niedziela, 18 stycznia, 2026
  • Redakcja
  • Newsletter
  • Kontakt
  • Gazetki promocyjne
  • Regulamin
  • Ochrona danych
Opolska360
  • Najważniejsze
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Dobra Energia
  • Razem dla Środowiska
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Opolska360
  • Najważniejsze
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Dobra Energia
  • Razem dla Środowiska
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Opolska360
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
REKLAMA
Home Najważniejsze

Ofiara uraziła oskarżonego, skończyło się śmiercią. „Biłem, ale nie chciałem zabić”

Właściciel lokalu zażądał od oskarżonego Jerzego K. opuszczenia lokalu. Mężczyna poczuł się urażony, ponieważ to on zakupił alkohol, który spożywali z gospodarzem. Doszło do tragedii.

Agnieszka Koziak Agnieszka Koziak
2026-01-16
w Najważniejsze, Region
Zabójstwo Głuchołazy

Nawet dożywocie grozi 73-latkowi za zabójstwo w Głuchołazach. Ruszył proces 73-letniego Jerzego K. Fot. KoZ

REKLAMA

 

73-letni senior ponad rok czekał na proces o zabójstwo, do jakiego doszło 27 listopada 2024 roku w jednym z mieszkań przy ulicy Marii Skłodowskiej-Curie w mieście Głuchołazy.

Nic nie zwiastowało tragedii. Zarówno 73-letni obecnie Jerzy K., jak i jego ofiara – Andrzej R. – byli znani lokalnej społeczności. Głównie z powodu przesiadywania w centrum miasta i spożywania alkoholu. Żaden z panów nie miał jednak sprawiać większych problemów.

Głuchołazy – najpierw pili alkohol, potem była kłótnia i zabójstwo

Z ustaleń śledczych z prudnickiej prokuratury wynika, że w chwili poprzedzającej zabójstwo, mężczyźni od godzin porannych pili alkohol. Około południa panowie udali się do lokum Andrzeja R., gdzie kontynuowali spożywanie alkoholu.

W pewnym momencie między nimi wywiązała się kłótnia. Gospodarz mieszkania zażądał, by Jerzy K. opuścił lokal. Oskarżony poczuł się tym urażony, ponieważ – jak twierdził – to on kupił „flaszkę”. Wówczas doszło do ataku. Jerzy K. uderzył Andrzeja R. pięścią w twarz, a następnie bił go wielokrotnie, także wtedy, gdy ten był już bezbronny i tracił przytomność.

Sekcja zwłok wykazała rozległe obrażenia twarzy, w tym złamanie nosa z przemieszczeniem oraz krwawienie w strukturach mózgu. To one doprowadziły do śmierci mężczyzny Andrzeja R.

Głuchołazy – Jerzy K. się przyznał i zaznaczył, że zabójstwo nie było jego celem

W piątek 16 stycznia przed Sądem Okręgowym w Opolu rozpoczął się proces 73-latka. Oskarżony przyznał się do winy, ale podkreślił , że nie zamierzał nikogo zabić.

– Przyszedłem tam nie w celu zabicia. Tylko na chwilę. Poczęstowałem wódką pokrzywdzonego. Nie chciałem mu nalać więcej i zaczęły się wyzwiska. Uderzyłem go kilka razy. I tyle pamiętam – mówił początkowo na swoją obronę.

Potwierdził tym samym swoje wcześniejsze wyjaśnienia ze śledztwa. Przyznał, że uderzył Andrzeja R. około dziewięciu razy, gdy ten siedział na wersalce.

– Uderzyłem może trzy razy pięścią, a potem tylko otwartą dłonią. Potem Andrzej spadł z kanapy – relacjonował.

Na sali rozpraw obecna była córka zmarłego. – Jest dla mnie niepojęte, że ktoś bije drugiego człowieka, gdy ten prosi, żeby przestał – mówiła.

Przypomniała, że jej ojciec przez lata zmagał się z problemem alkoholowym, ale w ostatnim czasie był spokojny i schorowany. Wspomniała również o relacjach świadków, którzy mieli słyszeć groźby zabójstwa podczas awantury.

Na bójkę zareagował sąsiad. Było już za późno

Zeznania złożył także sąsiad ofiary. Potwierdził, że słyszał prośby gospodarza skierowane do oskarżonego. Podniesione głosy skłoniły sąsiada do podejścia bliżej drzwi wejściowych.

– Usłyszałem odgłosy bicia i wołanie, żeby przestał. Zadzwoniłem pod 112. Gdy go wynosili, charczał i był cały siny – relacjonował świadek.

W toku postępowania przygotowawczego biegli psychiatrzy nie stwierdzili u oskarżonego zaburzeń, które wyłączałyby lub ograniczały jego poczytalność. Sam Jerzy K. mówił podczas rozprawy, że leczył się psychiatrycznie, ale nie potrafił wskazać schorzenia.

Zabójstwo w Głuchołazach
Oskarżony o zabójstwo w mieście Głuchołazy wyraził skruchę i przeprosił córkę zmarłego.

Na zakończenie swoich wyjaśnień oskarżony przeprosił córkę zmarłego. – Bardzo żałuję tego, co się stało. Nie miałem zamiaru nikogo pozbawić życia – powiedział.

Jerzy K. odpowiada za zbrodnię zabójstwa. Zgodnie z kodeksem karnym grozi mu kara od 10 do 30 lat pozbawienia wolności albo dożywocie. Sprawa jest w toku.

Czytaj też: Nikola K. oskarżona o usiłowanie zabójstwa w Opolu przed sądem

***

Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania

Tags: Głuchołazypolicja GłuchołazyprokuraturaProkuratura PrudnikSąd Opolezabójstwo
REKLAMA

NAJPOPULARNIEJSZE

  • nowy węzeł na obwodnicy Opola

    Nowy węzeł na obwodnicy Opola. Będzie zmiana organizacji ruchu

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Metamorfoza zabytkowego cmentarza w Opolu. Nowe alejki i oświetlenie

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Nowy inwestor w województwie opolskim. To firma z indyjskim kapitałem

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Koniec pewnej epoki. Znany pub musi oddać lokal policji

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Zmiany w kierownictwie MOPR w Opolu. Jest nowa dyrektorka

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
REKLAMA

 

 

REKLAMA

 

REKLAMA
  • Redakcja
  • Newsletter
  • Kontakt
  • Gazetki promocyjne
  • Regulamin
  • Ochrona danych

© Wydawnictwo SIlesiana 2022-2025

Welcome Back!

Login to your account below

Forgotten Password?

Retrieve your password

Please enter your username or email address to reset your password.

Log In

Add New Playlist

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Strona główna
  • Najważniejsze
  • Newsletter
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Razem dla środowiska
  • Dobra Energia
  • Gazetki promocyjne
  • Redakcja
  • Kontakt

© Wydawnictwo SIlesiana 2022-2025