Pożar w stadninie koni w Mosznej wybuchł około godz. 4.00 nad ranem we wtorek 2 grudnia. Ogień mocno uszkodził budynek, a akcja gaśnicza dodatkowo go zalała.
– Doszło do pożaru budynku gospodarczego przyległego do stadniny. Znajdowała się tam porodówka dla koni, a na zaadaptowanym poddaszu było mieszkanie, w którym znajdowała się jedna osoba. Ta osoba ewakuowała się sama, zanim na miejsce przybyły pierwsze zastępy – mówi Łukasz Nowak, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Opolu.
Podczas akcji ratunkowej ze strefy zagrożenia wyprowadzono 22 konie. Na szczęście nie ucierpiał żaden człowiek ani żadne zwierzę.
Jak informują strażacy, w całości spłonął dach budynku i runęła część stropu. Burmistrz Marek Pietruszka podkreśla, że skala strat spowodowanych przez pożar w stadninie koni w Mosznej będzie bardzo duża.
W szczytowym momencie w akcji gaśniczej uczestniczyło 15 zastępów straży pożarnej, zarówno strażaków zawodowych, jak i druhów OSP. Obecnie trwa dogaszanie. Według burmistrza akcja potrwa do południa.
Czytaj też: Pożar mieszkania w Otmuchowie. Wewnątrz było ciało mężczyzny
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania












