Mecz UNI Opole – DevelopRes Rzeszów zapełnił niemalże w całości trybuny. Zasiadło na nich blisko 3100 osób. Tym bardziej, że przyjechała spora grupa kibiców ekipy z Podkarpacia. Działo się wiec także poza parkietem.
Na nim z kolei mieliśmy bój co się zowie w pierwszej i trzeciej partii. W obu przypadkach podopieczne Bartłomieja Dąbrowskiego postawiły trudne warunki najlepszej ekipie kraju. Za co należy się im szacunek tym większy, że grać nie mogła nie tylko Margaret Speaks, ale i Uxue Guereca. O ile o urazie Amerykanki wiadomo już od blisko trzech tygodni, o tyle Meksykanka ze składu wypadła na dniach. Tą drugą na przyjęciu całkiem udanie zastępowała doświadczona atakująca Katarzyna Zaroślińska-Król. Z kolei tą na jej nominalnej pozycji młoda Iga Kępa.
– Dowiedziałam się o tym tuż przed meczem, więc nawet nie było czasu się przygotować – nie kryła kapitan opolanek.
Ostatecznie w inauguracyjnej partii przyjezdne zwyciężyły najniższą potrzebną do tego przewagą, a w trzeciej odsłonie 25:22. Nie było co zbierać jedynie w drugim secie gdy to gospodynie ugrały ledwie sześć piłek. Tą cześć warto odnotować choćby z tego względu, że wówczas do gry w barwach Wilczyc wróciła, po dwóch i pół latach przerwy, Gabriela Makarowska-Kulej.
Niemniej nasze siatkarki przegrały 0:3 i nie zapunktowały. Wciąż jednak są na podium zestawienia elity (pełna tabela TUTAJ).
UNI Opole – DevelopRes Rzeszów to też powrót
Przypomnijmy, iż Gabriela Makarowska-Kulej została awaryjnie zakontraktowana po tym jak poważnej kontuzji, dzień przed Wigilią, doznała nr 1 na tej pozycji wśród opolanek Margaret Speaks. Amerykanka w tym sezonie do gry już nie wróci. Co prawda wcześniej i później dobrze radziła sobie Wirginia Mulka, zastępując ją z rezerwy , ale to jeszcze siatkarka młoda. No i gra z jedną rozgrywającą do końca rozgrywek byłoby bardzo ryzykowne.
Przypomnijmy, iż nowa-stara rozgrywająca trafiła do Opola najpierw w 2019 roku i spędziła tu cztery sezony. Wprowadziła nasz team do elity, a później była jedną z czołowych rozgrywających na jej parkietach. Prezentowała się na tyle dobrze, że trafiła do zdecydowanie wyżej notowanego DevelopResu Rzeszów. Następnie przeniosła się do MKS-u Kalisz, ale tam również nie mogła się odnaleźć. Po kontuzji z kolei dostała wolną rękę w poszukiwaniu pracodawcy. Stąd m.in. powrót do Opola.
Czytaj także: Koszykarze Weegreee AZS PO przekroczyli półmetek sezonu
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania






































