„Afera altankowa” w Przedszkolu Publicznych nr 10 w Nysie to kolejny rozdział burzy mającej miejsce wokół tej placówki już od dobrych kilku miesięcy.
Zaczęło się od ujawnienia przez społeczników ze Stowarzyszenia „Nysa Patrzy”, że Sylwia Wardakas tylko w latach 2024-2025 wygenerowała blisko dwa tysiące godzin ponadwymiarowych i doraźnych zastępstw. Pani dyrektor miała podpisywać się w dziennikach zajęć – i pobierać za nie wynagrodzenie – choć w rzeczywistości dziećmi opiekowała się inna osoba: pomoc nauczyciela. I była to osoba bez uprawnień do prowadzenia zajęć dydaktycznych.
Na tym się nie skończyło. Światło dzienne ujrzały też relacje pracowników placówki, którzy mówili o zastraszaniu, izolacji i publicznym poniżaniu w obecności dzieci i rodziców.
Odwołana pani dyrektor lubowała się też w odświeżaniu elewacji budynku przedszkola. Potrafiła je zlecać nawet zimą. To wszystko doprowadziło do odwołania Sylwii Wardakas z funkcji.
A teraz pojawiła się „afera altankowa” w przedszkolu nr 10 w Nysie. Jak argumentują aktywiści z Stowarzyszenia „Nysa Patrzy”, „dobra” dla przedszkola płynęły dwutorowo: na plac zabaw oraz na prywatną posesję Sylwii Wardakas.
„Afera altankowa” w przedszkolu nr 10 w Nysie – domek dla placówki i domek dla dyrektorki?
Gminny Zarząd Oświaty w Nysie w oficjalnym piśmie skierowanym do przedstawicieli Stowarzyszenia „Nysa Patrzy” postawił sprawę jasno. Przedszkole Publiczne nr 10 w Nysie nie posiada żadnej dokumentacji dotyczącej budowy domku/altanki ogrodowej na swoim terenie. Urzędnicy wprost przyznają, że nie dysponują fakturami, umowami z wykonawcą, informacjami o kosztach, ani dowodami wyboru konkretnej firmy.
Co więcej, z kolejnych oświadczeń placówki wynika, że obiekt o wartości kilkunastu tysięcy złotych formalnie… nie istnieje w żadnej ewidencji majątku, inwentarza czy mienia powierzonego.
Prawdziwy chaos informacyjny zaczyna się jednak przy pytaniu o cenę i pochodzenie pieniędzy na ten zakup.
Jak informuje Stowarzyszenie „Nysa Patrzy”, Sylwia Wardakas twierdzi, że zakup sfinansowano z festynu przedszkolnego z dnia 7 czerwca 2025 roku, a ona sama przekazała na ten cel 14 500,00 zł. Nie potwierdza tego jednak dokumentacja przedszkolna.
Rada Rodziców potwierdza z kolei wypłatę z konta kwoty 11 700 zł na dwa dni przed wspomnianym festynem. W opisie widnieje „zakup budki na narzędzia + wypłaty darowizn na festyn”.
Stowarzyszenie „Nysa Patrzy” opublikowało jednak druk zamówienia, na którym widać kwotę 15 500 zł. Na tym samym dokumencie widać odręczny dopisek dyrektor Wardakas:
„Otrzymałam z Rady Rodziców kwotę 8 000 tys zł” – opatrzony jej podpisem i pieczątką dyrektora.
„Transakcja została dokonana w czerwcu 2025 r. Tego dnia zostały zakupione i dostarczone do Nysy dwie altany. Jedna do przedszkola, druga na prywatną posesję Sylwii Wardakas. Obie altanki są bliźniaczo podobne, obie zostały dostarczone i zamontowane tego samego dnia przez tego samego wykonawcę” – wskazują aktywiści.
„Nie posiadamy, nie wiemy” – długa lista braków
W dokumentach, jakie opublikowało Stowarzyszenie „Nysa Patrzy” widać obszerną odpowiedź na postawione przez aktywistów pytania, których przedmiotem jest „afera altankowa” w przedszkolu nr 10 w Nysie. Jednak bez konkretów. Placówka oficjalnie potwierdziła, że nie posiada:
- umowy, zlecenia czy potwierdzenia zakupu (poza wspomnianym drukiem zamówienia firmy handlowej),
- protokołu odbioru technicznego lub notatki potwierdzającej przyjęcie obiektu do użytkowania,
- zgłoszenia robót budowlanych,
- szkiców, projektów ani opisów technicznych konstrukcji,
- zgody gminy na posadowienie obiektu.
Przed tygodniem skierowaliśmy do Urzędu Miejskiego w Nysie oficjalne zapytania dotyczące zakupów, wydatków i planowanych konsekwencji prawnych wobec zawieszonej dyrektorki przedszkola nr 10. W poniedziałek 25 maja wysłaliśmy pytania do Sylwii Wardakas. W obu przypadkach nie otrzymaliśmy odpowiedzi do czasu publikacji materiału.
Do tematu wrócimy.
Czytaj też: Były prezes SIM Opolskie z zarzutami. Bogdanowi W. grozi do 10 lat więzienia
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania




