wtorek, 20 stycznia, 2026
  • Redakcja
  • Newsletter
  • Kontakt
  • Gazetki promocyjne
  • Regulamin
  • Ochrona danych
Opolska360
  • Najważniejsze
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Dobra Energia
  • Razem dla Środowiska
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Opolska360
  • Najważniejsze
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Dobra Energia
  • Razem dla Środowiska
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Opolska360
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
REKLAMA
Home Tylko u nas

Opolscy górale wracają do korzeni. Skąd tu przyjechali przed laty?

Po swojemu, czyli po góralsku obchodzą swoje święta. Był też góralski festiwal, bo tak podkreślają swoją tożsamość. Niektórzy na nowo odkrytą.

Jolanta Jasińska-Mrukot Jolanta Jasińska-Mrukot
2023-07-03
w Najważniejsze, Region, Tylko u nas
Opolscy górale

Opolscy górale

REKLAMA

Skąd przyjechali opolscy górale?

Opolscy górale są okrasą wielokulturowej Opolszczyzny. Są z Podhala i Żywiecczyzny. Los przywiódł ich do powiatu nyskiego, podobnie jak repatriantów, osiedlających w woj. opolskim.

– Przyjechali na ziemie odzyskane, osiedlając się rodzinami, a niekiedy całymi wsiami – opowiada Antoni Konopka, wicemarszałek województwa opolskiego.

– W przypadku kresowian decydowała tragiczna historia, a w przypadku górali, tak, jak mojej rodziny z Podhala, to bieda wygoniła ich z domów. Bo niewiele mogło się urodzić na ziemi w wysokich górach – mówi.

Ci podhalańscy osiedlili się w gminach Otmuchów i Głuchołazy.

Nie przypadkiem. Na Opolszczyźnie wybrali te miejscowości, gdzie zobaczyli góry. Bo taki krajobraz w naszym przeważnie nizinnym regionie wydał im się najbliższy.

Ci spod Żywca osiedlili się w gminie Skoroszyce, w Sidzinie.

Dlaczego teraz wracają do korzeni?

– Bardzo często zadaję pytania młodym ludziom, skąd pochodzą ich dziadkowie i powiem, że ta wiedza jest wiedzą elitarną. Nawet jak już młody człowiek wie, że z terenów dzisiejszej Ukrainy, ale o miejscowości, skąd dokładnie są jego korzenie, to niczego już nie wie. Jeden na dziesięciu wie, skąd pochodzi. I to jest przykre, bo gdzieś tam rodziny mieszkały setki lat, a teraz już się o tym nie pamięta – mówi Antoni Konopka.

Opolscy górale wracają do tego, co było

Przeszłość buduje tożsamość każdego, więc opolscy górale wracają do tego, co było. Różnią się kapeluszami, ci z gminy Otmuchów, podhalańscy, mają muszelki na kapeluszach. A ci z gminy Skoroszyce, z Żywiecczyzny, na otokach mają sznurki.

– Ci z Podhala mają ciupagę, a spod Żywca mają kij. Różnic jest więcej, chociażby taka, że górale podhalańscy nazywani są „czarnymi”, bo mają na czarno wyszywane na spodniach parzenice – tłumaczy Antoni Konopka.

Przyznaje, że choć swoją tożsamość posiada, to stroju góralskiego nie ma.

Natomiast 35-letnia Kamila Pierzga z Sidziny należy do pokolenia, które już niewiele mogło usłyszeć o przeszłości dziadków z Żywiecczyzny. Zamówiła więc sobie strój góralski w pracowni strojów regionalnych w miejscowości Radziechowy-Wieprz koło Żywca.

– Przy różnych uroczystościach kościelnych lub patriotycznych nasze góralki zakładają swoje stroje. Na Piotra i Pawła mamy odpust i ksiądz proboszcz poprosił o wystawienie naszego sztandaru góralskiego. W takich okolicznościach górale też są w strojach regionalnych – podkreśla Kamila Pierzga.

Tradycyjny strój góralski tani nie jest

Okazuje się, że ten prawdziwy strój to dość kosztowna sprawa. Dla kobiety wraz z kierpcami, chustami i dodatkami to wydatek około 2 tys. zł. Męski jest droższy, kosztuje około 2,5 tys. zł. Już choćby ze względu na sam skórzany pas, za który trzeba dać około 900 złotych.

– W Sidzinie mieszkają wyłącznie górale, ale w gminie są sołectwa, gdzie mieszkają górale i kresowianie. Jak widać, nauczyliśmy się podtrzymywać nasze dwie kultury, tą góralską i tą kresową. I nie łączymy dwóch ważnych imprez, we wrześniu kresowej, a latem góralskiej – podkreśla pani Kamila.

W tradycji góralskiej ważna jest noc św. Jana z puszczaniem wianków. Ponadto corocznie w czerwcu, od sześciu już lat organizują w Sidzinie festiwal folkloru góralskiego. I zawsze goszczą z tej okazji gminę partnerską Radziechowy-Wieprz z Żywiecczyzny.

– Stąd główna ulica w sołectwie Sidzina nazywa się Radziechowska. Tam, na Żywiecczyźnie, kultura góralska kwitnie, bo wszystko tam jest tak, jak było. Teraz do folkloru dokładają jeszcze serce. A my się tego wszystkiego uczymy, żeby wskrzesić – zauważa Kamila Pierzga.

Uczą się więc tańców góralskich, a w Sidzinie częstują kwaśnicą góralską. Bo, póki co, z góralskiej przeszłości w menu tyle pozostało.

Wydawało się, że wszystko pójdzie w zapomnienie

Na coroczny festiwal góralski przyjeżdżają różne zespoły góralskie, także z Podhala.

– Te góralskie imprezy zawsze odbywają się z dużym rozmachem – mówi Kamila Pierzga. – W tym roku na naszej scenie wystąpiło dwieście osób.

W przeszłości, po wojnie, był w Sidzinie zespół góralski. Ale jak jego członkowie poumierali, to wydawało się już, że to wszystko pójdzie w zapomnienie. Ale nie poszło, w gminie Skoroszyce powstało stowarzyszenie Związek Podhalan, które jest oddziałem z Nowego Targu.

– Chcemy kultywować kulturę góralską, wracamy do naszych korzeni. Pokazujemy ją i świętujemy tak, jak to robili nasi dziadkowie – mówi pani Kamila.

Co jeszcze zostało z góralszczyzny?

– Do końca życia mój dziadek nosił góralski kapelusz, jadł możliwie najprostsze posiłki, z mąki na wodzie. Dziadkowie przywieźli ze sobą tradycję jedzenia „Studzionki” na Wielkanoc. Czyli krojony chleb, kawałki wędzonego mięsa, chrzan i jajka. I to wszystko wymieszane z kwaśnym mlekiem – wspomina Antoni Konopka.

Zaznacza, że to nie jest potrawa dla każdego. Zresztą, w naszym wielokulturowym województwie takich potraw „nie dla każdego” jest zdecydowanie więcej. Ciekawe, czy wnuki wracają do nich ze względu na walory smakowe, czy może bardziej z potrzeby powrotu do tego, co było.

Opolscy górale
Opolscy górale
Opolscy górale
Opolscy górale
Opolscy górale
Opolscy górale
Opolscy górale
Opolscy górale
Opolscy górale
Opolscy górale
Opolscy górale
Opolscy górale
Opolscy górale
Opolscy górale
Opolscy górale
Opolscy górale
Opolscy górale
Opolscy górale
Opolscy górale
Opolscy górale
Opolscy górale
Opolscy górale
Opolscy górale
Opolscy górale
Opolscy górale
Opolscy górale
Opolscy górale
Opolscy górale

***

Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „Opolska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania.

Tags: Antoni KonopkaGłuchołazyHistoriaNysa
REKLAMA

NAJPOPULARNIEJSZE

  • nowy węzeł na obwodnicy Opola

    Nowy węzeł na obwodnicy Opola. Będzie zmiana organizacji ruchu

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • To jedyna polska restauracja w światowym gronie! Wkrótce nowy lokal

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Nowy inwestor w województwie opolskim. To firma z indyjskim kapitałem

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Charytatywny Bal Prezydencki w Opolu – zebrali rekordową kwotę

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Metamorfoza zabytkowego cmentarza w Opolu. Nowe alejki i oświetlenie

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
REKLAMA

 

 

REKLAMA

 

REKLAMA
  • Redakcja
  • Newsletter
  • Kontakt
  • Gazetki promocyjne
  • Regulamin
  • Ochrona danych

© Wydawnictwo SIlesiana 2022-2025

Welcome Back!

Login to your account below

Forgotten Password?

Retrieve your password

Please enter your username or email address to reset your password.

Log In

Add New Playlist

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Strona główna
  • Najważniejsze
  • Newsletter
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Razem dla środowiska
  • Dobra Energia
  • Gazetki promocyjne
  • Redakcja
  • Kontakt

© Wydawnictwo SIlesiana 2022-2025