Morderstwo w Kędzierzynie-Koźlu, którego przedmiotem były wspomniane ekspertyzy, miało miejsce w piątek 28 sierpnia. W lesie w rejonie osiedla Żabieniec świadkowie natrafili na ciało kobiety. Okazało się, że to 49-letnia Diana R., pracownica kina w Kędzierzynie-Koźlu.
Po zgłoszeniu świadków policjanci zatrzymali podejrzanego we wtorek 1 września. Stało się to w okolicy miejsca zbrodni. 19-latek podczas legitymowania nie potrafił w sposób przekonujący wytłumaczyć powodu obecności w tej części Kędzierzyna-Koźla.
– Ponadto mężczyzna odpowiadał swym wyglądem osobie, którą zarejestrowała kamera monitoringu niedaleko miejsca zbrodni w dniu 28 sierpnia br. około godz. 17.30 – opisuje Stanisław Bar, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opolu.
Mundurowi sprawdzili plecak Jakuba L. – Był w nim nóż typu survivalowego oraz młotek ciesielski. Wnętrze plecaka nosiło ślady zabrudzeń, które mogły pochodzić od krwi – informuje Stanisław Bar.
Policjanci zatrzymali 19-latka. Ten jeszcze w radiowozie poinformował, że zamordował kobietę w dniu 28 sierpnia. Co więcej, powiedział, że zaatakował młotkiem przypadkowo spotkanego mężczyznę w Opolu. Chodzi o napaść, do jakiej doszło w nocy z 4 na 5 lipca w Opolu przy ulicy Wapiennej. Poszkodowany do Jan K., który doznał urazu czaszki w okolicy skroni. Śledczy mieli zapis monitoringu z okolicy tego zdarzenia, a na nagraniu widać zatrzymanego Jakuba L.
Morderstwo w Kędzierzynie-Koźlu – jest tymczasowy areszt dla podejrzanego, choć ekspertyzy narzędzi zbrodni były niejednoznaczne
Śledczy postawili mu dwa zarzuty. Pierwszy to zabójstwo 49-letniej Diany R. ze szczególnym okrucieństwem, poprzez zadanie jej co najmniej pięciu ciosów młotkiem w głowę oraz uderzenie jej nożem w okolicę brzucha.
Drugi zarzut to usiłowanie zabójstwa Jana K. młotkiem w głowę. Choć ataku minęły dwa miesiące, mężczyzna nadal w ciężkim stanie przebywa w szpitalu.
– Podejrzany przyznał się do popełnienia zarzucanych mu zbrodni i złożył wyjaśnienia. Treść składanych wyjaśnień nie pozwala na jednoznaczne określenie motywacji leżącej u podłoża obu zbrodni. Prawdopodobnym wydaje się, że zarzucone Jakubowi L. czyny pozostają w związku z jego stanem zdrowia. W toku śledztwa podejrzany zostanie poddany badaniu przez biegłych lekarzy psychiatrów, celem oceny jego poczytalności tempore criminis – informuje Stanisław Bar.
Prokuratura zwróciła się z wnioskiem o tymczasowy areszt dla Jakuba L. Elementem wniosku są ekspertyzy śladów biologicznych zabezpieczonych na młotku, nożu i wnętrzu plecaka, które podejrzany o morderstwo w Kędzierzynie-Koźlu miał przy sobie.
– Wyniki nie są jednoznaczne – przyznaje rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opolu.
Oznacza to, że badania nie potwierdziły stuprocentowej zgodności zabezpieczonego materiału z tym pochodzącym od ofiary zabójstwa. Stanisław Bar zaznacza, że śledczy zamierzają jeszcze przeprowadzić pogłębione ekspertyzy. Ustaliliśmy, że nie wszystkie ślady z wnętrza plecaka udało się poddać analizie. Możliwe jest też pobranie materiałów porównawczych od mężczyzny napadniętego na ulicy Wapiennej.
Sąd w Opolu w czwartek 3 września ocenił, że materiał zgromadzony przez prokuraturę jest wystarczający do tego, aby Jakub L. trafił do tymczasowego aresztu. Spędzi tam najbliższe trzy miesiące. Grozi mu co najmniej 15 lat więzienia, jak i dożywotni pobyt za kratami.
Czytaj też: Prowadził pomimo dwóch zakazów. Grozi mu 7,5 roku więzienia
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania



