Sprawa „Gmina Ozimek – Skarb Państwa” dotyczy zmniejszenia finansowania nauki języka niemieckiego jako języka mniejszości przez polityków prawicy. Zamiast finansować trzy godziny tygodniowo, resort oświaty wykładał pieniądze na jedną godzinę nauki. Przy czym dotknęło to tylko języka niemieckiego. Języki innych mniejszości nadal miały zapewnione finansowanie w wymiarze trzech godzin tygodniowo. Dlatego Mniejszość Niemiecka mówiła o dyskryminacji.
Gmina Ozimek kontra Skarb Państwa. Samorząd wygrał
Inicjatywa zmniejszenia finansowania nauki języka niemieckiego jako języka mniejszości – firmował ją m.in. poseł Janusz Kowalski, wtedy w Suwerennej Polsce, a teraz w PiS – weszła w życie z początkiem roku szkolnego 2022/2023. Część opolskich samorządów postanowiła utrzymać dotychczasowy wymiar nauczania tego języka, wykładając pieniądze z własnego budżetu. Tak uczyniła m.in. gmina Ozimek.
„Uznaliśmy wówczas, że nie można ograniczać możliwości nauki naszym dzieciom, a ziemie, na których żyjemy zawsze cechowało zrozumienie i wielokulturowość” – przypomina burmistrz Mirosław Wieszołek na Facebooku.
„Chcieliśmy dawać możliwość, aby rodzice sami decydowali o tym, czy chcą, aby ich dzieci uczyły się na dodatkowym niemieckim. Ponieważ szanujemy naszą wspólną historię. W związku z tym wsparcie finansowe z budżetu gminy umożliwiło realizację pełnego zakresu zajęć” – opisuje.
Jednocześnie gmina Ozimek postanowiła pozwać Skarb Państwa – Ministra Edukacji o zwrot poniesionych kosztów lekcji języka niemieckiego. Sąd Okręgowy w Warszawie w całości uwzględnił jej powództwo. Zasądził na rzecz gminy kwotę 625.590,85 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 8 grudnia 2023 r. do dnia zapłaty oraz kwotę 42.097 zł tytułem zwrotu kosztów procesu.
„Przedmiotowy wyrok jest nieprawomocny stąd też należy spodziewać się apelacji ze strony Skarbu Państwa – Ministra Edukacji, jednakże pokazuje on realność naszego roszczenia. Obecnie oczekujemy na pisemne uzasadnienie tego wyroku” – informuje Mirosław Wieszołek.
Dziewięć gmin złożyło pozew. Może być ich 40
– Po tym orzeczeniu sądu bardzo się cieszę, że oprócz gminy Ozimek tą drogą poszło jeszcze osiem gmin – mówi Rafał Bartek, przewodniczący zarządów TSKN i VdG.
Gminy te to:
- Dobrzeń Wielki,
- Chrząstowice,
- Leśnica,
- Walce,
- Murów,
- Reńska Wieś,
- Krapkowice,
- Izbicko.
– To jest bardzo istotne, że zdecydowały się wystąpić do sądu o odszkodowania za dyskryminację, jaka dotykała dzieci na ich terenach. Gminy te nie zgodziły się na niesprawiedliwość, dodały te godziny niemieckiego z własnych funduszy. W związku z tym upomniały się o budżety swoich gmin i pieniądze, które wyłożyły – komentuje Rafał Bartek,
– Ten pierwszy wyrok pokazuje, że upomniały się słusznie. Przypomnę, że na Śląsku Opolskim było 40 takich gmin. Uważam, że powinny taką drogę rozważyć – stwierdza lider mniejszości niemieckiej.
Czytaj także: Zmiany w kierownictwie opolskich urzędów. Jeden planuje reorganizację
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania

