„29 października 2026 roku. Proszę Państwa, jako historyk mogę Wam zaświadczyć, że ten mecz przechodzi do historii opolskiego futbolu! Odra Opole walczy do końca! Tak rodzi się historia” – cieszył się w komentarzach na stronie klubu Piotr Wołąsewicz.
To nie jedyne echa meczu Odra Opole – Śląsk Wrocław. Emocjonalny wpis zamieścił Łukasz Wielichowski: „Chodzę na Odrę 34 lata i był to najlepszy mecz Odry jaki w życiu widziałem”.
A tego typu wpisów można znaleźć znacznie więcej. Bo Odra Opole nie tylko pokonała Śląsk Wrocław, ale jeszcze wyeliminowała ten team z Pucharu Polski. Wyrzuciła zatem za burtę z ważnych rozgrywek swojego największego rywala. Dzięki temu też znalazła się o krok od ćwierćfinału zmagań, a to też nie lada gratka. W dodatku przy pełnym stadionie, a przecież spotkanie nie odbywało się w weekend.
Do tego gola na wagę remisu i dogrywki gospodarze zdobyli w ostatniej sekundzie doliczonego czasu gry. Po nim już sędzia nie wznawiał gry i zaprosił na dogrywkę. Z kolei trafienie na 2:1 było z cyklu „stadiony świata”, podobnie jak heroiczna obrona głową Mateusza Spychały w końcówce extra czasu.
Do tego wszystko to działo się w niecodziennych okolicznościach. Trzy dni wcześnie klub zwolnił trenera Łukasza Tomczyka, a jego następca Piotr Plewnia przeprowadził z zespołem jedynie dwie jednostki treningowe.
– Wielkie gratulacje dla drużyny i trenera Piotra Plewni! To było wielkie zwycięstwo. Całe Opole czekało na nie przez wiele lat – nie krył radości również prezydent miasta Arkadiusz Wiśniewski odnosząc się również do ostatnich zawirowań wokół klubu. – Prezes Tomasz Lisiński, nie miał łatwego tygodnia. Pół piłkarskiej Polski pytało go dlaczego zwolnił trenera Tomczyka. Po wczorajszym zwycięstwie OKS Odra Opole ze Śląskiem, pewnie mało kto przeprosi i pogratuluje, ale ja to robię z przyjemnością. Gratuluje!
Echa meczu Odra Opole – Śląsk Wrocław. 23 lata czekania!
Nie obyło się bez historycznej statystki. To dopiero dziewiąta wygrana Opolan ze Śląskiem w meczach o stawkę. Oni górowali nieco ponad dwa razy więcej (19). A przede wszystkim ostatni raz tego typu starcie Opolanie wygrali w 2003 roku.
„23 lata czekania… i wreszcie! Pamiętam tamten mecz – sam w nim grałem, stojąc między słupkami Odry i broniąc jej barw. Dla mnie, jako byłego zawodnika, to zwycięstwo ma wyjątkowy smak” – cieszył się były golkiper Opolan Jakub Bella. – „Odra to nie tylko klub, w którym kiedyś grałem. To kawał mojego życia, wspomnień i sportowej historii. Herb, który nosiłem na piersi, zawsze będzie mi bliski”
Swoją drogą ograniem ogrywając Śląsk Wrocław Odra Opole wpisała się w trend widoczny w obecnej edycji Pucharu Polski. Na placu boju zostały już bowiem tylko cztery drużyny z Ekstraklasy. A są to:
- Jagiellonia Białystok,
- Raków Częstochowa,
- Wisła Płock,
- broniący trofeum Górnik Zabrze.
Jest szansa na ćwierćfinał?
To tyle samo ile z trzeciego poziomu, gdyż jest to kwartet: Avia Świdnik, GKS Tychy, Górnik Łęczna i Sokół Kleczew. Są nawet i dwie z czwartego szczebla, mianowicie Polonia Środa Wielkopolska i Siarka Tarnobrzeg.
Najwięcej mamy więc przedstawicieli zaplecza elity. Poza Odrą Opole są to jeszcze:
- Bruk-Bet Termalica Nieciecza,
- Chrobry Głogów,
- Ruch Chorzów,
- Polonia Warszawa,
- Stal Rzeszów.
I na każdą z wymienionych tu powyżej ekip niebiesko-czerwoni mogli trafić w losowaniu, które obyło się w piątek 30 października.
– Niech będzie to rywal z którym stworzymy naprawdę dobre widowisko. Ze Śląskiem mieliśmy pełen stadion, więc i teraz fajnie by było gdyby znowu mecz rozegrano w Opolu, co by z kolei oznaczało, że musielibyśmy mieć rywala z wyższej półki – obrazował trener Plewnia pytany o to z kim chciałby się zmierzyć w starciu o ćwierćfinał PP.
I ostatecznie okazało się, że jego podopieczni ugoszczą (na początku grudnia) Ruch Chorzów! Zatem znowu spotkanie niezwykle atrakcyjne „kibicowsko”. A i szansa na ćwierćfinał jest. A przy tym też okazja do rewanżu za niedawną ligową porażkę na Stadionie Śląskim 0:3.
Na pewno będzie jeden czarny koń bo już w pierwszej parze los skojarzył ekipy z Wielkopolski: wspomnianą Polonię (drużyna z okolic Wrześni) i Sokół (okolice Konina), które dzieli około 75 km.
Pozostałe pary:
- Avia Świdnik – Górnik Zabrze
- Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Jagiellonia Białystok
- GKS Tychy – Chrobry Głogów
- Górnik Łęczna – Wisła Płock
- Polonia Warszawa – Raków Częstochowa
- Siarka Tarnobrzeg – Stal Rzeszów
Czytaj także: Prezes Odry Opole: Łukasz Tomczyk się nie sprawdził, dajemy Piotrowi Plewni więcej zaufania
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydanie




