O tym, że pałac w Dąbrowie niszczeje zaalarmowała „O!Polską” pani Beata, która ostatnio miała okazję odwiedzić jeden z bardziej znanych zabytków regionu.
– Jesteśmy wstrząśnięci potworną dewastacją obiektu, który jest własnością UO – wskazuje.
Pałac w Dąbrowie od ponad 50 lat pod pieczą Uniwersytetu Opolskiego. Czytelniczka: „Teraz to ruina”
Przypomnijmy. Obiekt leżący niespełna 20 km od Opola, przetrwał zawieruchę wojenną bez zniszczeń. Potem wiele się w jego historii zmieniło.
Pałac w Dąbrowie w roku 1975 wraz z przyległym do niego parkiem przejęła Wyższa Szkoła Pedagogiczna w Opolu. W zabytkowych murach powstały wówczas sale wykładowe, czytelnia i noclegi dla wykładowców i studentów zaocznych.
Po przekształceniu w Uniwersytet Opolski w 1994 roku, pałac dalej był własnością uczelni.
– Teraz to jest ruina – uważa czytelniczka. – Z zewnątrz wygląda jako tako. Zdjęcia zachęcające do zwiedzania przedstawiają obiekt odnowiony z grafitową dachówka i białymi murami. Przyjeżdżasz zwiedzać, a tam tynk na zewnątrz budynku 0,5 m zbity bo wilgoć zagościła po nieudolnym remoncie, wszystkie okna z łuszczącą się farba, podobnie tynki wewnątrz – punktuje.
Co faktycznie działo się z dąbrowską perełką w ostatnich latach?
Czytelniczka wytyka uczelni „nieudolny remont” podczas którego położono na tynki karton gips, co je zatkało, a czego efektem ma być obecna „pleśń i zgnilizna”. Zauważa też brak drzwi.
– Są w jednym pokoju poukładane niszczejące – relacjonuje wizytę w dąbrowskim pałacu. – Naprawdę taka perełka, a uniwersytet nic nie robi. Porażka opolskiego uniwerku, wstyd – mówi rozżalona.
O odniesienie się do tych zarzutów pytamy w Uniwersytecie Opolskim, który zarządza obiektem.
Andrzej Witek, zastępca kanclerza UO, mówi że uczelnia ma świadomość „wyjątkowej wartości historycznej i architektonicznej pałacu w Dąbrowie, jak również jego obecnego stanu i zakresu potrzeb remontowych”.
Zapewnia, że od lat pałac jest monitorowany. Natomiast uczelnia jest w kontakcie z konserwatorem.
– Wszystkie jego zalecenia są wykonane – podkreśla Andrzej Witek.
Tylko w ostatnim czasie to m.in.:
- uzupełnianie uszkodzonego oszklenia stolarki okiennej,
- usuwanie roślinności, której rozwój mógłby prowadzić do uszkodzeń elementów budynku,
- inne prace wynikające z bieżącej oceny stanu technicznego.
UO o szeregu prac chroniących pałac w Dąbrowie
Zastępca kanclerza UO przypomina wyniki kontroli opolskiego konserwatora z 17 maja 2024 r.
– Wskazano wówczas na konieczność prawidłowego odprowadzenia wód opadowych od murów budynku oraz zabezpieczenia otworu wejściowego do piwnic. Jednocześnie podczas oględzin poddasza nie stwierdzono nieszczelności pokryć dachowych ani innych nieprawidłowości – wylicza.
Natomiast w roku 2025 roku interwencji wymagał również uszkodzony fragment zabytkowego muru otaczającego park. I tu również służby techniczne uczelni zajęły się zabezpieczeniem.
Andrzej Witek przypomina, że napraw, jakie przeszedł pałac w Dąbrowie, w przeszłości było znacznie więcej. Wśród nich były m.in.:
- prace dotyczące pokrycia dachowego i więźby dachowej,
- odprowadzanie wód opadowych,
- konserwacja zabytkowych elementów architektonicznych i wystroju.
– Dokumentacja konserwatorska wskazuje również na wcześniejsze naprawy i wzmocnienia części stropów. A także konserwację szczególnie cennych elementów, m.in. stropu kasetonowego, plafonu tzw. Złotej Sali i zachowanych zabytkowych kominków – punktuje Witek.
Park też mają na oku. Goście mile widziani
Na liście wykonanych prac jest rewaloryzacja zabytkowego parku.
– Obecnie park jest także okresowo wykaszany i porządkowany zarówno przez służby Uniwersytetu, jak i przy zaangażowaniu Stowarzyszenia Ochrony Dóbr Kultury w Gminie Dąbrowa „Dąbrowskie Skarby” – komentuje dla „O!Polskiej” zastępca kanclerza UO.
Przypomina, że obiekt jest udostępniany odwiedzającym podczas organizowanych sezonowo dni otwartych, przy zaangażowaniu „Dąbrowskich Skarbów”. Aktualne terminy oraz zasady zwiedzania są każdorazowo podawane przez organizatorów przed kolejnymi dniami otwartymi.
Pałac w Dąbrowie potrzebuje pełnej renowacji. Co przyniesie przyszłość?
Andrzej Witek wyjaśnia też, że tak rozległy obiekt zabytkowy oznacza, że kompleksowa renowacja wymagałaby wieloetapowych prac. A co więcej – dużych pieniędzy.
– To co będzie najpilniejsze w ramach kompleksowej renowacji będzie wynikiem określenia trwałej formuły funkcjonowania. Ta jest jeszcze w opracowaniu – przyznaje Andrzej Witek.
– W obecnej chwili Uniwersytet skupia się na utrzymaniu technicznym obecnego stanu obiektu, zapobieganiu pogorszeniu tego stanu – stwierdza.
Czytaj też: To pierwszy taki remont tego pałacu. Czekali i pacjenci, i pracownicy
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania






