Podpalacz z Kluczborka działał na terenie miasta. Zaczęło się w grudniu ubiegłego roku. – Wtedy do komendy wpłynęło pierwsze zgłoszenie o płonących kontenerach na śmieci – przypomina st. asp. Krystyna Chmielewska z Komendy Powiatowa Policji w Kluczborku.
Okazuje się, że sytuacja powtórzyła się w styczniu. – Policjanci skrupulatnie przeanalizowali zgromadzony materiał dowodowy oraz informacje operacyjne i wytypowali 31-latka mogącego mieć związek z tymi przestępstwami – dodaje Krystyna Chmielewska.
Mężczyzna usłyszał zarzuty dotyczące zniszczenia mienia. Policja informuje, że poszkodowani swoje straty wycenili na blisko trzy tysiące złotych.
31-latek przyznał się do zarzucanych mu czynów. Teraz o jego dalszym losie zdecyduje sąd. Zgodnie z obowiązującymi przepisami grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Czytaj też: Skrajnie zaniedbane psy konały z głodu. Właścicielka z zarzutami
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania


