sobota, 14 lutego, 2026
  • Redakcja
  • Newsletter
  • Kontakt
  • Gazetki promocyjne
  • Regulamin
  • Ochrona danych
Opolska360
  • Najważniejsze
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Dobra Energia
  • Razem dla Środowiska
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Opolska360
  • Najważniejsze
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Dobra Energia
  • Razem dla Środowiska
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Opolska360
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
REKLAMA
Home Najważniejsze

O włos od tragedii. Ponadstuletnia tama ocaliła gminę Prudnik

Wielka woda nie oszczędziła Prudnika i praktycznie żadnej wsi w gminie. W krytycznym momencie, w niedzielę późnym popołudniem, tama w Jarnołtówku, 13 km od miasta przesiąkała wodą. Na szczęście, poniemiecka zapora wytrzymała napór Złotego Potoku i nie spełnił się najczarniejszy scenariusz dla gminy. Ale już teraz straty trzeba liczyć w setkach milionów złotych.

Anna Konopka Anna Konopka
2024-09-20
w Najważniejsze, Opole, Region, Tylko u nas
tama w Jarnołtówku ocaliła gminę Prudnik

Tama w Jarnołtówku z 1909 roku – w krytycznym momencie w niedzielę 15 września – była na ustach całej Polski

REKLAMA

Trwa szacowanie strat po powodzi w gminie Prudnik. Już teraz wiadomo, że wyniosą setki milionów złotych. Ile dokładnie, okaże się w najbliższych dniach. Niespokojnie w mieście było już w piątek 13 września, choć rano rzeka Prudnik była jeszcze w korycie. Stan alarmowy dla całej gminy miasto ogłosiło wieczorem.

– Już w sobotę rano widzieliśmy wielki nawał wody – relacjonuje Grzegorz Zawiślak, burmistrz Prudnika.
– Mieszkańcy szybko włączyli się do zabezpieczania miasta, każdy chciał ratować mienie. Tak rozpoczęła się walka z ogromną wodą. W sobotę przepływ wynosił 100 proc. kontrolowanego zrzutu na tamie w Jarnołtówku, czyli 50 m3 na sekundę…

Od sobotniego wieczora pojawiały się zapory na rzece Prudnik (będącej dopływem Osobłogi, jednej z głównych rzek Gór Opawskich) i na Złotym Potoku (lewym największym dopływie Prudnika). Po nocy, w niedzielę rano, Prudnik zalewała już stopniowo woda, a część miasta była sparaliżowana bez możliwości wjazdu. Woda zaczęła przelewać się górą tamy w Jarnołtówku, jej ilość stała się niekontrolowana i nie mieściła się w korycie rzeki. Bardzo szybko zaczęło się zalewanie posesji i domów.

Stan wody wyższy niż w 1997, ale domy są całe

Burmistrz Zawiślak mówi, że stan rzeki w niedzielę 15 września był wyższy niż w 1997 roku. Według stanu wodomierzy – o kilkanaście centymetrów. Szkody z pewnością ograniczyły prace hydrologiczne wykonane na Złotym Potoku po powodzi tysiąclecia.

– Niemniej jednak, straty są odczuwalne. Czujemy, że jesteśmy zbyt słabo zabezpieczeni przed tego typu wodą – przyznaje. – W 1997 roku woda zabierała także domy. A teraz, choć woda też była brutalna i większa, niż w 1997 roku, to nie zniszczyła domów. Nie mamy na razie takich informacji. Są oczywiście zalania i duże szkody remontowe, choć z pewnością byłoby gorzej, gdyby tama z 1909 roku w Jarnołtówku została przerwana. Wtedy mówilibyśmy prawdopodobnie też o ofiarach śmiertelnych. Dlatego, że spływ był dość intensywny. Mówimy o kilku milionach kubików wody, które mogły zalać dolinę Złotego Potoku. Bliźniacza zapora, w Bystrzycy Kłodzkiej, nie wytrzymała. Wniosek jest taki, że ponadstuletnie urządzenia hydrologiczne, wymagają większej dbałości i remontów. Tym bardziej, że już wiemy, że nasza tama przesiąkała.

– Ze wstępnych informacji wynika, że 50 proc. mostków i kładek w gminie uległo uszkodzeniu. Woda zalewała także miejscowości, które nie miały dostępu do rzeki – przez weekend nawet trzykrotnie. Praktycznie wszystkie miejscowości na terenie gminy, w mniejszym lub większym stopniu, były zatopione – podaje burmistrz Zawiślak.

Gmina Prudnik – tutaj są największe zniszczenia

Do największych zniszczeń doszło w Prudniku w rejonach przy rzece oraz pobliskich wioskach: Łące Prudnickiej i Moszczance oraz – leżących już w sąsiedniej gminie Głuchołazy – wsiach Jarnołtówek i Pokrzywna. Trudna sytuacja panowała w Rudziczce, Mieszkowicach, Szybowicach, Czyżowicach czy Niemysłowicach.

– W niektórych momentach woda na drogach sięgała 1,5 m albo i więcej. Były miejsca, gdzie nie mogła przejechać nawet ciężarówka – mówi burmistrz.

Moszczanka gmina Prudnik
Złoty Potok już nie wygląda groźnie, ale w weekend przeorał centrum Moszczanki.

W Prudniku, w niedzielę w krytycznym momencie, ewakuacja objęła 150 osób do wyznaczonych punktów. Kolejnych 1000 ewakuowało się na własną rękę. Oba mosty (na ul. Nyskiej i Batorego) były zamknięte.

– Na tę chwilę nie mam informacji, by mosty były wykluczone z eksploatacji – mówi Grzegorz Zawiślak.
– Całkowitą ocenę ich stanu będzie można dopiero określić, gdy woda zejdzie niżej.

Zalaniu uległy m.in. dwa duże zakłady Pionier i Henniges Automotive, stadion miejski, pobojowisko przypomina hala „Obuwnika” (woda sięgała tam 2 m). Ucierpiały mieszkania na parterze lub piwnice, a na terenach wiejskich gminy – całe posesje i gospodarstwa.

– Walczyliśmy także o zabezpieczenie oczyszczalni. Na tę chwilę, mimo problemów z w pełni normalnym działaniem i oczyszczalni, i wodociągów, to na terenach zalanych jesteśmy chyba jedyni, gdzie to funkcjonuje. Choć w utrudnionym zakresie. Wodę można wypić po przegotowaniu – informuje burmistrz.

Gmina Prudnik po powodzi – wielkie sprzątanie i odbudowa. „Osuszacze na wagę złota”

Największym problemem popowodziowym Prudnika okazała się zalana stacja transformatorowa, tzw. GPZ, czyli główne zasilenie Prudnika. Dlatego większość miasta nie miała prądu. W gminnym sztabie kryzysowym zasilania nie było prawie dwa dni – od soboty do niedzieli. W poniedziałek wieczorem w większej części miasta prąd udało się już przywrócić.

– Stacje transformatorowe wciąż mamy zalane – tłumaczy burmistrz. – Ten prąd nie może wrócić w jednym momencie, proces przywracania transformatorów do użytkowania wymaga czasu, usunięcia wody.

Trzebina w gminie Prudnik
Trzebina po przejściu fali w poniedziałek rano

Jak dodaje, poważnym problemem były sytuacje, gdy ludziom popadały baterie w telefonach i nie mogli ich naładować. W efekcie nie mogli śledzić miejskich komunikatów w sieci.

– Stąd wnioski na przyszłość, że zawsze warto mieć w domu awaryjne źródło zasilania, np. naładowane power banki – zaznacza. – W obliczu takich zdarzeń informacja jest kluczowa.

– Teraz sprzątamy miasto, do pomocy mamy od niedzieli 40 żołnierzy WOT i liczne grupy strażaków z kilkudziesięciu samorządów z całej Polski – mówi Grzegorz Zawiślak. – W krytycznym momencie pomagało nam kilkuset strażaków zawodowych i ochotników.

Dodaje, że obecnie kluczowy jest sprzęt i wyposażenie do porządkowania i odbudowy miasta. To m.in. worki na śmieci, łopaty, taczki, środki dezynfekujące.

– A na wagę złota są osuszacze – podkreśla. – Umieszcza się je w pomieszczeniach i wyciąga z nich wodę. To pierwszy krok przed remontem. W kolejnych etapach mieszkańcy będą potrzebowali materiałów budowlanych.

Czytaj także: Głuchołazy wyglądają jak po wojnie. „Co najmniej cztery lata na odbudowę”

***

Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania.

Tags: powódźpowódź 2024Prudnik
REKLAMA

NAJPOPULARNIEJSZE

  • IKEA w Opolu

    Koniec snu o sklepie IKEA. Nowa inwestycja na granicy miasta

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Nowy rezerwat w województwie opolskim. „Unikat w skali kraju”

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Przedsiębiorcy pod lupą „skarbówki”. Nawet krzesła nikt już z firmy nie wyniesie

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Pływalnia Wodna Nuta będzie zamknięta. Przejdzie gruntowny remont

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Chiński biznes rusza z polimerami w Opolu. To pierwsza fabryka koncernu w Polsce

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
REKLAMA

 

 

REKLAMA

 

REKLAMA
  • Redakcja
  • Newsletter
  • Kontakt
  • Gazetki promocyjne
  • Regulamin
  • Ochrona danych

© Wydawnictwo SIlesiana 2022-2025

Welcome Back!

Login to your account below

Forgotten Password?

Retrieve your password

Please enter your username or email address to reset your password.

Log In

Add New Playlist

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Strona główna
  • Najważniejsze
  • Newsletter
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Razem dla środowiska
  • Dobra Energia
  • Gazetki promocyjne
  • Redakcja
  • Kontakt

© Wydawnictwo SIlesiana 2022-2025