Wybory samorządowe 2024 odbędą się 7 kwietnia. Mieszkańcy województwa będą wybierać swoich przedstawicieli do sejmiku, rad powiatów i gmin, a także ich włodarzy. Są jednak samorządy, gdzie o wyborach tych ostatnich mówić nie sposób. Powód jest prosty – tylko jeden kandydat do urzędu wójta bądź burmistrza.
W tych wyborach na 71 samorządów gminnych w woj. opolskim takich sytuacji mamy aż 16.
– Nie przypominam sobie, aby w przeszłości było ich tak wiele – mówi Rafał Tkacz, dyrektor opolskiej delegatury Krajowego Biura Wyborczego.
W tych opolskich gminach nie będzie wyborów wójtów i burmistrzów
Najwięcej, bo pięciu kandydatów bez konkurencji, ma komitet Śląscy Samorządowcy. Tak jest w następujących gminach:
- Chrząstowice – Florian Ciecior
- Kolonowskie – Norbert Koston
- Leśnica – Łukasz Jastrzembski
- Murów – Michał Golenia
- Reńska Wieś – Tomasz Kandziora
W pozostałych 11 przypadkach kandydaci startują pod szyldem własnych komitetów. Są to:
- Lewin Brzeski – Artur Kotara
- Kietrz – Dorota Przysiężna-Bator
- Bierawa – Krzysztof Ficoń
- Lasowice Wielkie – Daniel Gagat
- Korfantów – Janusz Wójcik
- Paczków – Artur Rolka
- Gorzów Śląski – Rafał Kotarski
- Dąbrowa – Katarzyna Gołębiowska-Jarek
- Komprachcice – Leonard Pietruszka
- Łubniany – Paweł Wąsiak
- Ozimek – Mirosław Wieszołek
Fakt, że w 16 opolskich gminach nie ma wyborów, bo jest tylko jeden kandydat na wójta lub burmistrza nie oznacza, że te osoby z automatu uzyskują mandat.
Mieszkańcy będą tam głosować „tak” albo „nie”. Jeśli kandydat uzyskuje ponad 50 proc. głosów na „tak”, to obejmuje urząd. Jeśli nie, to wyboru nowego włodarza dokonuje rada gminy spośród zgłoszonych przez siebie kandydatów.
Czytaj także: Wybory samorządowe za niecały miesiąc, a oni już są radnymi
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania.




