jedynce uczyła się alfabetu tego sportu.
Co ważne jeśli chodzi o przedstawicielkę ekipy ze stolicy regionu, to ta na Mistrzostwa Europy siatkarek 2026 została powołana w trybie awaryjnym. Wszak zastąpiła na tej pozycji Aleksandrę Szczygłowską (swoją drogą też kiedyś grała dla Wilczyc). Do tego nastąpiło to wówczas gdy Polki miały już za sobą w Turcji cztery spotkania. I nie tylko zagrała „z marszu” przeciwko gospodyniom, ale był to dla niej w ogóle debiut w seniorskiej kadrze biało-czerwonych.
Wcześniej podopieczne Stefano Lavariniego ograły kolejno:
- Węgierki 3:0,
- Łotyszki 3:1,
- Słowenki 3:0,
- Niemki 3:0.
Polskie siatkarki na czwartym miejscu
Z „opolskim duetem” na pokładzie (Łysiak grała w pierwszym składzie) Polki najpierw ograły Turczynki 3:2, co przesądziło o wygraniu grupy A. Dzięki temu w 1/8 finału zmierzyły się – także w Stambule – z Portugalkami i wygrały bez straty seta. Następnie pokonały 3:1 Holenderki. W półfinale z kolei przyszło im mierzyć się z potężnymi Włoszkami. Tutaj nawet się postawiły, ale ostatecznie uległy 1:3. Natomiast w starciu o brązowy medal uległy, takim samym rezultatem, również wyżej notowanym Serbkom.
Czytaj także: Gwardia Opole udanie zaczęła sezon. Ograła wyżej notowanego rywala!
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydanie



