O tym, że Robert Prygiel nie jest już prezesem Zarządu Spółki Stal Nysa S.A. (w skład której wchodzi także piłkarska Polonia) poinformował klub na swoich mediach społecznościowych. Jak poinformował burmistrz Kordian Kolbiarz, Robert Prygiel sam złożył rezygnację z kierowania klubem Stal Nysa. Ta wpłynęła formalnie do urzędu miasta w poniedziałek. Natomiast o takiej możliwości wiadomo było od pewnego czasu i już wtedy w klubie zaczęli szukać odpowiedniego kandydata.
„Bardzo dziękuję Robertowi Pryglowi (…) za wieloletnią, bardzo dobrą współpracę i wiele powodów do sportowej dumy z naszych sportowców!” – napisał Kordian Kolbiarz w mediach społecznościowych.
Stal Nysa – Robert Prygiel nie jest już prezesem…
Taki ruch ewidentnie wzbudził radość w środowisku kibiców, którzy od długiego czasu nie kryli potrzeby zmian. Robert Prygiel był w ostatnim czasie mocno krytykowany jako prezes klubu Stal Nysa, którym kierował przez pięć lat.
Niemniej początek pracy miał całkiem niezły. Żółto-niebiescy dwukrotnie zajmowali siódme miejsce w elicie, z czego raz wyprzedzili na mecie odwiecznego rywala z Kędzierzyna-Koźla.
Ostatnie dwa sezony były jednak dla klubu fatalne. Najpierw, kiedy wszyscy liczyli przynajmniej na play off, drużyna dość niespodziewanie spadła z elity. A następnie nie wróciła do niej i zajęła dopiero piąte miejsce na jej zapleczu. Sternik Nysan do winy poczuwał się częściowo, o czym mówił m.in. w rozmowie z „O!Polską”.
– To nie jest porażka tylko Roberta Prygla czy tylko Kordiana Kolbiarza. Dla mnie to porażka całego naszego klubu, wszystkich pracowników i zawodników. Ja nie unikam odpowiedzialności, ale to specyficzna sytuacja. W drużynie było 14 siatkarzy, niektórzy zawodnicy o dużym stażu, z ugruntowaną renomą. Myślę, że dla nich, tak jak i dla mnie, też to powinien być powód do wstydu – mówił nam w kwietniu Robert Prygiel, były już prezes klubu Stal Nysa.
…zastąpił go Arkadiusz Olejniczak
Tymczasem już wiadomo, że na tym stanowisku zastąpi go Arkadiusz Olejniczak. To postać bardzo dobrze znana w świecie nyskiej siatkówki. To tu jako zawodnik uczył się abecadła tego sportu i następnie przez trzy sezony występował z Nysanami w PlusLidze. Jako przedstawiciel zespołu został także mistrzem świata juniorów 2003.
Później przeniósł się na dwa lata do Mostostalu-Azoty Kędzierzyn-Koźle, po czym jeszcze powrócił do AZS PWSZ Nysa. Bronił barw także w Gwardii Wrocław i Juvenii Głuchołazy. W tym ostatnim klubie łączył to z pracą szkoleniową, która w tym wypadku była priorytetem.
Był też asystentem trenera w Stali Nysa. Od wielu lat czynnie prowadził swoją działalność jako fizjoterapeuta.
Zatrudnienie rodowitego Nysanina z przeszłością w klubie, także na boisku, ucieszyło wiele osób. Mnóstwo osób na klubowych socjalach już życzy mu powodzenia.
– Ten klub to marka z ogromnymi tradycjami, która do czegoś zobowiązuje. Jest to dla mnie ogromne wyzwanie, ale miasto i Stal są od zawsze w moim sercu. Zrobię wszystko, żeby drużyna wróciła na salony, bo wszyscy na to zasługujemy – nie krył na konferencji prasowej nowy sternik. – Zrobię też wszystko żeby był tutaj sponsor tytularny i żeby było większe wsparcie miejscowych firm.
Rewolucji nie będzie
Od razu też zdradził, iż w kadrze na pewno nie będzie rewolucji, a swoją rolę dalej będzie pełnił trener Mark Lebedew. Potwierdził również, że zostają zarówno obaj rozgrywający, jak i libero. Do tego trzech środkowych, dwóch przyjmujących i jeden atakujący. Wszyscy wiedzieli też o nadchodzących zmianach.
– Zostają więc tak naprawdę cztery wakaty. Co do kolejnych personaliów to jest kwestią kilku tygodni, jak się to wszystko rozwinie. Teraz trzeba po prostu podwinąć rękawy i mocno pracować. Rynek jest trudny, ale stajemy na głowie, żeby ściągnąć wartościowych zawodników. I to wszystko czynimy w ramach współpracy z trenerem, bo uważam, że budowanie drużyny to głównie jego rola, a nie prezesa – obrazował Arkadiusz Olejniczak. – Wiem, że wszyscy oczekują, iż zapowiem awans w przyszłym sezonie, ale w sporcie to tak nie działa.
Czytaj także: Kamil Semeniuk z Kędzierzyna-Koźla siatkarskim mistrzem Włoch!
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania




