środa, 10 czerwca, 2026
  • Redakcja
  • Newsletter
  • Kontakt
  • Gazetki promocyjne
  • Regulamin
  • Ochrona danych
Opolska360
  • Najważniejsze
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Dobra Energia
  • Razem dla Środowiska
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Opolska360
  • Najważniejsze
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Dobra Energia
  • Razem dla Środowiska
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Opolska360
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
REKLAMA
Home Najważniejsze

Plakaty antyaborcyjne w Opolu. Wyrok za tydzień

W czwartek 11 kwietnia Sąd Okręgowy w Opolu rozpatrywał apelację Agnieszki Kossowskiej od wyroku, który zapadł w styczniu 2024 roku w Sądzie Rejonowym w Opolu. Sprawa dotyczy rozpowszechniania szokujących obrazów antyaborcyjnych w przestrzeni publicznej przez Fundację Pro-Prawo do Życia.

Jolanta Jasińska-Mrukot Jolanta Jasińska-Mrukot
2024-04-11
w Najważniejsze, Opole, Region, Tylko u nas
Plakaty antyaborcyjne w Opolu

Plakaty antyaborcyjne w Opolu były tematem apelacji Agnieszki Kossowskiej. Na zdjęciu z mecenasem Jackiem Różyckim. / Fot. Jolanta Jasińska-Mrukot

REKLAMA

Plakaty antyaborcyjne w Opolu są tematem sprawy, która ciągnie się od dłuższego czasu. Trzy miesiące temu reprezentującego tę fundację Adama Brawata uniewinniono przez opolski Sąd Rejonowy. Jak stwierdziła wtedy sędzia Marzena Drozdowska, w polskim prawie nie ma paragrafu, z którego można by go skazać.

Plakaty antyaborcyjne w Opolu. Ciąg dalszy batalii sądowej 

W czwartek 11 kwietnia, podczas rozprawy apelacyjnej, Adam Brawata, koordynator Fundacji Pro-Prawo do Życia nie był obecny. Na decyzję podtrzymującą lub uchylającą wyrok pierwszej instancji poczekamy do 18 kwietnia.

Proces przeciwko fundacji to pokłosie zawiadomienia  Agnieszki Kossowskiej z Opola. To mama 14–letniego Franka z niepełnosprawnością sprzężoną. Na co dzień prezeska Fundacji Rozwoju Edukacji Empatycznej.

Sprawa dotyczyła drastycznych obrazów, plakatów i billboardów z rozczłonkowanymi płodami. Między innymi z wizerunkiem Hitlera na tle flagi unijnej, które miały dramatyczny wpływ na 14-letniego Franka.

W opinii biegłego psychiatry dziecięcego z Kielc, obrazy rozpowszechniane przez Fundację Pro miały negatywny wpływ na obecny stan nastoletniego Franka.

– Mój syn podlega takiej samej ochronie prawnej jak osoby pełnosprawne – mówiła podczas rozprawy apelacyjnej Agnieszka Kossowska.

– Podczas przewodu padło takie sformułowanie, że ten przepis powstał dla osób normatywnym. A to by oznaczało, że mój syn nie podlega ochronie prawnej. A ja uważam, że podlega ochronie prawnej. Tak jak każde dziecko. Jako matka chciałabym się czuć bezpiecznie. Po to żeby móc wyjść z nim na spacer, nie narażając go na tak drastyczne obrazy.

Franek ma trwały uraz

Pani Agnieszka Kossowka zaznaczała, że Franek wciąż obawia się każdego wyjazdu samochodem z domu.

– Boi się, że wszędzie napotkamy obrazy antyaborcyjne. Pyta za każdym razem, czy tam będzie to zabite dziecko. Konieczna była pomoc psychiatry i psychoterapeuty. Wiele osób nie wie, że takie obrazy mogą aż tak oddziaływać na osobę z niepełnosprawnością – tłumaczyła.

Trzy miesiące temu sędzia Marzena Drozdowska uniewinniając Adama Brawatę wyjaśniała, że w polskim kodeksie nie ma przepisu, z którego mogłaby go skazać. Nie ma w nim artykułu, w którym jest mowa o obrazach drastycznych. Mimo, że jest mowa o obrazach nieprzyzwoitych.

Reprezentujący Agnieszkę Kossowską mecenas Jacek Różycki mówił podczas rozprawy apelacyjnej, że dla niego w tej sprawie kluczowym pojęciem jest lekceważenie. A nie nieprzyzwoitość. Wbrew temu, co sądzi obrońca strony przeciwnej, nieprzyzwoitość nie jest związana tylko z seksualnością. A w ocenie oskarżenia znamię nieprzyzwoitości wypełnia zachowanie polegające na lekceważeniu podstawowych, elementarnych norm społecznych.

Lekceważenie to sedno tej sprawy

– Tego typu lekceważenie zaistniało w tej sprawie – mówił mecenas Różycki. – Polegało ono na tym, że oskarżony bezrefleksyjnie uznał, że tego typu obrazy nie są nieprzyzwoite, w związku z tym, korzystając ze swojej konstytucyjnej wolności słowa wolno mu powiesić rozczłonkowany płód ludzki. I nieważne, kto to zobaczy. A stało się tak, że zobaczył to chłopiec z niepełnosprawnością intelektualną i spektrum autyzmu. I od trzech lat to dziecko ma poważne problemy natury i psychicznej, i fizycznej, w związku z tym, że spostrzegło ten obraz.

Mecenas powołał się na przepis z artykułu 141 Kodeksu wykroczeń, w którym pojawia się słowo „nieprzyzwoite”

– Tego typu obraz ciężko uznać za coś, co jest przyzwoite z obecnie istniejącymi normami społecznymi – tłumaczył mecenas Różycki.

– Jeżeli żyjemy w kraju, w którym kult zmarłych jest swoistą świętością, to nie wolno nam publikować tych zdjęć, rozczłonkowanych części ludzkich organizmu. Bo to jest wprost niezgodne z elementarnymi normami społecznymi.

Prawo zjawiskiem dynamicznym

Mecenas wniósł, aby uznać oskarżonego za winnego wykroczenia z artykułu 141.

– W mojej ocenie, prawo, także prawo karne, jest zjawiskiem dynamicznym – uzasadniał. – To nie jest tak, że uchwalono dekady temu kodeks wykroczeń i interpretacja przepisów tego kodeksu powinna być dokonywana na podstawie uzasadnienia tej inicjatywy ustawodawczej z zamierzchłych lat. Nie, bo wszystko się zmienia, jak również zmienia się wykładnia norm istniejących.

Dlatego ustawodawca w sensie literalnym nie spenalizował takich zachowań. Nie ma takiego przepisu.

– W pierwszej instancji słyszałam, że ja jestem za aborcją, tak, jakby to nie dotyczyło obrazów. To zostało powiedziane – mówi Agnieszka Kossowska.

– Teraz, w procesie odwoławczym, słyszę, ile mają empatii. Również, że pan Brawata tego nie zrobił, bo był jedynie wolontariuszem tej fundacji. A wtedy słyszałam, że jest koordynatorem tej akcji na zachodnią Polskę. Teraz usłyszałam coś innego…

Czytaj też: Igor Tuleya w Opolu: Sądy trzeba oddać obywatelom

***

Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania.

 

 

 

 

Tags: Fundacja FREE OpoleJacek RóżyckiSąd Opole
REKLAMA

NAJPOPULARNIEJSZE

  • Policyjny pościg w Opolu

    Policyjny pościg w Opolu. 57-latek długo uciekał przez miasto

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Nowa hala sportowa zamieni się w wielki bazar odzieży

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Opolskie świętuje z przytupem. Moc wydarzeń w Mosznej

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Elon Musk nie był zainteresowany tym zamkiem. Pojawił się nowy chętny

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
  • Ruch wahadłowy na DK46. Powodem budowa trasy rowerowej

    0 udostępnienia
    Usdostepnij 0 Tweet 0
REKLAMA

 

 

REKLAMA

 

REKLAMA
  • Redakcja
  • Newsletter
  • Kontakt
  • Gazetki promocyjne
  • Regulamin
  • Ochrona danych

© Wydawnictwo SIlesiana 2022-2025

Welcome Back!

Login to your account below

Forgotten Password?

Retrieve your password

Please enter your username or email address to reset your password.

Log In

Add New Playlist

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Strona główna
  • Najważniejsze
  • Newsletter
  • Opole
  • Region
  • Sport
  • Tylko u nas
  • Biznes
  • Nauka
  • Razem dla środowiska
  • Dobra Energia
  • Gazetki promocyjne
  • Redakcja
  • Kontakt

© Wydawnictwo SIlesiana 2022-2025