33-latek zabrał auto szwagra w nocy 18 lutego. Sytuacja miała miejsce na terenie powiatu kluczborskiego. Mężczyzna wsiadł do Forda męża swojej siostry wykorzystując to, że odszedł na chwilę od uruchomionego pojazdu.
– Właściciel Forda planował wyjazd. W ostatniej chwili wrócił się do mieszkania. Wtedy za kierownicą pojazdu usiadł 33-latek i zabrał auto szwagra – opisuje Krystyna Chmielewska z policji w Kluczborku.
33-latek nie odjechał daleko. Stracił panowanie nad pojazdem i zjechał z drogi, uderzając w ogrodzenie jednej z posesji. Mundurowi przybyli na miejsce stwierdzili, że kierowca był pijany. W wydychanym powietrzu miał blisko 2,5 promila alkoholu.
– Dodatkowo 33-latek nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami. W kieszeni miał za to woreczek, a wstępne badanie narkotestem wykazało, że była w nim amfetamina – opisuje Krystyna Chmielewska.
33-latek, który zabrał auto szwagrowi, usłyszał szereg zarzutów. To m.in. zabór pojazdu w celu krótkotrwałego użycia pojazdu, kierowanie Fordem pod wpływem alkoholu oraz posiadanie środków odurzających.
– Mężczyźnie grozi do 5 lat pozbawienia wolności – informuje policjantka.
Czytaj także: Tragiczny wypadek w Piotrowej. Nie żyje mężczyzna przygnieciony przez ciągnik
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydanie


