Polski las bez sosen? Trudno to sobie wyobrazić. Kondycja tych drzew, przez pokolenia uchodzących za gatunek „nie do zdarcia”, od dłuższego czasu budzi jednak niepokój leśników. Bo skala zamierania tych drzew jest coraz większa.
Widać to na przykładzie Nadleśnictwa Strzelce Opolskie, które do współpracy przy analizie problemu zaprosiło ekspertów z Zespołu Ochrony Lasu w Opolu. Badanie próbek gleby i ściętych drzew nie pozostawiło wątpliwości: to owoc suszy i zmian klimatu.
– Od 2015 roku obserwujemy pogłębianie się suszy. Ta, w połączeniu z upalnymi latami, drastycznie osłabia kondycję drzew – mówi Agnieszka Polowczyk z Nadleśnictwa Strzelce Opolskie.
Sosna zniknie z opolskich lasów? Wiek drzew im nie pomaga
Rośliny te mają sposób na przetrwanie braku wody. Potrafią zamknąć aparaty szparkowe w igłach. W ten sposób ograniczają parowanie.
Tyle, że susza sprzyja wzrostowi jemioły. Ten półpasożyt wyciąga wodę z wnętrza drzewa, przez co sosna ma znikome szanse na regenerację. A osłabione drzewo to łatwy łup dla owadów i grzybów. Takich, jak Sphaeropsis sapinea, które powodują zamieranie pędów.
– Do tego przy ostatnich ciepłych latach i stosunkowo łagodnych zimach poprawiły się warunki rozwoju owadów. Taka kumulacja czynników może doprowadzić do zwiększonego zamierania sosny – opisuje Agnieszka Polowczyk.
Pytaniom o to, czy sosna zniknie z opolskich lasów, sprzyja wiek drzew. Średnio mają one niecałych 60 lat. Tymczasem do aktualnej sytuacji bytowej drzewa najlepiej adaptują się w młodości, do osiągnięcia wieku około 30 lat. Dostosowują się wtedy do poziomu wód w ich otoczeniu.
– Starsze lasy są znacznie mniej elastyczne. Ich odporność spada wraz z wiekiem, co sprawia, że nie potrafią szybko reagować na drastyczne obniżenie poziomu wód gruntowych – zauważa Agnieszka Polowczyk.
Deficyt wody jest ogromny
Leśnicy argumentują, że jedynym ratunkiem dla lasów jest wycinanie zamierających drzew. Przy niewielkich ubytkach działają punktowo. Ale jeśli na dużych obszarach lasu sosnowego widać rude igły w koronach, to wtedy zostaje zrąb.
Ale i to potrafi przynieść negatywne skutki. Pozostawione drzewa są bardziej wystawione na działanie słońca. To na dodatek sprzyja wzrostowi jemioły. Na dodatek brak cienia zapewnianego przez drzewa skutkuje ekspozycją gleby na promienie słoneczne, sprzyjając jej parowaniu. To tylko pogłębia negatywne efekty suszy.
Pozostawione drzewa nie mają też tak dobrej ochrony przed wiatrem jak w sytuacji, gdy w grupie mogą stawiać mu odpór, wspierają się nawzajem.
Problem zamierania dotyczy tysięcy sztuk drzew. Tylko w leśnictwach Miedziana (okolice Kamionka, Miedzianej, Choruli), Górażdże (okolice Górażdży), Otmice (okolice Kamienia Śląskiego i Otmic) do wycinki już na teraz przeznaczono około 6500 drzew.
A nie wiadomo, co przyniosą kolejne miesiące. Sezon wegetacyjny dopiero się rozpoczyna. Zimą spadło mało śniegu, na dodatek brakuje opadów.
– Deficyt wody jest ogromny – stwierdza Agnieszka Polowczyk.
Sosna zniknie z opolskich lasów? Problem nie tylko u nas
Zamieranie sosen to problem nie tylko w opolskich lasach. Dotyczy także praktycznie całej Polski oraz sporej części Europy. Sytuację pod lupę wziął zespół naukowców i praktyków z Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie oraz Biura Urządzania Lasu i Geodezji Leśnej pod kierownictwem prof. dr. hab. inż. Jarosława Sochy. Opracowali modele ryzyka zamierania głównych gatunków lasotwórczych w Polsce. I tu również nie ma optymistycznych wieści: przy utrzymaniu obecnych zmian klimatu drzewa będą coraz częściej zamierać.
– Z analiz wynika, że w przyszłości nasz klimat będzie zbliżony do warunków śródziemnomorskich. To wiąże się z koniecznością adaptacji lasów. Przy ograniczonych możliwościach dostosowawczych dojrzałych drzew można spodziewać się, że proces zamierania będzie postępował. Nie oznacza to, że lasy znikną, ale że będą się stopniowo przekształcać – opisuje Agnieszka Polowczyk.
Dodajmy, że panująca od dłuższego czasu susza hydrologiczna to nie tylko kwestia sezonowego braku opadów. To złożony problem, który zmusza leśników zarówno do ratowania tego, co mamy teraz, jak i takiego projektowania lasów, by w kolejnych dekadach były bardziej zróżnicowane gatunkowo i odporne na zmiany klimatu.
Czytaj także: Wielkie sprzątanie nad Odrą. Zebrali ponad 200 kg odpadów
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania




