Tym razem Felix Pigeon wystartował na 1500 metrów indywidualnie. W ćwierćfinale zajął w swoim biegu trzecie miejsce, m.in. za późniejszym brązowym medalistą Robertem Kruzbergsem z Łotwy, co dało mu awans do półfinału. W nim z kolei dzielnie walczył o drugą lokatę, ale na wirażu przewrócił się i ostatecznie przyjechał jako piąty ze stawki siedmiu zawodników. Tym samym zakończył swój udział w zawodach. I został sklasyfikowany pod koniec „drugiej dziesiątki”.
Na tym jednak nie koniec jego walki w ZIO 2026. Albowiem będzie miał jeszcze szansę na 500 metrów. Tu eliminację przewidziano na 16 lutego, a dwa dni później odbędzie się walka o medale. I szczególnie w tym ostatnim przypadku może namieszać. Wszak niewiele brakowało, a stanąłby na podium rozgrywanych w styczniu Mistrzosstw Europy. Ponadto parę tygodni wcześniej był trzeci w zawodach World Tour w Dordrechcie.
Felix Pigeon bez medalu
Przypomnijmy, iż we wtorek 10 lutego startował dwukrotnie. Najpierw na 1000 m, ale odpadł w eliminacjach. Tu jednak nie należał do faworytów. Inaczej było w przypadku sztafety mieszanej. W której biało-czerwoni jechali też jako wicemistrzowie Europy. I to świeżo upieczeni, albowiem po srebro w holenderskim Tillburgu sięgnęli w połowie stycznia, kiedy to pola ustąpili tylko faworyzowanym gospodarzom.
Niestety tym razem drużyna z nim w składzie zawiodła. W swoim ćwierćfinale ustąpiła bowiem ekipom Włoch i Holandii i zajęła ostatecznie dziewiątą pozycję.
Więcej o jego startach i pozostałych szansach reprezentantów Polski piszemy TUTAJ.
Czytaj także: Opolski olimpijczyk Tadeusz Rutkowski potrzebuje pomocy
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydanie



