I na tym polu można zresztą szukać wspólnego mianownika. Bo kiedy w 1998 roku w garażu wynajętym od Susan Wojcicki, córki Esther, panowie Page i Brin otworzyli pierwszą siedzibę Google, Mateusz Pazdan rozkręcał Sportowe Forum Dyskusyjne. Z niego zrodziła się spółka SFD, duży krajowy gracz na rynku handlu odżywkami, suplementami diety, witaminami i akcesoriami sportowymi.
– Zaczynaliśmy w tym samym czasie, gdy Google stawiało pierwsze kroki w garażu Susan. Dziś pokazujemy, że w Opolu stworzyliśmy organizację, która nie tylko wyznacza trendy w branży health & wellness, ale jest pełnoprawnym graczem technologicznym w europejskim e-commerce – podkreśla Mateusz Pazdan.

„Matka chrzestna” Doliny Krzemowej i jej model TRICK
Spotkanie z Esther Wojcicki odbyło się w Parku Naukowo-Technologicznym w Opolu. Uczestnicy najpierw obejrzeli film dokumentalny poświęcony 85-latce. Można było się z niego dowiedzieć m.in., że przez cztery dekady uczyła dziennikarstwa w publicznym liceum w Palo Alto.
– Nie oceniam ludzi. Staram się z nich wyciągnąć to, co najlepsze – mówiła w filmie.
Nie kryła, że jest buntowniczką. Łamała zasady programowe robiąc to, co uważała za słuszne. Jej model nauczania TRICK – Trust, Respect, Independence, Collaboration, Kindness, czyli Zaufanie, Szacunek, Niezależność, Współpraca, Życzliwość – uczynił ją znaną.
Dawał uczniom podmiotowość i swobodę działania. Zakładał też, że nie jest sztuką dać komuś negatywną ocenę, tylko zachęcać do pracy nad sobą i do poprawiania wyników.
To sprawiło, że ludzie specjalnie przeprowadzali się do Palo Alto, by ich dzieci mogły uczęszczać do tamtejszego liceum i mieć z nią zajęcia.
– To zresztą doprowadziło do znacznego wzrostu cen nieruchomości. Zaczęło się tu sprowadzać sporo znanych osób – mówiła Esther Wojcicki w Opolu.
Jednym z nich był Steve Jobs, szef Apple, którego córka byłą uczennicą Esther. W filmie wspominała, że miał opinię człowieka o bardzo trudnym charakterze, ale ona tego nie doświadczyła. Przyznała, że dawał jej za darmo komputery Macintosh. Ale w tajemnicy, bo wtedy każdy chciałby podobnych prezentów.
Esther Wojcicki w Opolu: Wspierajcie swoje dzieci
Do klas prowadzonych przez Esther Wojcicki uczęszczali młodzi ludzie, którzy już jako dorośli zaczęli odgrywać istotne role w światowych koncernach technologicznych funkcjonujących w Dolinie Krzemowej. Stąd też określa się ją jako jej „matkę chrzestną”. A jej wychowankowie stosują model TRICK w biznesie.
Esther Wojcicki w Opolu zauważyła z przykrością, że system edukacyjny nadal opiera się jednak na ocenach, a jego głównym celem jest wychowanie osób posłusznych i grzecznie wykonujących polecenia. Apelowała, by dawać młodzieży w szkole więcej podmiotowości i odpowiedzialności za podejmowane decyzje.
Stwierdziła też, że sztuczna inteligencja to szansa na doskonałe wsparcie nauki w szkołach.
– Jeśli korzystasz z niej, aby robiła wszystko za ciebie, to tracisz doskonałą szansę na naukę i rozwój. Ale jeśli służy ci ona do tego, by oceniać owoce twojej pracy i wskazywać, co możesz poprawić, to jest do świetna forma nauki. Blokowanie dostępu do technologii nie kończy się dobrze, młodzież szybko sobie z tym radzi. Lepiej jest w tej kwestii edukować i pokazywać, jak korzystać z tego odpowiedzialnie – powiedziała Esther Wojcicki w Opolu.
Rodzicom radziła, by zachęcali dzieci do nauki, ale nie karali za brak wyników, tylko by motywowali do dalszej pracy i do rozwoju. – Poprawa przyjdzie. A dziecko musi czuć, że ma oparcie w rodzicu – stwierdziła.
Czytaj także: Nie ma pewnego zawodu przyszłości. Sztuczna inteligencja kasuje świat, jaki znamy
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania









