Sporo osób ze sztabu pani prezydent oraz ze współpracującej z nią Koalicji Obywatelskiej zakładało bowiem, że Sabina Nowosielska wygra w pierwszej turze. Oraz że „pozamiata” konkurencję. 7 kwietnia zdobyła 8 975 głosów i ponad 49 proc. poparcia – dużo, ale nie dość dużo, aby wygrać w pierwszej turze.
W dogrywce 21 kwietnia musiała zmierzyć się z Markiem Piaseckim, który dwa tygodnie wcześniej uzyskał 5 097 głosów i poparcie na poziomie blisko 28 proc. Tym razem miał ich 1,5 tys. więcej – 6 595. To dało poparcie na poziomie blisko 46,5 proc.
Nie wystarczyło to jednak, aby pokonać urzędującą prezydent Kędzierzyna-Koźla. Co nie zmienia faktu, że w II turze Sabina Nowosielska uzyskała 7 642 głosy – a więc o około 1300 mniej! Dało jej to poparcie na poziomie ponad 53,5 proc.
– To żółta karta – słyszymy w szeregach opolskiej Platformy.
Sabina Nowosielska swój wynik ocenia jednak inaczej. Zaznacza, że jest z niego zadowolona.
– Bardzo się cieszę, że mieszkańcy mi ponownie zaufali i będę mogła kontynuować nasze plany przez kolejne 5 lat. Wyniki pewnie byłby jeszcze wyższe, gdyby i frekwencja była wyższa, a niestety mało osób poszło głosować – komentuje dla „O!Polskiej”.
Wskazuje na to, że elektorat zwolenników PiS wykazał się dużą mobilizacją pod względem frekwencji.
– Mój kontrkandydat oficjalnie nie miał poparcia PiS, ale nieoficjalnie już tak. Katarzyna Kukolka-Bogocz ogłosiła, że nie mówi swoim wyborcom na kogo mają głosować, ale ona zagłosuje za Markiem Piaseckim. Mimo to i i tak większość mieszkańców zagłosowała za tym, że nie chce takiej zmiany – mówi Sabina Nowosielska.
Czytaj także bieżące informacje na temat wyników II tury wyborów samorządowych w województwie opolskim.
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania.



