Mateusz Golas w wielkim finale pokonał Francuza Arthura Tatranova 2:0 (21:19, 21:16). W półfinale z kolei ograł Portugalczyka Tiago Berenguera 2:1 (21:18, 18:21, 21:10)., a ćwierćfinale odprawił Fina Alvaro Melleriego, z którym wygrał także na samym początku zmagań. Wcześniej bowiem 17-latek wygrywał także z Phillipem Krygerem Boe z Danii, Aleksandrem Jakovlevsem z Norwegii, Luką Stefanem Pandele z Rumunii.
Warto także odnotować, iż to największy sukces polskiego badmintona juniorskiego w historii gry pojedynczej panów. Wcześniej żaden Polak nie awansował choćby do finału czempionatu Starego Kontynentu. Brązowe medale imprezy rozgrywanej od 1969 roku wywalczyli jedynie Przemysław Wacha w 1999 roku (także wychowanek Technika), Rafal Hawel AD 2003 i dwa lata temu Dominik Kwinta. Natomiast po srebro w deblu w 1999 roku sięgnęli wspomniany Wacha i Piotr Żołądek.
Broniący obecnie barw ABRM Warszawa badmintonista to obecnie polska nadzieja tego sportu. Jest najmłodszym w dziejach mistrzem naszego kraju wśród seniorów, a w światowym rankingu juniorów jest notowany na 10 lokacie.
Brąz w drużynie
Co ciekawe to nie jedyny jego sukces podczas rywalizacji w Hiszpani. I nie jedyny w którym swoje zasługi mają byli lub obecni zawodnicy klubu z Głubczyc. Jakby nie było kadra narodowa juniorów zdobyła tam brąz. A w jej składzie byli Paweł Kiszczyk (obecnie wciąż Technik) oraz Maja Janko (teraz SKB Suwałki).

Na Ibizie Polska w grupie pewnie pokonywała zespoły Łotwy (5:0), Słowacji (4:1) i Bułgarii (3:2). Dzięki czemu awansowała do ćwierćfinału, gdzie pokonała Niemcy (3:1). Niestety, w meczu o wejście do decydującego boju nie sprostała Francji 2:3, choć wygrała dwa pierwsze pojedynki. I trzeba było zadowolić się trzecią lokatą.
Czytaj także: Piłkarze z klasy B również zapadli w zimowy sen. Podsumowanie pierwszej rundy


