poniedziałek, 21 września, 2026
  • Redakcja
  • Newsletter
  • Kontakt
  • Gazetki promocyjne
  • Regulamin
  • Ochrona danych
Opolska360
  • Najważniejsze
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Dobra Energia
  • Razem dla Środowiska
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Opolska360
  • Najważniejsze
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Dobra Energia
  • Razem dla Środowiska
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Opolska360
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
REKLAMA
Home Najważniejsze

Hybrydowa agresja Rosji w Polsce. Dlaczego wciąż zamykamy oczy?

To nie nasza wojna. Na początku mnie to śmieszyło, a teraz irytuje. Bo ona jest nasza, jak najbardziej. Więcej – czy ktoś tego chce, czy nie, ta wojna już u nas jest. Podpalanych hal, fabryk, targowisk, nalotu dronów i rakiet czy próby wysadzenia pociągu z kilkuset pasażerami nie da się nazwać przejawami polityki miłości. To, że nikt dotąd nie zginął, zawdzięczamy wyłącznie szczęściu. Korzystnemu rozkładowi statystycznemu, a nie wykalkulowanej przez ruskich dywersantów precyzji. Szczęście nie trwa jednak wiecznie.

Bogusław Mrukot Bogusław Mrukot
2026-09-19
w Najważniejsze, Opole, Region, Tylko u nas
agresja rosji

Irytuje mnie, kiedy określa się eufemistycznie akty agresji Rosji prowokacjami - pisze Bogusław Mrukot. Fot. Magnific.com / Wikimedia Commons

REKLAMA

 

Irytuje mnie, kiedy agresja Rosji określana jest eufemistycznie prowokacjami. To trochę tak, jakby nazwać nią sytuację, kiedy komuś w nocy sąsiad wybił kamieniami szyby, nie przejmując się, czy ktoś tam za oknami śpi. Już widzę, jak ktoś rano zmiata szkło i mówi „No, no, ale z tego sąsiada prowokator!” Każdy powie wprost – to napad, agresja, na którą trzeba szybko i zdecydowanie zareagować, bo następnym razem może się skończyć podpaleniem domu i śmiercią całej rodziny.

Irytuje mnie również, kiedy słyszę, że rząd, Donald Tusk, Radosław Sikorski niepotrzebnie wyolbrzymiają zagrożenia, straszą Polaków, prowokują tylko Rosję i narażają nas na „prawdziwą” wojnę, a nie tylko hybrydową. To co, żeby u ludzi nie budzić dyskomfortu, władza ma milczeć, nie mówić im, z czym muszą się liczyć, na co muszą być gotowi? Naprawdę? Nie mówimy, nie ma sprawy. Ale tylko naiwny, delikatnie określając, może tak myśleć. Bo Rosja nie przestanie.

Agresja Rosji – Zachód ma problem z postawieniem tamy Putinowi

Terror, sabotaż i dezinformacja to jedyne, co Putin ma. Tylko to może go przybliżyć do celów, a są nimi panowanie nad Ukrainą, Europą Wschodnią oraz rozwalenie NATO i Unii Europejskiej. Klasycznie, na polu walki, tego nie osiągnie.

Europa nawet bez pomocy USA jest militarnie silniejsza od Rosji. Putin ma tylko „prowokacje”. Eskaluje je, żeby w państwach Zachodu zwiększyć strach, osłabić morale, zdezintegrować społeczeństwa oraz podważyć zaufanie do władz, ich sprawności i zdolności do zapewnienia bezpieczeństwa obywatelom. Aż w końcu masy sterroryzowanych ludzi zażądają od polityków: „Dajcie sobie spokój z tą Ukrainą, dajcie Putinowi to, czego chce, niech wróci wreszcie spokój i takie życie, jakie było wcześniej”.

Zachód doskonale wie, na czym polega ta gra i o co się toczy. Tyle, że ma problem z postawieniem tamy Władimirowi Putinowi. On, jak każdy psychopata, rozumie tylko siłę. Nic nie dadzą kolejne stanowiska, banały o jedności, czy deklaracja solidarności z państwami, które padły ofiarą hybrydowej wojny. Na człowieku, który bez mrugnięcia okiem wysyła na śmierć setki tysięcy swoich rodaków, nie wywrze najmniejszego wrażenia decyzja o zamknięciu rosyjskiej placówki kultury czy konsulatu.

„Musimy się przygotować”

I nie, nie chodzi o to, by zbombardować Moskwę. Zachód ma wiele sposobów, by ugodzić boleśnie Rosję bez wypowiadania jej wojny, tylko brakuje jednomyślności oraz woli, by tych narzędzi użyć. Ale jak tu mówić o woli, skoro prezydent USA, przywódca najważniejszego kraju Zachodu, obwinia Ukrainę o wysokie ceny ropy naftowej na świecie?

Dlatego musimy się przygotować, że agresja Rosji będzie trwać i nic się nie zmieni, póki Donald Trump zasiada w Białym Domu. Jego następca będzie mógł – jeśli oczywiście zechce – zatrzymać wybijanie szyb w naszych oknach. Jeszcze dwa lata, a my musimy nauczyć się z tym żyć i jak najskuteczniej zapobiegać dywersji i zamachom. Żeby nie przegrać tej wojny.

Czytaj także: Koronę odziedziczył, na szacunek zapracował. „Za takim politykiem można tęsknić”

***

Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania

Tags: Donald TuskPutinRosjaUSAwojnawojna Ukraina
REKLAMA

NAJPOPULARNIEJSZE

  • Mała Sicilia w Opolu

    Nowa włoska knajpa w mieście. Jedną rzeczą chcą się wyróżnić

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Matcha, kawa i moda – nowy lokal w centrum Opola

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Festiwal Smaku i Słodkości 2026. Święto łasuchów przez trzy dni w Opolu

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Dramat w Skorogoszczy. Brutalna zbrodnia w noc po ślubie?

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • 3500 kilometrów pod górę, pod wiatr i z Laurą w sercu

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
REKLAMA

 

 

REKLAMA

 

REKLAMA
  • Redakcja
  • Newsletter
  • Kontakt
  • Gazetki promocyjne
  • Regulamin
  • Ochrona danych

© Wydawnictwo SIlesiana 2022-2025

Welcome Back!

Login to your account below

Forgotten Password?

Retrieve your password

Please enter your username or email address to reset your password.

Log In

Add New Playlist

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Strona główna
  • Najważniejsze
  • Newsletter
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Razem dla środowiska
  • Dobra Energia
  • Gazetki promocyjne
  • Redakcja
  • Kontakt

© Wydawnictwo SIlesiana 2022-2025