W piątkowy wieczór ordynariusz opolski uczestniczył w nabożeństwie drogi krzyżowej i przewodniczył mszy św. w Dniu Modlitwy i Solidarności z Osobami Skrzywdzonymi wykorzystaniem seksualnym przez duchownych.
Biskup wraz ze służbą liturgiczną przechodził od stacji do XIV stacji drogi krzyżowej. Teksty do każdej z nich czytała dr Barbara Kmiecik, delegat biskupa opolskiego ds. ochrony dzieci i młodzieży przed wykorzystaniem seksualnym.
Delegat ds. ochrony dzieci i młodzieży odpowiada za wysłuchiwanie i przyjmowanie zgłoszeń dotyczących krzywd doświadczanych przez osoby małoletnie i bezbronne. Zgłoszenia mogą pochodzić zarówno od samych wykorzystanych seksualnie, jak i ich rodziców lub opiekunów prawnych.
Wykorzystani seksualnie: Odebrano im godność, zdrowie, a często i wiarę
– Mamy świadomość, jak wielkim dramatem jest krzywda osób, które doświadczyły wykorzystania seksualnego, jak wielkie jest to cierpienie dla osób zranionych – mówił we wstępie do mszy św. bp Andrzej Czaja. – A także dla całej wspólnoty Kościoła. Pragniemy duchowo łączyć się z tymi, którzy doświadczyli krzywdy i wspierać ich na drodze zdrowienia. Będziemy prosić o łaskę uzdrowienia dla osób zranionych. O łaskę przebaczenia winowajcom. Dla sprawców krzywd i zgorszenia o prawdziwe nawrócenie. Oraz o dar oczyszczenia. Będziemy też prosić dla całego Kościoła o dar ewangelicznej świętości.
– Osobom skrzywdzonym, które potem przez całe lata się z tym zmagają, zabrano godność, zdrowie, poczucie bezpieczeństwa. Ale bardzo często zabrano Pana – dodał w kazaniu. – A przynajmniej mocno zaburzono relację z Bogiem. Tym bardziej, jeśli złoczyńcą, krzywdzicielem był reprezentant Boga – kapłan. Jak bardzo godzi to w relacje z Bogiem. Czasem jest to nawet zabranie Pana. Dlatego my, jako wspólnota Kościoła, nie możemy ich zostawić sobie samym. Bo w dramacie zabierania, ogołacania ich ze zdrowia, godności, bezpieczeństwa, a nawet z wiary nie mają winy. Przypominają w skutek bólu i krzywdy, jakiej doznali, pogrzebanych. My musimy im pomóc powstać. Jako wspólnota Kościoła nie możemy ich zostawić.
Trzeba poznać prawdę
Biskup podkreślił, że solidarność nie może ograniczać się do deklaracji.
– Nie wystarczy ogłosić, że pomagamy, pamiętamy i modlimy się, jeśli nie pociąga to przemiany naszego funkcjonowania i naszego odniesienia do osób tak okrutnie pokrzywdzonych. Mamy standardy zachowań, profilaktyki, są osoby zaufane w parafiach. To są konieczne akty strukturalne, ale teraz trzeba je wypełnić treścią, realizować i wprowadzać w życie – mówił.
Podkreślił także znaczenie poznania prawdy i potrzebę powołania komisji historycznej do zbadania przypadkówj wykorzystania seksualnego przez duchownych, ponieważ „pełne uznanie winy i przeproszenie wymaga poznania prawdy”.
Wieczorne nabożeństwo zakończyło się adoracją Najświętszego Sakramentu.
Podobne czuwania odbyły się także w Niemodlinie, w Kędzierzynie-Koźlu, Prudniku, Głubczycach i Dobrodzieniu.
Czytaj też: Protest przeciw Robertowi Bąkiewiczowi w Prudniku. „To nie są prawdziwi Polacy”
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania







