piątek, 17 kwietnia, 2026
  • Redakcja
  • Newsletter
  • Kontakt
  • Gazetki promocyjne
  • Regulamin
  • Ochrona danych
Opolska360
  • Najważniejsze
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Dobra Energia
  • Razem dla Środowiska
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Opolska360
  • Najważniejsze
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Dobra Energia
  • Razem dla Środowiska
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Opolska360
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
REKLAMA
Home Region

Żniwa na Opolszczyźnie blisko końca. Rolników martwi tanie zboże z Ukrainy

Zbiory są dobre, choć w niektórych miejscach Opolszczyzny, na słabszych ziemiach, rolnikom dokuczała susza. Naszych plantatorów martwi też przewożone przez Polskę zboże z Ukrainy. Powinno ono w całości trafić do Afryki, ale jakaś część pszenicy, kukurydzy i rzepaku zostaje u nas, zaburzając rynek i obniżając ceny.

Jolanta Jasińska-Mrukot Jolanta Jasińska-Mrukot
2022-11-01
w Region
Żniwa na Opolszczyźnie blisko końca. Rolników martwi tanie zboże z Ukrainy

W pewnych częściach woj. opolskiego rolnicy uzyskali nawet 16 ton kukurydzy z hektara

REKLAMA

Żniwa w woj. opolskim. Loteria z kukurydzą

Choć już dawno po dożynkach, to żniwa w woj. opolskim jeszcze trwają. Kończy się zbieranie kukurydzy, a zbiór buraków cukrowych potrwa do końca listopada. Tegorocznym wygranym jest soja, nowa roślina na opolskich polach.

– Kończą się zbiory późnych odmian kukurydzy – mówi Marek Froelich, prezes Izby Rolniczej w Opolu. – Jej plantatorów w naszym województwie jest dużo, bo w ostatnich latach kukurydza dawała znaczne plony, na południu Opolszczyzny rekordowe, około 14-16 ton z hektara. Większość tej produkcji trafia do Bioagry w Nysie, na spirytus spożywczy i paliwowy. Za tonę kukurydzy punkty skupu płacą 800-900 złotych za tonę.

Nie wszędzie jednak kukurydza tak dobrze obrodziła. Tam, gdzie dokuczała susza, rolnicy zbierali tylko 2-3 tony z hektara. Tak było m.in. w okolicach Nysy, Łosiowa i Opola.

– Plantatorzy piszą wnioski suszowe, żeby otrzymać odszkodowania – dodaje Marek Froelich.

Ile za tonę soi, rzepaku i pszenicy?

Zakończyły się też żniwa soi, coraz bardziej popularnej wśród opolskich rolników.

– To późno siana roślina, na przełomie kwietnia i maja, i niemal niewymagająca wkładu finansowego, bo nie potrzebuje nawożenia azotowego, a to bardzo drogie nawozy – podkreśla prezes OIR.

Tegoroczne plony soi są bardzo dobre – ponad dwie tony z hektara, a za tonę w skupie płaci się około 2,5 tys. zł.

W przypadku rzepaku cena waha się w granicach 2,4–2,7 tys. złotych za tonę.

Jeśli chodzi o pszenicę, to niewielu sprzedało ją „spod kombajnu”. Rolnicy ją przechowują, bo liczą na wyższą cenę. Obecnie za tonę można dostać 1450-1500 złotych, a ci, co sprzedali ją zaraz po żniwach, stracili na tonie 50-100 złotych.

Nowością jest pszenica ciasteczkowa, przeznaczana na wyroby cukiernicze. Mąka z niej jest zwłaszcza używana do produkcji andrutów. Im są bardziej chrupkie, tym lepsza jakościowo była pszenica ciasteczkowa, za którą można dostać zdecydowanie więcej.

Zboże z Ukrainy budzi obawy opolskich rolników

– Rolnicy nadal czekają na wzrost cen pszenicy, a to powoli będzie się działo – przekonuje prezes opolskich rolników. – Naturalna droga eksportu pszenicy z Ukrainy cały czas jest blokowana przez Rosję, a infrastruktura wywozowa niszczona. Porty w Odessie, skąd przez setki lat ukraińską pszenicę wywożono w stronę Azji i Afryki, przestały działać.

Zostaje droga lądowa, przez Polskę. Ukraińskie zboże jest transportowane tirami i koleją. Szerokimi torami trafia do Nowej Huty, skąd potem jedzie do portów. Nikt jednak nad tymi przewozami nie sprawuje kontroli, przez co część tańszego ukraińskiego ziarna jest sprzedawana w Polsce.

– To są niewyobrażalne ilości zboża, one zakłócają nasz rynek zbożowy – podkreśla Marek Froelich.

Lądem nie da się jednak wywieźć z Ukrainy całego zboża z tegorocznych i jeszcze ubiegłorocznych zbiorów, co spowoduje wzrost cen ziarna na światowych giełdach. U nas już lekko podrożało.

– Ale to wzrost pozorny, wynika ze wzrostu cen nawozów sztucznych, które zdrożały o kilkaset procent – twierdzi Marek Froelich. – Cena nawozów azotowych doszła do sześciu tysięcy złotych za tonę. Wprawdzie ostatnio obserwujemy spadek tych cen, ale nawozów nadal nie można kupić. To tylko ruchy w cennikach.

Jednak to, czy rolnik dostaje niższą cenę w skupie, nie ma to przełożenia spadek cen na półkach sklepowych.

– Teraz dodatkowo ceny energii powodują, że jest tak droga żywność w sklepach – mówi Marek Froelich

Tags: Rolnictwo OpolskieUkraina
REKLAMA

NAJPOPULARNIEJSZE

  • Ozimska Point w Opolu

    Nowy budynek rośnie przy kompleksie Ozimska Park. Wiemy, co tam będzie

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Marianna Schreiber będzie walczyć w Nysie? Gala MMA może się odbyć mimo braku zgody

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Śmierć na imprezie pracowników elektrowni. Oskarżony w sądzie: Ty diable

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Zwrot w sprawie zbiórki na Jacka Kasprzyka! Pieniądze wróciły, ale są problemy

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Prezes Stali Nysa: To wstyd, zarówno dla mnie jak i dla wszystkich w klubie

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
REKLAMA

 

 

REKLAMA

 

REKLAMA
  • Redakcja
  • Newsletter
  • Kontakt
  • Gazetki promocyjne
  • Regulamin
  • Ochrona danych

© Wydawnictwo SIlesiana 2022-2025

Welcome Back!

Login to your account below

Forgotten Password?

Retrieve your password

Please enter your username or email address to reset your password.

Log In

Add New Playlist

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Strona główna
  • Najważniejsze
  • Newsletter
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Razem dla środowiska
  • Dobra Energia
  • Gazetki promocyjne
  • Redakcja
  • Kontakt

© Wydawnictwo SIlesiana 2022-2025