Na Placu Benedyktyńskim po raz 6. odbyły się zawody Żelazny Strażak w Gogolinie. Strażacy zawodowi i ochotnicy zmierzyli się z ekstremalnym torem przeszkód, aby sprawdzić swoją kondycję fizyczną i siłę.
Ekstremalny tor w zawodach Żelazny Strażak w Gogolinie
Uczestnicy rywalizowali w pełnym rynsztunku bojowym. Zawodnicy nosili specjalne ubrania, hełmy, buty, a często także aparaty powietrzne. Zmierzyli się z wieloma wymagającymi zadaniami na czas.
Strażacy rozwijali i zwijali odcinki wężowe, pokonywali ścianę oraz wielokrotnie przerzucali ciężkie opony rolnicze. Wbiegali na dziewięciometrową wieżę z ładunkiem i przeciągali manekina ratowniczego. Na koniec strącali cel precyzyjnym strumieniem wody.
Rywalizacja i dodatkowe atrakcje
Na placu w Gogolinie, gdzie odbywały się zawody Żelazny Strażak, stanął także mini tor przeszkód dla dzieci oraz duże dmuchańce. Uczestnicy i kibice odwiedzili stanowiska edukacyjne oraz punkt Fundacji DKMS. Strażacy zachęcali tam mieszkańców do rejestracji w bazie potencjalnych dawców szpiku.
Czytaj też: Magazyn Allegro pod Opolem. Pracodawca ogłosił nabór
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania















