Kordian Kądziela na początek odwiedził Collegium Civitas UO. W wypełnionej po brzegi auli poruszył głównie tematy związane z hitem ostatnich miesięcy czyli serialem „1670”, który w zabawny sposób przedstawia życie polskiej szlachty z tamtych czasów. I jak przystało na satyrę, ma znacznie bardziej uniwersalny charakter, niż się wydaje na początku (więcej o tym serialu reżyser opowiedział nam TUTAJ).
Będzie trzeci sezon „1670”
Wszyscy zainteresowani nie tylko mogli porozmawiać i usłyszeć o kulisach powstawania produkcji, ale i dość szybko zyskali potwierdzenie tego, na co wielu z nich liczyło. Mianowicie: będzie trzeci sezon. Ba, już wkrótce zakończą się zdjęcia do niego. Niemniej premiera planowano jest na „późne lato” lub „wczesną jesień” przyszłego roku. Jego współtwórca nie chciał jednak wiele zdradzić.
– Wyciągnęliśmy wnioski z pierwszego i drugiego sezonu, więc trzeci będzie jeszcze inny. Niemniej mam nadzieje, że wciąż będzie śmiesznie – ucinał Kordian Kądziela odnosząc się również do tego, że byli tacy, którym nie spodobała się zmiana konwencji serialu w wyemitowanych niedawno odcinkach. – Niektórzy chcieli dostać jeszcze raz to samo, ale my nie chcieliśmy robić tego samego. Czuliśmy, że jeśli serial ma mieć kolejne odsłony, to musimy się rozwijać, przywiązywać widzów do bohaterów, próbować nowe pomysły – obrazował. – Teraz badamy różne style i konwencje. Wciąż będzie śmiesznie, ale w jeszcze inny sposób.
Trzeci sezon „1670” u nas?
Wielu zebranych jednak ciągnęło go za język. Choćby pod kątem tego czy nad trzecim sezonem pracowano również w naszym województwie. Wszak jakiś czas temu na różnych „platformach internetowych” pojawiały się sugestie, że coś w tym temacie działo się w ramach brzeskiego Zamku Piastów Śląskich.
– Nie mogę tego oficjalnie potwierdzić, ale eksplorujemy różne uniwersa, poszerzamy ten świat o różne piękne obiekty, być może będą to obiekty z Opolszczyzny, ale nie mogę tego potwierdzić na 100 procent – komentował tajemniczo. – Podobnie jak tego czy będzie czwarty sezon, bo o to zapytania również się pojawiają.
Tak czy inaczej Kordian Kądziela nie krył, że nie spodziewał się aż takiego sukcesu serialu. Przyznawał przy tym też, że największą dumę czuje, gdy kwestie z tej produkcji wchodzą do języka codziennego. I ma też poczucie, że polska komedia się odradza. Cieszy go to tym bardziej, że długo musiał czekać na taką szansę.
Zdradzał przy tym, iż zanim mógł pracować przy „1670” pisał do tzw. szuflady i parał się różnymi zajęciami. Jak choćby kręceniem teledysków czy pisaniem tekstów… dla lektora w popularnym programie „Usterka”.
Pełnometrażowy debiut filmowy
Tymczasem już wieczorem, od godz. 20 w Kinie Helios w Solarisie można się z nim spotkać w ramach jego fabularnego, pełnometrażowego debiutu „LARP. Miłość, trolle i inne questy”. To z kolei opowieść o dojrzewaniu, szkole, pierwszej miłości i pewnym wyjątkowym hobby: pasji do fantastyki i… odgrywania elfa w grach (LARP to live action role-playing).
Kordian Kądziela za tą produkcję otrzymał Nagrodę Jury Młodzieżowego podczas Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Jej ogólnopolską premierę zaplanowano na 17 października 2025 roku.
– Wróciliśmy z Gdyni bardzo podbudowani opiniami o tym filmie. Odbiór jest bardzo dobry, recenzję są bardzo pozytywne. Mam nadzieje, że też będzie sukces – zaznaczał twórca rodem z Opolszczyzny.
Czytaj także: Kordian Kądziela, reżyser „1670”: Robiąc ten serial nikomu nie chcieliśmy „dowalać”
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania.












