Zacznijmy od tego, że na półmetku rozgrywek mało kto dawał paniom spod znaku Rolnik Głogówek-Biedrzychowice szansę na brązowy medal. Ba, po tym jak na inaugurację rundy rewanżowej zostały rozbite 1:11 przez obrończynie tytułu, bliżej im było do strefy spadkowej (tylko sześc punktów więcej) aniżeli do choćby szóstego miejsca! Nie mówiąc już o podium, wszak do trzeciego w stawce AZS UAM Poznań traciły 11 „oczek”…
Ten zimny prysznic jednak podziałał na nie odpowiednio, a i też złapały bardzo dobry rytm. I zaczęły spisywać się kapitalnie. Dość napisać, iż z dziewięciu kolejnych meczów nie wygrały tylko jednego remisując z UJ Kraków (szkoda tego 2:2, bo medal byłby na wyciągnięcie ręki). Zdobyły przy tym 45 bramek, a straciły 12. Sprzyjało im też nieco szczęście, bo loty znacznie obniżyły Poznanianki (tylko 12 pkt w omawianym tu czasie i porażka z naszymi dziewczynami), a i Słomniczanka Słomniki oraz Targowianka Targowisko, które zdawały się po zimie gonić podium, znacząco „podupadły”. Za to obok naszej ekipy forma eksplodowała też u równie kiepsko spisującego się wcześniej AZS-u UJD Częstochowa.
Tak czy inaczej na dwie kolejki przed końcem szanse na brązowy medal miało nawet sześc drużyn, a ekipy z miejsc 3-7 dzieliły tylko cztery punkty. Na ostatniej prostej została jednak trójka chętnych.
Rolnik Głogówek-Biedrzychowice i brązowy medal? Nie tym razem
Co prawda na trzeciej lokacie znajdowały się nasze panie, ale by nie patrzeć na wynik meczu najbardziej zagrażających im Poznanianek musiały swoje spotkanie wygrać. A rywalizowały z drugim w tabeli Rekordem Bielsko-Biała i to na wyjeździe. I choć drużyna ta pewna już była srebra, to tydzień wcześniej – również u siebie – została rozbita przez mistrzynie z Górzna i chęć rehabilitacji była ogromna.
Największe rywalki Rolniczek mierzyły się za to z zespołami, które nieco wcześniej straciły szansę na podium, zatem motywacji jakby mniej. I tak AZS UAM Poznań podejmował AZS UJD Częstochowa, a Słomniczanka Słomniki grała w Krakowie z KS-em Uniwersytet Jagielloński. Ten ostatni zespół zagrał pod nasz i zremisował 2:2. Ale już team spod Jasnej Góry został rozbity przez ekipę z Wielkopolski 1:7. Tym samym podopieczne Krzysztofa Nosa musiały wygrać z Rekordem. I choć do przerwy remisowały (gol Ilony Kujawskiej), to finalnie poległy 1:3 i spadły na czwartą pozycję. Na tej też zakończyły sezon.
Rolnik wywalczył w nim łącznie 37 punktów. Wygrał 11 spotkań, cztery zremisował i siedem przegrał. Bilans goli to 75:51 (pełna tabela TUTAJ)… Ależ więc szkoda tej jesiennej wpadki z outsiderkami z AZS-u AWF Warszawa. Gdy to w listopadzie przegrały w stolicy 0:1.
Tym samym nie obroniły brązowego medalu zdobytego w poprzednim sezonie. Tych na koncie mają łącznie siedem, plus cztery srebra. Niemniej i tak chwała ekipie z powiatu prudnickiego za walkę do końca (pełna kadra zespołu TUTAJ).
Czytaj także: Futsalistów Dremana Exlabesy już nic nie uratuje. Spadek pewny!
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania





