Na liście pięciu osób, których zabójstwo zlecił 54-letni biznesmen, są:
- jego była żona,
- członek jej rodziny,
- dwoje funkcjonariuszy Komendy Powiatowej Policji w Strzelcach Opolskich
- sędzia orzekający w sprawie.
Na szczęście dzięki działaniom funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego Policji, przestępcze plany zostały ujawnione, a podejrzany został zatrzymany i tymczasowo aresztowany.
Biznesmen zlecił zabójstwo pięciu osób, choć zaczęło się od próby zastraszenia
Po kolei jednak. Zaczęło się od tego, że mężczyzna miał nie godzić się z rozstrzygnięciem sądu rodzinnego oraz czynnościami podejmowanymi wobec niego przez funkcjonariuszy policji. W konsekwencji, na co pozwalała mu też sytuacja majątkowa, miał podjąć próbę „zlecenia przestępczego działania za pośrednictwem osoby, która w przeszłości odgrywała kluczową rolę w strukturach kilku grup przestępczych działających na terenie Śląska”.
Justyna Rataj-Mykietyn, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu, informuje, że 54-letni biznesmen nakłaniał „killera” do zabójstwa w okresie od grudnia 2025 roku do końca lipca 2026 roku.
– Pierwotnie zlecenie obejmowało zastraszenie byłej żony poprzez zagrożenie jej ciężkim uszkodzeniem ciała oraz zniszczenie mienia poprzez podpalenie samochodów należących do niej i członka jej rodziny. A z upływem czasu objęło także pozbawienie życia sędziego, funkcjonariuszy policji oraz członka rodziny byłej żony – opisuje pani prokurator.
– Motywem działania mężczyzny była zemsta. Na byłej żonie – w realiach konfliktu o opiekę nad dzieckiem. Na członku jej rodziny – za pomoc świadczoną wymienionej. Zaś na funkcjonariuszach i sędzi – odpowiednio za podejmowane czynności służbowe i wydawane w dotyczących go sprawach rozstrzygnięcia – wylicza Justyna Rataj-Mykietyn.
Biznesmen zlecił zabójstwo pięciu osób. Jedna miała zginąć w pożarze domu
Funkcjonariusze nowosądeckiego wydziału CBŚP szybko wpadli na ślad 54-latka. Po czym „skoncentrowali swoje działania zarówno na weryfikacji realnego zagrożenia dla potencjalnych pokrzywdzonych, jak i na gromadzeniu materiału dowodowego dokumentującego przestępcze zamiary”.
Choć biznesmen, który zlecił zabójstwo pięciu osób, stosował liczne środki ostrożności, śledczym udało się zgromadzić dowody potwierdzające wcześniejsze ustalenia. A były to m.in.:
- kanały komunikacji pomiędzy zleceniodawcą a pośrednikiem,
- miejsca związane z przekazywaniem informacji dotyczących przyszłych ofiar,
- plan i terminy realizacji poszczególnych zleceń.
Z ustaleń wynika również, że mężczyzna miał nawet precyzyjnie określać swoje… oczekiwania dotyczące sposobu działania. Chodziło o członka rodziny byłej żony. Chciał, by ten zginął w pożarze jego domu.
Śledczy: Sprawa jest rozwojowa
Zebrany materiał dowodowy dał podstawę do zatrzymania 54-latka. Przedstawiono mu cztery zarzuty dotyczące m.in.:
- podżegania do naruszenia nietykalności cielesnej,
- spowodowania ciężkiego uszkodzenia ciała,
- zniszczenia mienia,
- a przede wszystkim podżegania do pozbawienia życia czterech osób.
Na wniosek prokuratora Sąd Rejonowy w Nowym Sączu, że 54-letni biznesmen podejrzany o to, że zlecił zabójstwo pięciu osób, trafił do tymczasowego, trzymiesięcznego aresztu.
Sprawa ma charakter rozwojowy i prowadzone są dalsze czynności procesowe i operacyjne, których celem jest „pełne wyjaśnienie wszystkich okoliczności sprawy oraz ustalenie ewentualnego udziału innych osób”.
Czytaj także: VIII Marsz Równości w Opolu. „Róbmy miłość, a nie wojnę”
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydanie




