piątek, 9 października, 2026
  • Redakcja
  • Newsletter
  • Kontakt
  • Gazetki promocyjne
  • Regulamin
  • Ochrona danych
Opolska360
  • Najważniejsze
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Dobra Energia
  • Razem dla Środowiska
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Opolska360
  • Najważniejsze
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Dobra Energia
  • Razem dla Środowiska
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Opolska360
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
REKLAMA
Home Najważniejsze

Tłum żegnał Jacka Kasprzyka. „Zostawił w mieszkańcach cząstkę siebie”

- Dobro nie umiera wraz z człowiekiem, który je czyni. Ono idzie dalej i żyje w nas – wybrzmiało na pogrzebie Jacka Kasprzyka, radnego Opola, społecznika i muzyka. Świadectwem dobra, jakie za życia dawał innym, było m.in. to, jak wiele osób przyszło odprowadzić go na miejsce spoczynku na cmentarzu na Półwsi.

Piotr Guzik Piotr Guzik
2026-09-17
w Najważniejsze, Opole
Pogrzeb Jacka Kasprzyka

Pogrzeb Jacka Kasprzyka - fot. PIG

REKLAMA

 

Jacek Kasprzyk zmarł w czwartek 10 września późnym wieczorem. Miał 46 lat. Odszedł w objęciach ukochanej żony Izy. Byli też przy nim członkowie rodziny i najbliżsi przyjaciele. Dwa lata temu poinformował o tym, że walczy z nowotworem, miał za sobą liczne zabiegi, ale mimo tego starał się czerpać z życia pełnymi garściami, nie zapominając o służbie innym. Dlatego też Opolanie tak tłumnie przybyli na pogrzeb Jacka Kasprzyka.

– Jacek robił bardzo dużo roboty – mówił ksiądz podczas nabożeństwa. – Prowadził klub młodzieżowy, aktywizując zarówno dzieci, jak i seniorów. W radzie miasta mówił głośno, gdy inni milczeli. I nie zaprzestał roboty nawet w chorobie. Zmieniał ludzi na lepsze, tak jak zmieniał świat wokół siebie. To jest forma zmartwychwstania, która już się dokonuje.

Mógł spocząć w Alei Zasłużonych, wolał być obok babci i dziadka

– Zastanawiałam się jak mówić o Jacku – powiedziała Marzena Sedlaczek, przyjaciółka radnego. – Można byłoby wygłosić pompatyczną laudację, ale on oczekiwałby, by mówić normalnie. To był świetny muzyk, dobry, uczciwy i przyzwoity człowiek. Ale bywał też nerwusem, szczególnie gdy rozwiązywanie pewnych problemów nie toczyło się jak szybko, jak by tego oczekiwał. Miał dystans do siebie i poczucie humoru. A pod skórą rockandrollowca krył się romantyk, z wielkim sercem i skłonnością do pięknych gestów.

Marzena Sedlaczek przypomniała, że Zaodrze i Dambonia to dla Jacka Kasprzyka nie było tylko miejsce zamieszkania, a jego miejsce na ziemi. To właśnie na organizowanym przez siebie osiedlowym festynie poznał miłość swojego życia.

– Ich wspólne życie było nieustającą podróżą – mówiła. – Największą wartością dla niego była rodzina. Kochał dzieci i chciał, by Maja i Staś mieli dobrą przyszłość. Żył tak, jakby chciał w 24-godzinnej dobie zmieścić 48 godzin.

Marzena Sedlaczek zaznaczyła, że pogrzeb Jacka Kasprzyka mógł się odbyć w Alei Zasłużonych. Ale on wolał spocząć obok ukochanej babci i dziadka.

Pogrzeb Jacka Kasprzyka. „Zostawił w mieszkańcach cząstkę siebie”

Przyjaciółka zmarłego przypomniała, że miał słuch absolutny i wielką muzyczną pasję. – Do doprowadziła go między innymi do bycia technicznym zespołu TSA. Był na tyle dobry, że zdarzało mu się zastępować muzyków podczas koncertów. Raz jeden z fanów wziął go nawet za syna Marka Piekarczyka – opowiadała Marzena Sedlaczek.

Ale to z innym muzykiem TSA – Andrzejem Nowakiem – połączyła go silna więź. Razem grali w zespole Złe Psy, aż do śmierci Nowaka w 2022 roku. Jacek Kasprzyk był też gitarzystą w grupie Pawła Kukiza, gdy ten opuścił zespół Piersi.

Marzena Sedlaczek opowiadał też o wielkiej pasji Jacka Kasprzyka do gór i wspinaczki. – W niej, tak jak w jego działalności społecznej, nie chodziło mu tylko o to, by samemu wejść na szczyt, ale i by pomagać zdobyć go innym. Zachęcał do działania i budowania świadomość, że przeszkody należy pokonywać współpracując – mówiła.

Podkreślała, że nawet w chorobie, z którą zmagał się od ponad dwóch lat, starał się działać na rzecz innych.

– Wyraził zgodę na udział w badaniach eksperymentalnych. Wiedział, że choć on może z tego nie skorzystać, to że może to pomóc innym ludziom – zauważyła Marzena Sedlaczek.

Nie chciał żyć pod dyktando choroby. Snuł dalsze plany z przekonaniem, że jeszcze tyle życia przed nim. W 2025 roku zdobył patent sternika motorówki, realizując jedno ze swoich marzeń.

– Choroba okazała się silniejsza od jego organizmu, ale nie od jego charakteru. Planów nie zrealizował tylko dlatego, że zabrakło mu czasu. I wierzę, że tak naprawdę nie odszedł. Zostawił w mieszkańcach cząstkę siebie – powiedziała Marzena Sedlaczek.

Pogrzeb Jacka Kasprzyka. „Nie raz pokazywał, jak pokonywać przeszkody”

– Jacek był artystą, człowiekiem wolnego ducha. Mieliśmy wspólne pasje muzyczne, to nas zbliżyło. A chwilę potem poznałem drugą twarz Jacka, społecznika, organizującego zajęcia dla dzieci i seniorów – mówił Arkadiusz Wiśniewski, prezydent Opola.

Jacek Kasprzyk był radnym jego klubu od ponad 10 lat. Ostatnio był też jego przewodniczącym.

– W 2014 roku stworzyliśmy komitet, który chciał pokazać, że można inaczej. Jacek niósł w sobie wielką siłę i energię. A jak nam się udało, to on nie oczekiwał stanowisk i gratyfikacji. On dalej służył ludziom. Wpadał do mnie do biura i wskazywał co warto zrobić. A gdy wskazywałem przeszkody, to pokazywał jak je zlikwidować i doprowadzić pomysł do realizacji – wspominał Arkadiusz Wiśniewski.

Prezydent Opola zadeklarował, że będzie robił wszystko, by „dzieło Jacka było dalej z nami”.

– On budował mosty i łączył ludzi. Jedna z jego ostatnich inicjatyw to budowa kładki łączącej dwa osiedla. Nie będzie łatwo, ale on nie raz pokazywał, że takie przeszkody da się pokonać. I my to zrobimy – zapewnił Arkadiusz Wiśniewski.

Czytaj także: Po chemii wsiadł na rower i zawstydził maruderów. Radny Jacek Kasprzyk o chorobie, empatii i korkach

***

Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania

Tags: Arkadiusz WiśniewskiCmentarz OpoleDambonia OpoleJacek KasprzykOpole PółwieśOpole Zaodrze
REKLAMA

NAJPOPULARNIEJSZE

  • Damian Kozubek

    Nie żyje Damian Kozubek z Opola. Rodzina miała wyjątkową prośbę ws. pogrzebu

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • „Obce ciała” na pływalni nie były przypadkiem. Celowo paskudził do wody!

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Znany kebab zniknął z rynku w Opolu. Ale będzie tu nowy lokal

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Śmiertelny wypadek na DK11 pod Byczyną. Policja ujawnia nowe fakty

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Zmarł profesor Franciszek Marek. Pierwszy wybrany rektor i doktor honoris causa Uniwersytetu Opolskiego

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
REKLAMA

 

 

REKLAMA

 

REKLAMA
  • Redakcja
  • Newsletter
  • Kontakt
  • Gazetki promocyjne
  • Regulamin
  • Ochrona danych

© Wydawnictwo SIlesiana 2022-2025

Welcome Back!

Login to your account below

Forgotten Password?

Retrieve your password

Please enter your username or email address to reset your password.

Log In

Add New Playlist

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Strona główna
  • Najważniejsze
  • Newsletter
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Razem dla środowiska
  • Dobra Energia
  • Gazetki promocyjne
  • Redakcja
  • Kontakt

© Wydawnictwo SIlesiana 2022-2025