To już kolejne dotacje na badania i rozwój, które przyznało OCRG dla opolskich przedsiębiorców. – To zawsze dyskusyjne, czy biznes i pieniądze publiczne to właściwe połączenie. I ja zgadzam się, że jak najmniej. Natomiast jeśli chodzi o badania i rozwój, to jestem przekonany, że warto publiczną kasą je wspierać – ocenił marszałek Szymon Ogłaza.
Wskazał, że pieniądze przekazane na ten cel zwracają się w postaci impulsu do działania i nowatorskich rozwiązań, które pozwalają firmom być konkurencyjnymi.
– Te działania wiążą się z ryzykiem. Ale bez nich nie da się ruszyć do przodu – podkreślił Szymon Ogłaza.
Dotacje na badania i rozwój OCRG
W siedzibie OCRG rozdano umowy o wsparcie w ramach trzeciego naboru dla mikro, małych i średnich przedsiębiorstw.
– Podsumowując ten nabór podpisaliśmy 31 umów na kwotę dofinansowania 26,2 mln zł. Kluczowa jednak jest kwota łącznej sumy inwestycji w opolskich firmach (dotacja unijna i wkład własny firmy): 42,2 mln zł – podkreślał Michał Wojczyszyn, dyrektor OCRG. – Postanowiliśmy sobie jasny cel: podnoszenie innowacyjności w państwa przedsiębiorstwa.
Finał naboru miał miejsce w piątek. Ostatnie umowy odebrało ośmiu przedsiębiorców. Otrzymali ponad 8 mln zł dotacji, a wartość ich inwestycji wyniesie ponad 12 mln zł.
Wśród najlepszych znalazły się pomysły dotyczące m.in.:
- sztucznej inteligencji wykorzystywanej w weterynarii,
- żurawi dla sektora offshore,
- łóżek szpitalnych,
- technologii zabezpieczających magazyny energii.
Na liście firm są:
- Somati System Polska
- Stobrawa Sobociński Piotr
- Moviebird International
- APC Presmet
- Metalowiec
- Protea
- Domiq
- 21infinity
Nowatorskie pomysły. Opolski biznes bierze dotacje i idzie za ciosem
Projekty przedsiębiorców są rozmaite. Na przykład Waldemar Kuberski, członek zarządu firmy Protea spod Kluczborka mówi, że jego firma chce zbudować zdalne stanowisko sterowania do żurawi, które pracują na morskich farmach wiatrowych. Dzięki ich rozwiązaniu można żurawiem pracować z lądu. Odbiorcami są firmy europejskie i światowe.
– Nasze żurawie pracują na trafostacjach, natomiast świat idzie w kierunku optymalizacji kosztów. A obsługa trafostacji jest kosztowna. Można się na nią dostać statkiem lub śmigłowcem. Dlatego też rośnie zapotrzebowanie na zdalne sterowanie z lądu naszymi urządzeniami – tłumaczy Kuberski.
Ciekawe rozwiązania związane z innowacyjnym sprzętem filmowym i telewizyjnym chce wprowadzić firma Moviebird z Opola, o której słyszało już nawet Hollywood. To nie pierwszy raz gdy sięga po fundusze w ramach projektów unijnych.
Z kolei Piotr Sobociński z firmy Stobrawa przedstawił pomysł innowacyjnego zamka dostosowanego do drzwi przeciwpożarowych z rewersyjną kontrolą dostępu.
Czytaj też: Co jest przeszkodą dla wroga? „Na pewno nie marketingowe pokazówki”
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania
















